Witam.
Foreo bear 2 kupiłam sobie jako prezent na dzień mamy. Używam regularnie, codziennie 2x5 minut na poziomie 5. Mam nadwrażliwość sensoryczną i jeszcze nie udało mi się przejść na poziom pro.
Foreo Bear 2 łączy mikroprądy z masażem T-Sonic. Mikroprąd przepływa pomiędzy dwiema metalowymi kulkami, dlatego obie muszą dotykać skóry, a pomiędzy nimi a skórą musi być odpowiednia warstwa przewodzącego,wodnego serum. Można kupić zwykłe do badań usg.
Ma cztery rodzaje mikroprądu:
Advanced Microcurrent – bardziej stała stymulacja mięśni-ma dawać efekt napięcia.
Lifting Microcurrent – zmienia sposób podawania prądu od niższej do wyższej częstotliwości.Jest nastawiony na efekt uniesienia i konturowania.
Tapping Microcurrent – bardzo krótkie, szybkie impulsy działające bardziej powierzchownie.
Sculpting Microcurrent – ma oddziaływać głębiej na mięśnie i jest najbardziej nastawiony na modelowanie konturu.
Do tego dochodzą pulsacje T-Sonic z pięcioma sposobami masażu. Producent podaje, że masaż T-Sonic wspomaga drenaż i ograniczenie zatrzymywania płynów. To właśnie najbardziej mi pomogło.
Mam rano bardzo opuchniętą twarz. Zwłaszcza w okolicy żuchwy i oczu. Codziennie stosowanie foreo pomaga mi utrzymać linię żuchwy. Nie budzę się już tak opuchnięta jak wcześniej. Ciężko mi stwierdzić,czy działa na zmarszczki. W tej kwestii ufam mojej pielęgnacji bazującej na retinalu, peptydach miedziowych, volufiline,egf. Foreo to dodatek do tych produktów. W moim przypadku efekt jest niesamowity. Opuchnięcia całkowicie zmieniały moje rysy twarzy. Wychodzę z depresji i staram się opanować opuchliznę, wypadające włosy i brwi. Próbuje się odgruzować 😅
Przed:






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz