Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papiloty warkoczyki wałki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papiloty warkoczyki wałki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Papiloty: z gąbki vs gumowe. Wałki : gąbkowe vs plastikowe. Moje spostrzeżenia./ KONKURSY.

Witajcie :).
Do podkręcania włosów używam różnych ilości wałków lub papilotów.

Papiloty z gąbki. 
W środku znajduje się giętki drut. Papiloty są taniutkie i łatwo dostępne. Nie spadają z włosów(nawet bardzo śliskich). Mogę w nich spać, są wygodne.
Minusem takich papilotów jest to, że plączą włosy podczas ich ściągania:
Nie jest to norma. Jednak bywa, że niektóre z nich ciężko mi zdjąć i szarpiąc się z papilotem wyrywam sobie włosy.

Gumowe papiloty.
Papiloty gumowe również sa wygodne. Łatwo się je nakłada. Mam wrażenie, że uzyskuje po nich ładniejszy skręt włosów. Nie plączą włosów. Nie ma mowy o szarpaniu się z papilotem podaczas jego ściągania.
Minusem jest to, że trudniej mi je założyć. Moje śliskie włosy jakimś cudem się z nich wyślizgują:


Strzałką zaznaczyłam zdjęcie gdzie widać taką jakby dziurę. Te włosy są jedynie pofalowane ponieważ wyślizgnęły mi się z papilotu. Papiloty są cięższe niż te z gąbki. Jednak obydwa rodzaje papilotów prasują mi włosy przy skalpie -zwłaszcza jesli papiloty nawine jedynie na włosy do ramion. Pomaga spięcie włosów u nasady spinką(tak jak na zdjęciu) .
Dzięki temu efekt prasowania jest zneutralizowany. Jeśli chce uzyskać większy efekt push up, to po rozpuszczeniu włosów zaczesuje je do tyłu. 






Plastikowe wałki.
Skręt jest mocniejszy niż ten po wałkach z gąbki. Nie spadają. Wałki są bardzo tanie i łatwo dostępne. Nie da się w nich spać.
Minusem jest to, że tak samo jak papiloty z gąbki plączą włosy.


Gąbkowe wałki.
Wałki kupiłam za grosze w chińskim sklepie. Widziałam je na zagranicznych stronach. Wałki nie plączą włosów. Włosy są słabiej dociśnięte do wałką. Dzięki czemu skręt jest luźniejszy, naturalniejszy.
Minusem jest to, że wałki nie sprawdzą się na bardzo śliskich i opornych włosach. Kiedyś uzyskiwałam po nich ładny i naturalny skręt


...a obecnie po użyciu tych wałków podkręcają mi się jedynie końcówki.






Jeśli chodzi o papiloty czy wałki to sprawdza się u mnie stosowanie rekordowych ilości(np.25- 30) ;). Im więcej papilotów czy wałków tym mocniejszy skręt.... ale to dobrze, ponieważ włosy szybko mi się prostują. 
Jak widać na zdjęciu, mimo wszystko tych włosów na każdym papilocie jest dużo. Nie dałabym rady użyć mniejszej ilości.



Czego używacie do podkręcania włosów? . Które zdjęcie podoba wam się najbardziej?.




Przypominam o konkursach.
1- Wygraj zestaw 10 rosyjskich kosmetyków tutaj.
Konkurs trwa do 29 listopada.

2-Urodzinowy konkurs- ekologiczna torba, palma sabalowa, odlewki, potasowe mydło, balsam splend'or, DeBa tutaj.
Konkurs trwa do dzisiaj!!!




niedziela, 8 kwietnia 2012

nowe wałki przetestowane, oraz tag- kosmetyk idealny

Witajcie, dosłownie niedawno wróciłam od rodziny ;). Jak mówiłam zamierzałam w święta użyć nowych wałków:
Wczoraj wieczorem umyłam włoski, przepłukałam je płukanką z kakao, która je lekko usztywnia:http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/03/maskapukanka-z-kakao-oraz-kolagenowe.html
Kiedy podeschły(były wilgotne), zrobiłam żel z siemienia lnianego: http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/02/maska-plukanka-z-siemienia-lnianego.html  do którego dodałam soku z aloesu oraz 3 krople pachnącego olejku(rano po rozkręceniu walków moje włoski pięknie pachły bzem). W każde pasemko wtarłam trochę tej mikstury i nałożyłam walki tak samo jak tutaj:http://blogeve-evel.blogspot.com/2011/12/papiloty-warkoczyki-waki.html , czyli od spodu włosków.
 Użyłam tym razem 18 walków, które zostawiłam na włosach na cala noc. Co prawda nie spało mi się super wygodnie ale tez nie było bardzo źle ;)

