sobota, 20 września 2014

Kolejna zmiana stanu moich włosów.

Witam :)

Moje włosy są zniszczone- co już wiecie. Nadal posiadam wiele rozdwojonych i połamanych(głównie połamanych) końcówek. Włosy zostaną podcięte w następnym tygodniu. 
Nadal się do nich przyzwyczajam. Często po pierwszym użyciu danej maski/odżywki nie widzę efektu wow. Muszę na niego poczekać. Dawniej było inaczej ;) Efekt wow pojawiał się nawet po pierwszym myciu. Aktualnie bywa, że nie jestem zadowolona z jakiegoś produktu, ale z czasem zaczynam dostrzegać wiele plusów. 

Pamiętacie co zawsze robiłam w chwilach włosowego kryzysu?
Używałam lekkiej maski jako odżywki b/s. Tylko taki sposób był w stanie nawilżyć moje włosy. Bywało, że taką maseczkę rozrabiałam z wodą tworząc sprej.
Dzięki Eternity mogę testować maseczkę na noc Dr. Bio z olejem makadamia. Producent zaleca stosowanie maseczki w ciągu nocy. Rano można zmyć ją szamponem. Maseczka nie sprawdziła się u Eter- recenzja klik. Ja mam o niej zupełnie inne zdanie.


Maska jest rzadka, lejąca. Moje włosy wypijają każdą ilość tego produktu. Używam jej jako odżywki b/s. Jako maska d/s również się sprawdza- prostuje moje włosy(aktualnie dość mocno falują)
Nakładam ją po glicerynie i jedwabiu(kolejny sposób, o którym wam wspominałam)
Intensywne nawilżenie i ochrona końcówek sprawiły, że moje włosy przestały się łamać. Zrobiły się odporniejsze na uszkodzenia. W środę byłam w Krakowie i moje włosy zostały pochwalone przez obcą dla mnie osobę- to motywujące ;) Muszę się przyznać, że w pierwszej chwili nie zorientowałam się, że chodzi o mnie :D 

1- delikatny szampon(nie chodzi o byle jaki delikatny szampon, nie przepadam za dziecięcymi, lubię szampony NS i Love2Mix, wszystkie kosmetyki należy dobierać do swoich włosów),
2-sprawdzone, treściwe maseczki zmywane po minimum 30 minut(chyba, że chodzi o maski domykające łuski, to nie reguła, zależy od konkretnego produktu),
3-gliceryna pod silikony,
4- maska b/s,
5- sporo cierpliwości.
To sprawiło, że aktualnie moje włosy tak się prezentują:






Bez lampy, brudne włosy(przed myciem), widać nawet zaginioną nitkę i trochę kurzu :D

Nie mogę się doczekać podcięcia włosów. Odgniecenia po warkoczu-dawniej w ogóle się nie pojawiały. Teraz całymi dniami noszę fale(chyba, że użyję maski Dr.Bio po szamponie)

Nadal się ich uczę...
Skalp nie swędzi, włosy wypadają.

Jak radzicie sobie w chwilach kryzysu? Jak sprawdza się w waszym przypadku stosowanie gliceryny pod serum? Co myślicie o maskach na noc?



wtorek, 16 września 2014

Jesienny konkurs!!!

Witam :)




Wiele z was boryka się jesienią z nadmiernym wypadaniem włosów. Dlatego postanowiłam zorganizować jesienny konkurs. Nagrodami będą:
-Aromatika olejek eteryczny z liści mięty pieprzowej- nowy 20ml(przykład wcierki z użyciem tego olejku tutaj)
-Aromatika olejek eteryczny limonka- nowy 10ml
-Olej witaminizujący do wzmocnienia i pobudzenia wzrostu włosów " Sulsena"- otwarty, nieużywany 100ml

Konkurs trwać będzie od 16-09-2014 do 05-10-2014 do godziny 23.59.Kosmetyki pochodzą ze sklepu: http://ukrainashop.com/
W konkursie mogą brać udział osoby pełnoletnie lub niepełnoletnie za zgodą rodzica/opiekuna.
Wysyłka na terenie Polski.
Na adres czekam 5 dni. 
Postaram się ogłosić wyniki do tygodnia od zakończenia konkursu.

