Moje włosy przez ostatnie lata wyglądały bardzo różnie. Przeszłam kilka etapów ich kondycji -od ogromnego wzrostu po urodzeniu wcześniaka,po całkowity brak pielęgnacji przy epizodach depresyjnych.
Przez rok moje włosy urosły z okolic bioder po kolana. Nigdy nie myślałam,że to możliwe. Byłam wtedy po porodzie mojego drugiego dziecka.
Na chwilę obecną są znacznie krótsze (powyżej bioder) Walczę z ogromnym wypadaniem i nasilonym lzs.
Doskonale wiem co to znaczy czuć tak silną niemoc,że mycie włosów wydaje się czymś niemożliwym do zrobienia. Wychodzę na prostą i moja skóra głowy również,dzięki dobrze dobranej pielęgnacji.
Dzisiejsze kosmetyki,których użyłam do mycia włosów i pielęgnacji skóry głowy.
Trudny powrót na prośbę mojej terapeutki. Dawno mnie tutaj nie było. Oj działo się 🫣
Na początek temat, który niestety znowu jest mi bardzo bliski: wypadanie włosów. Tym razem nakłada się na siebie kilka możliwych przyczyn takich jak zaburzenia lękowe, ptsd i niska ferrytyna(wzrost z 5 na 9). Włosy zdecydowanie to odczuły, więc aktualnie próbuję je wspierać zarówno od środka(szukam przyczyn tak niskiej ferrytyny i mam już swój trop), jak i odpowiednią pielęgnacją.
Obecnie stosuję grzebień Dual Action 18, Heiki Heiki Wielozadaniowe Serum Wspierające Porost Włosów oraz TRI HEE kurację hamującą wypadanie włosów.
Liczę,że szybko ogarnę wypadanie włosów. Z pewnością wpływ na to mają moje leki i depresja u córki.
Twoje włosy puszą się, są suche i łamliwe? To znak, że ta maska jest dla Ciebie! Intensywnie pielęgnuje i sprawia, że włosy stają się bardziej elastyczne, gładkie i błyszczące dzięki optymalnie dobranym do włosów o wysokiej porowatości olejom: z kiełków pszenicy i kakao. Miód, gliceryna i lanolina zapewniają włosom dodatkowe nawilżenie, a panthenol je wzmacnia. Niewielki dodatek łatwo zmywalnych silikonów zabezpiecza Twoje wysokoporowate włosy przed uszkodzeniami.
Sposób użycia: Nałóż maskę na umyte i wilgotne włosy. Pozostaw na włosach na 3 do 30 minut, a następnie spłucz.
Cena: 39zł-200ml Moja opinia: Zacznijmy od tego, że maseczka ma naprawdę cudną szatę graficzną. Chyba najbardziej do gustu przypadła mi fioletowa kolorystyka(maska do włosów średnioporowatych)- chociaż średnio przepadam za fioletem-mistrzostwo ;) Widać, że Anwen sporo serca włożyła do swojego przedsięwzięcia. Pięknie, prawda ?
Na plus mogę dodać bardzo szybką wysyłkę(na fakturze znajdowała się błędna miejscowość, ale to nie problem) Na stronie sklepu można wykonać test dotyczący porowatości włosów. Mój wynik to włosy średnioporowate ;)- chociaż niektóre pasma są zniszczone(znów podcinam je co miesiąc)
Zapach? Momentami zbyt intensywny, ale liczy się przecież działanie- prawda? Po pierwszym użyciu nie byłam zadowolona. Włosy bardzo łatwo się rozczesywały, były przyjemne w dotyku- ale brakowało im nawilżenia. Lewa strona- włosy po nałożeniu kuracji na gorąco Jantar(ale użyłam jej zupełnie inaczej niż zaleca producent- maseczka olejowa została nałożona po szamponie)Prawa- po zastosowaniu maseczki Anwen. Większość uznała, że po wygrywają włosy po kuracji Jantar.
Dopiero po drugim nałożeniu maseczki(pod rząd, po 12h od mycia włosów) pojawiła się niezwykła gładkość i blask.