Poranne efekty:(przy okazji te zdjęcia oddają dokładną,obecna kolorystykę moich włosów-ciemny brąz z takim kasztanowym połyskiem ;))

Wieczorem po użyciu szczotki do wlosow- jak widać rozprostowały się:

Jako, ze moje kręcone włoski zawsze budziły najwięcej kontrowersji, tu usłyszałam najwięcej sprzecznych opinii, proszę o kulturalne wypowiedzi, zwłaszcza anonimów ;)


Tag
przywędrował do mnie od: http://morenita-natural.blogspot.com/ za co jej bardzo dziękuje.
Zasady:
1. Napisz kto Cię oTAGowal i zamieść zasady zabawy.
2. Zamieść banner TAGu i wybierz jeden kosmetyk (może to być kolorówka jak i pielęgnacja), którego używasz już długo i nie zamienisz na nic innego.
3. Wklej zdjęcie wybranego kosmetyku.
4. Uzasadnij swój wybór (krótką recenzją możesz zachęcić wiele osób, by również go wypróbowały).
5. Zaproś do zabawy cztery bloggerki.

Mój wybór padł na kohl w proszku:  http://blogeve-evel.blogspot.com/2011/12/kohl-w-proszku.html .
Dlaczego? odpowiedz jest prosta.Po pierwsze był to pierwszy kosmetyk który przyszedł mi do głowy ;), a po drugie uważam go za ideał.
Plusy:
-naturalny skład,
-trwałość,
-głęboki czarny odcień,
-likwiduje popękane naczynka, białka oczu są bielsze
dowodem jest to zdjęcie:
-oczy wyglądają na wypoczęte,
-jest mega wydajny, używam go od dawna a ubytek jest znikomy:
Minusem dla niektórych moze być nakładanie kohlu, ja jednak nie mam już z tym żadnego problemu. Używam cienkiego pedzelka :)
Miałam tez kohl w sztyfcie(http://blogeve-evel.blogspot.com/2011/12/kohl.html), jednak ten jest jak dla mnie dużo lepszy.

Miałyście ten produkt? co o nim myślicie?

sobota, 3 grudnia 2011

papiloty, warkoczyki, wałki

Nigdy nie lubiłam mieć kręconych włosów...!
W dzieciństwie bardzo często mama kręciła mi włosy i wlewała na nie tonę lakieru(co zaważyło na ich kondycji).
Jednak postanowiłam jakiś czas temu zobaczyć siebie w lokach, wypróbowałam 3 sposoby.
Od razu zaznaczam, ze nie użyłam ani kropli lakieru tylko odżywkę b/s nivea(skład w zakładce odzywki/maski).

Moje włosy po warkoczykach(zaplecionych wieczorem):
Pierwsze zdj ma kilka lat aczkolwiek widać z przodu jak wyglądał efekt po warkoczykach(bardzo drobnych drugie zdj jest po trochę większych warkoczykach).


Po wałkach(było ich 20 i niestety trochę mi ich brakło na tył).
Użyłam zwykłych plastikowych walków(10szt- 5,50zł).
Nawjałam włosy zaczynając od końcówek i robię to od spodu włosków, wtedy jak widać są uniesione u góry.
Wcześniej nałożyłam na kosmyki odzywkę bez spłukiwania nivea i spryska lam je lekko woda(wtedy lepiej się kręcą- najlepiej robić to na świeżych włoskach, niedawno umytych).


Po 22 papilotach(tez mi ich trochę brakło ;), tak jak warkoczyki, trzymałam je całą noc)- tak wyglądały wieczorem(rozpuściłam je rano) mimo tego, ze nie użyłam ani kropli lakieru(a moje włosy ciężko zakręcić). Pogoda też nie dopisywała- było wietrznie..
Również włoski były swiezo umyte, lekko wilgotne i na pasemka nałożyłam odzywkę nivea b/s,
tak jak w przypadku walków, nawijanie zaczęłam od końcówek.


Moje włoski najlepiej przeczesać palcami, inaczej będą bardzo spuszone... 


Nowszy post z aktualnymi włosami:
Efekt po miękkich wałkach, włosy usztywnione były żelem z siemienia lnianego:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...