Musisz:
Odpowiedzieć na pytanie: "Jak sobie radzisz z jesiennym wypadaniem włosów?"
Możesz:
Umieścić banner na blogu lub udostępnić na Facebooku 2los
Polubić sklep ukrainashop na Facebooku 1 los

Osoby, które często komentują bloga otrzymają dodatkowy los.

Wzór zgłoszenia:
Email- 
Banerek Nie/Tak-link.
Lubię sklep ukrainashop na Facebooku Tak/ Nie
Odpowiedź na pytanie:

Powodzenia:)



czwartek, 11 września 2014

Szungit- antyoksydacyjny spray do włosów/ Nowości.

Witam :)




Opis:

Antyoksydacyjny spray na bazie szungitowej wody efektywnie wzmacnia osłabione włosy, regeneruje i stymuluje ich wzrost jednocześnie zapobiega ich wypadaniu. Specjalnie dobrany zestaw ziół, kompleks aminokwasów i antyoksydantów poprawia krążenie krwi w skórze głowy, stymuluje wzrost włosów, pomaga przywrócić witalność cebulkom włosowym.

Składniki aktywne: lipa drobnolistna, pokrzywa zwyczajna, kasztanowiec zwyczajny, nagietek lekarski, łopian większy, melisa lekarska, proso zwyczajne, fiołek trójbarwny, wrzos, mydlnica lekarska, rozmaryn lekarski, lawenda oraz kompleks aminokwasów.
Wewnątrz butelki znajduje się mały kamień shungitowy. Nie należy go wyrzucać. Kiedy żel się skończy można go wyjąć, umyć i nosić w torebce. Kamień szungitowy ma potężną pozytywną energię.
Fratti, Rosja.

"Woda szungitowa działa na organizm wieloplanowo. Nasi przodkowie stwierdzili, że szungit ma działanie przeciwbólowe oraz przeciwzapalne. Unikalne są jej bakteriobójcze właściwości oraz trwały efekt antyhistaminowy. Dzięki swoim właściwościom leczniczym pomaga w leczeniu różnorakich chorób zapalnych, alergicznych, wirusowych, skórnych, schorzeń stawów i przemiany materii. Jako płyn do picia stosuje się ją przy nadkwasocie, zapaleniu jelita grubego, przeziębieniu (grypie, zapaleniu oskrzeli), piasku w żółci i nerkach, cukrzycy, artretyzmie. Pomaga ona przywrócić status odpornościowy oraz energetyczny przy syndromie chronicznego zmęczenia. Udowodniono, że fullereny zapobiegają pojawieniu się oraz rozwojowi arteriosklerozy. Nie mniej interesującym faktem jest to, że woda szungitowa usuwa kaca. Jako okład jest lekarstwem nawrzody, długo gojące się rany, odleżenia, furunkuły, łuszczycę, dermatyt atopiczny. Świetnie działa przeciwbólowo przy poparzeniach!
Woda taka ma też działanie odmładzające. Stosowana do codziennego mycia zwiększa elastyczność i tonus skóry, likwiduje drobne zmarszczki, łuszczenia się, obrzęki. Fullereny szungitu przywracają strukturę dermalną oraz przyspieszają proces regeneracji tkanek. Bardzo korzystnie wpływają także na objawy trądziku młodzieńczego. Szungit przywraca młodość i piękno skóry.
Również płukanie włosów wodą szungitową chroni przed ich wypadaniem i zapobiega łysieniu, wzmacnia cebulki oraz nadaje włosom blasku i jedwabistości.
Szungit jest również uniwersalnym sorbentem. Ze względu na możliwość oczyszczania wody ze szkodliwych domieszek nie ma sobie równych. Absorbuje on na swojej powierzchni do 95% zanieczyszczeń, pozbawia mętności i nadaje wodzie źródlany smak. Usuwa z wody metale ciężkie, żelazo koloidalne rur wodociągowych, azotany i azotyny, pestycydy, dioksyny, fenole, związki chloroorganiczne, produkty naftowe, radionuklidy, jaja helmintów, wirusy oraz bakterie. Jednocześnie nasyca organizm korzystnymi mikro- i makroelementy, pochłaniając szkodliwe pierwiastki. Widoczne efekty daje stosowanie wody szungitowej do płukania gardła, jamy ustnej, nosa przy anginach, paradontozie, nieżytach."(źródło)
O jego oczyszczających wodę właściwościach możecie poczytać u fightthedull klik.

Sposób użycia: nanieść równomiernie na włosy i skórę głowy, pozostawić na 15-20min., zmyć ciepłą wodą.

Link do produktuhttp://prostoznatury.com.pl/szungit-antyoksydacyjny-spray-do-wlosow-200-ml/
Cena: 16 zł- 200ml

Skład:
Aqua, Sodium PCA(humektant), Betaine(pochodna glicyny, nawilża, łagodzi podrażnienia), Sorbitol(humektant), Glycine(aminokwas glicyna), Alanine(prosty α-aminokwas), Proline(prolina odgrywa ważną rolę w produkcji kolagenu), Serine(endogenny aminokwas kodowany), Thereonine(aminokwas treonina), Arginine(aminokwas arginina,nawilża, wzmacnia włosy, zapobiega wypadaniu), Lysine(aminokwas lizyna, odgrywa dużą rolę w budowie komórek i skóry), Glutamic Acid(kwas glutaminowy, należy do aminokwasów endogennych), Pelos(szungit), Tocopheryl Acetate(estrowa forma witaminy E), Herbal Complex: Tilia Cordata(lipa drobnolistna), Urtica Dioica(pokrzywa zwyczajna), Aesculus Hippocastanum(kasztanowiec zwyczajny), Calendula Officinalis(nagietek lekarski), Arcticum Lappa(łopian większy), Melissa Offininalis(melisa lekarska), Panicum Milaceum(proso zwyczajne), Viola Tricolor(fiołek trójbarwny), Calluna Vulgaris(wrzos), Saponaria Officinalis(mydlnica lekarska), Rosmarinus Officinalis(rozmaryn lekarski), Lavandula  Angustifolia(lawenda wąskolistna), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil(niejonowa substancja powierzchniowo czynna), PEG-7 Glyceryl Cocoate(niejonowa substancja powierzchniowo czynna, renatłuszczająca), Butyrospermum Parki(masło shea), Tetrasodium EDTA, Methylchlororisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Cl 19140, Cl 42090, CL 15985(konserwanty, regulator pH, barwniki).

Moja opinia:
Spray ma bardzo mocy, wyrazisty zapach. Bywało, że odczuwałam uczucie ciepła po jego nałożeniu. Do jego zmywania używałam ciepłej wody. Lekko plącze włosy. Dodaje delikatnego blasku. Nie przepadałam za jego stosowaniem na długości włosa. Jak sobie poradził z moim wypadaniem włosów? Trochę się zmniejszyło, ale ta ilość nadal jest zbyt duża( używałam go dość często) Z sezonowym wypadaniem włosów może sobie lepiej poradzić. Trafiło mi się opakowanie z pokruszonym szungitem. Drobinki szungitu docierały do aplikatora. Musiałam przelać płyn do innego opakowania(bez kamyczka)




Pozostałe produkty z szungitem.
Spray do twarzy i ciała klik.
Maski, balsam do włosów klik.

Miałyście? Co o nim myślicie?


Nowości ze sklepu ekopiękno.