Maseczka najlepiej działa nałożona dość sowicie (nie jest zbyt wydajna na moich suchych włosach) dzień po dniu(w pierwszym dniu ten efekt jest znacznie słabszy) Dodam, że po pierwszym użyciu szamponu z sles / dwukrotnym umyciu ich czymś delikatnym, nadal wyczuwam ją na włosach(i o to mi chodzi- ale trzeba pamiętać o oczyszczaniu raz na jakiś czas) Maseczka posiada jednak jeden wyjątkowy plus- całkowicie niweluje elektryzowanie się włosów! Dodam, że tylko nieliczne produkty się u mnie sprawdzają pod tym względem(nawet jeśli zawierają substancje antystatyczne i/lub dociążają włosy)Kupię ją za rok ;) To dobra maska(zwłaszcza jeśli porównuje się ją tylko do drogeryjnych kosmetyków) i pewnie w większości przypadków się sprawdzi. Ja muszę troszkę kombinować, aby podciągnąć jej działanie. Dodam jednak, że moje włosy są suche i bardzo wymagające- ciężko znaleźć coś co je w pełni zadowoli. Jeśli zmiksuje ją z maską z murumuru mam istne cudeńko na głowie. Natomiast po dodaniu maski NS Loves Estonia pojawiają się prawdziwe fale :D (sama maseczka kiełki i kakao jest idealna do włosów falowanych/kręconych)
Kolejnym plusem jest dość szybkie działanie maseczki- wystarczą naprawdę 3 minutki, aby zobaczyć efekt(po nałożeniu na 30 nie widzę różnicy) To dla mamy hajnidka spory plus ;) Mam nadzieje, że uda mi się jeszcze kiedyś kupić jej siostrę- maseczkę do włosów średnioporowatych(lubię proteiny) Zobaczcie jakie mam wspaniałe bejbiki :D
(cudne odbicie od nasady :) ) Aktualny wygląd moich włosów. Przez ostatnie ponad 1,5 roku praktycznie wcale nie dbałam o nie(i gdybym cofnęła czas to nadal byłoby tak samo z wielu względów). Pielęgnacja opierała się na drogeryjnych i rosyjskich kosmetykach, które mi nie odpowiadały(zły wybór- było ich dość sporo, więc momentami przestałam się dziwić osobom piszącym mi, że rosyjskie kosmetyki im nie służą ) Biorąc pod uwagę, że moja włosowa (i tak nikła- patrz poprzednie notki) włosowa kolekcja praktycznie zanikła, postanowiłam poczynić pewne zakupy w sklepie bioarp i mazidełka.
Włosy myje codziennie, więc często sięgam po suszarkę.
Włosy powoli odzyskują blask i nawilżenie, choć mimo podcinania nie uniknęłam zniszczeń(przyczyniła się do tego również moja poprzednia wizyta u fryzjera)
Mimo wszystko udało mi się zagęścić włosy. Na chwilę obecną nie posiadam np. prześwitów.
Witam :) SECRETS DE PROVENCE -organiczny szampon w kostce do włosów suchych.
Moje zamówienie ze sklepu kalina(to masło orzechowe jest genialne)i bliskonatury. Link do produktu: http://www.bliskonatury.pl/pl/p/Secrets-de-Provence-Organiczny-szampon-w-kostce-WLOSY-SUCHE-85g-jedna-kostka-2-butelki-szamponu-250ml/4258 Cena: 85g- 23 zł Skład: INCI: disodium lauryl sulfosuccinate, cetearyl alcohol, triticum vulgare (wheat) starch*, glycerin**, cocamidopropyl betaine, hydrogenated castor oil, stearic acid, coco glucoside, butyrospermum parkii (shea) butter*, aqua (water), argania spinosa kernel oil*, bentonite, parfum (fragrance), illite, limonene, linalool, geraniol *składniki pochodzące z ekologicznych upraw **wyprodukowane na bazie składnikow ekologicznych
- posiada certyfikat ECOCERT (http://cosmetiques.ecocert.com) 100% wszystkich składników jest pochodzenia naturalnego 22% wszystkich składników jest pochodzenia ekologicznego Moja opinia: Brakowało mi dobrego, delikatnego szamponu- wystarczy zerknąć do poprzedniego postu. Skorzystałam z dnia darmowej dostawy, aby uzupełnić braki. Wybór padł na szampon, który wyglądem przypomina ciasteczko. Sama nawet się nabrałam, gdy następnego dnia zobaczyłam go w łazience ;)(minus dla głodomorów :D)