Lactimilk spray do włosów- witaminy dla włosów, regeneracja
Koktajl na włosy witaminowy. Zawartość kwasów serwatki i aminokwasów w formule sprayu powoduje, że włosy stają się gładkie, błyszczące, odporne na uszkodzenia zewnętrzne. Aminokwasy mają zdolność do zatrzymywania wilgoci we słosach, dzięki temu spray chroni włosy zniszczone farbowaniem. Serwatka ma pozytywny wpływ na procesy regeneracji komórek włosów. Główne zalety: Proste połączenie naturalnych składników; proste skuteczne formuły; łatwe, bezpieczne, wygodne opakowanie; bez parabenów, SLS, brak syntetycznych aromatów i barwników, brak syntetycznych konserwantów i polietylenu; maksymalna zawartość naturalnych składników; zawiera certyfikowane organiczne ekstrakty i oleje.

Skład:
Aqua, hydrolyzed Milk protein, Rosa Canina Fruit Oil (olej z dzikiej róży), Collagen Amin Acids, Keratin Amino Acids, Silk Amino Acids, Soy Amino Acids  , Wheat Amino Acids, Folic Acid, Riboflavin , Parfum, Citric Acid, Methylchloroizothiazolinone, Methylizothiazolinone. 

Bio Conditioner Shine and Strength.

Bio balsam blask i siła- olej z orzecha, kwasy AHA.
Balsam nadaje włosom naturalny połysk. Oliwa z oliwek odżywia włosy, sprawi, że będą zadbane i zdrowe. Olej z orzecha wzmacnia włosy. Complex Cosmacol(Włochy) sprawia, że włosy stają się miękkie i jedwabiste. Balsam został dodatkowo wzbogacony w witaminy E,,B2,B6 oraz kwasami AHA, daje naturalną objętość włosom. Olej Jojoba nadaje włosom blask. Balsam jest dodatkowo wzbogacony o ceramidy roślinne.


Organic People Tradycyjna maska do włosów - miód i lecytyna- gładkość i połysk

Wzmacnia i regeneruje włosy dowolnego typu, sprawia, że włosy stają się gładkie i lśniące, o wiele łatwiej się rozczesują. Organiczny, kwiatowy miód odżywia i nawilża włosy. Lecytyna wspomaga zdrowy wzrost włosów. Ekstrakt z cytryny dodaje blasku, czyniąc je gładkie i delikatne.


Maseczki Organic People zmieniły opakowania. Tutaj recenzja piwnej maseczki.

Miałyście?



czwartek, 4 września 2014

Zniszczyłam swoje włosy :)

Witam :)

To nie jest żart. Zniszczenia nie powstały w wyniku włosowych eksperymentów ;) Powodów było dużo- pewne sprawy, wakacje, bardzo minimalistyczna pielęgnacja, która się u mnie nie sprawdza ;)(ani na moim skalpie)
Tak wyglądają moje końcówki na całej długości.



W sierpniu moje włosy podrosły 0cm.

Zaczęłam o nie intensywniej dbać. Zapomniałam jak to jest mieć zniszczone włosy. Musiałam zmienić kilka swoich nawyków pielęgnacyjnych:
1. Delikatny szampon- moje włosy miały dość silnych mydełek/szamponów. Końce(które są połamane) plątały się podczas mycia, zrobiły się bardzo wrażliwe. Pomogła zmiana szamponu na coś znacznie delikatniejszego(NS)
2. Czas trzymania maski/odżywki na włosach- przyznam się, że przeważnie wmasowywałam daną maseczką i natychmiast ją spłukiwałam. Rzadko kiedy robiłam sobie prawdziwe włosowe spa. Obecnie po 5, czy nawet 15 minutach nie widziałam różnicy w kondycji swoich włosów. Musiałam zmywać maseczkę po minimum 30 minutach.
3. Powrót do sprawdzonych produktów.

Najpierw wróciłam do maseczki PO pobudzenie wzrostu(recenzja), potem do maski z olejem arganowym, włosy suche i łamliwe, na samym końcu włączyłam do pielęgnacji maseczkę Organic Shop miodowe avokado. Efekty nie pojawiły się od razu(jak to było w przypadku zdrowych włosów) Na efekt wow musiałam trochę poczekać. Było warto :)
4. Gliceryna pod silikonowe serum. 