*Uwaga na dzieci. Moja córka zawsze pomaga mi w myciu włosów(podaje szampon, maseczkę) Tym razem musiałam oswoić ją z nowym szamponem, ponieważ widząc go powiedziała: "am" ;) Następnego dnia już wiedziała, że to do włosów(ale ona rzadko je coś słodkiego i jeszcze nie wie jak smakuje pączek) Pomyślałam, że ten szampon musi być mój. Zerknijcie tylko na to cudne opakowanie:
Cena może i nie należała do najniższych, ale producent uważa, że jedno opakowanie szamponu w kostce Secrets de Provence=dwa standardowe szampony(250ml) Napaliłam się na ten szampon(zresztą jedyny jaki posiadam) i wiązałam z nim spore nadzieje. Po pierwszym użyciu nie byłam zbyt zadowolona- naprawdę nie wiem jakim cudem udało mi się je rozczesać. Następnym razem użyłam płukanki zakwaszającej i nadal nie byłam zachwycona jego działaniem. Odstawiłam go na rzecz czegoś innego i wróciłam do niego po kilku dniach. Tym razem powłoczka, którą pozostawia mydełko była znacznie mniejsza- ledwo wyczuwalna(porządnie je oczyściłam) Nie miałam problemu z rozczesaniem włosów. Mimo wszystko moje włosy wyglądają lepiej po użyciu czegoś innego. Szampony w tej formie mi jednak nie odpowiadają. Szkoda... Na moich włosach zużycie jest chyba dość spore(po około 8dniach):
Szampon w kostce naprawdę dobrze się pienił :) Dodam, że poprzednim szamponem( męża- czyli takim z sles) musiałam myć je aż 3x :/ Skóra głowy była zadowolona. Miałyście? Co o nim sądzicie?
Witajcie. Ostatni taki post napisałam kilka lat temu! Wiele się u mnie pozmieniało. Jak wygląda moja obecna kolekcja włosowa? Zobaczcie same.
Maski: Recepty babci Gertrudy- odżywcza maska do wszystkich typów włosów(nie mam jeszcze zdania na jej temat) Macadamia Hair odbudowa i ochrona- maska z olejem makadania i keratyną dr. Sante. Fitokosmetik- ograniczna maska do włosów blask i odżywienie, włosy farbowane- pierwsza saszetka nie wywołała u mnie efektu wow( zobaczymy co będzie dalej). Maseczka Kallos Lab 35 Signature Hair Mask, jest pusta(co pewnie widać na zdjęciach)- dodam jednak, że to moje 6 opakowanie tej maski i zamierzam nadal ją kupować(hit ostatnich miesięcy) Odżywki: Odmładzająca odżywka Grape Seed&Olive- wyciąg z pestek winogron i oliwek. Odżywka do włosów nawilżająca Aloe&Citrus- wyciąg z aloesu i cytrusów- troszkę gorsza od swojej poprzedniczki. Leśny Zielarz balsam do włosów osłabionych i zniszczonych z keratyną. Skalp: Vis Plantis Betula Alba Care- serum do skóry głowy z dziegciem brzozowym-wolałam np.cerkogel, w zestawie był jeszcze szampon. I to byłoby tyle, ale w ostatnim czasie przywiozłam parę perełek z Tunezji(jeszcze ich nie testowałam):
Jak wygląda wasza włosowa kolekcja? Kilka nowości ze sklepu ekodrogeria:
Wodę różaną(mój absolutny hit) i pastę do zębów kupiłam w spożywczaku. Wróciłyśmy do emulsji Biolane(pisałam o niej tutaj) Ponownie kupiłam ekologiczny płyn do mycia naczyń Earth Friendly Products, ponieważ zdaniem producenta nadaje się również do kąpieli, mycia rąk. Zdarzyło mi się nawet umyć nim włosy ;) (wszak powyżej nie ma szamponu) Instagram klik. P.s polecacie jakieś ciekawe strony z kosmetykami mineralnymi?(cienie, pudry,kredki)
Postanowiłam podciąć włosy, ponieważ: -wracam do naturalnego koloru, -przestałam je rozpuszczać, -schły wieczność(nawet przy użyciu suszarki) Moje pasma sięgały już kilka cm za tyłek -teraz kończą się w okolicy kości ogonowej.
Aktualnie( włoski mi troszkę podrosły)
W tym miesiącu mija 3 rok bez farbowania włosów indygo. Zostały mi jedynie czarne końcówki :)
Mój naturalny kolor jest ciężki do uchwycenia i na każdym zdjęciu wygląda inaczej :D
Lubię go coraz bardziej, choć chciałabym aby był troszkę ciemniejszy. Założyłam instagram(klik), więc może polecicie jakieś ciekawe profile?