Brakowało mi odrobiny nawilżenia do całkowitej równowagi pomiędzy emolientami, proteinami i humektantami. Wpadłam na pewien pomysł :) Nałożyłam glicerynę pod serum do włosów(wielokrotnie powtarzałam, że same emolienty to nie wszystko) Bywało także, iż glicerynkę dodawałam do porcji jedwabiu. Mimo wszystko wolałam pierwszą metodę. Włosy zostały nawilżone :) Używałam rokitnikowego kompleksu- ze względu na dodatek olejków.

Jak jest obecnie?
Końce przysparzają mi najwięcej problemów, trudno je wygładzić, plączą się. Pod koniec miesiąca zostaną podcięte. Zniszczeń nie da się naprawić. Włosy na długości wreszcie są gładkie i miękkie. 
Suche włosy mogłam kręcić palcami ;) (jak po solidnym usztywnieniu piwem)

Było, było(po dużej dawce silikonów), jest:

Łapię promienie słońca :)




Wreszcie się błyszczą. Nie dajcie się jednak zwieść ;) Nadal są podniszczone. Będę zmuszona obciąć więcej niż chciałam. Powinnam podciąć minimum 15cm(podzielę to sobie na kilka etapów, widok białych końcówek na tle czarnych włosów nie wygląda zbyt estetycznie) Ułatwi mi to pielęgnowanie włosów. Wracam do treściwszej pielęgnacji i łagodniejszych szamponów(choć szampon z sles nadal stosuje co 3 lub 4 mycie) Nie mam nic przeciwko sles, sama lubię takie szampony. Jednak na chwilę obecną moje włosy znacznie lepiej tolerują łagodniejsze myjadła(bardzo wrażliwe końce)
Czy jest mi żal? Nie, włosy nie są najważniejsze i wiem, że jakoś sobie z nimi poradzę. Nie pierwszy raz były zniszczone. Trudniej utrzymać mi ich stan, ale to się będzie zmieniać(zwłaszcza po podcięciu)
Pielęgnację należy dobierać do potrzeb swoich włosów. Te potrzeby będą się zmieniać. Inaczej pielęgnowało mi się zdrowe i zniszczone włosy. Moje włosy lubią długie spa, rosyjskie kosmetyki i glicerynę :)

Jak radzicie sobie w takich sytuacjach? :)

Trochę się zbierałam z tym postem, ale należy się również "chwalić" porażkami :)

poniedziałek, 1 września 2014

Kolejna szansa na wygranie suplementu diety Priorin Extra.

Witam :)

Znów macie szanse na zdobycie suplementu diety Priorin Extra(notka klik)

Priorin Extra to specjalnie stworzona unikalna formuła 3ACTIV+ z dodatkiem biotyny, która pozwalautrzymać zdrowe włosy. Formuła 3ACTIV+ z biotyną to połączenie ekstraktu z prosa, L-cystyny i kwasupantotenowego z biotyną.
Unikalna formuła 3 activ + połączenie ekstraktu z prosa, L-cystyny i kwasu pantotenowego z biotyną:
1 Stymuluje wzrost włosów,
2 Pomaga zapobiegać wypadaniu włosów,
3 Dodaje włosom blasku i objętości.



Wystarczy wejść nahttp://www.wyprobujpriorinextra.pl/
Wypełnić ankietę(o godzinie 18) i wpisać kodofY5j0G3D

Kod będzie aktywny dotąd, aż zakwalifikuje się określona liczba osób (może to być 10 minut albo i 3 dni  ) Nie ma dobowych ograniczników- aż 6 osób będzie mogło zakwalifikować się do testowania suplementu Priorin Extra.

Powodzenia :)


sobota, 30 sierpnia 2014

Skalp w trybie makro 3

Witam :)

Ciekawe jesteście co się zmieniło?

Mój skalp mniej się przetłuszcza(zasługa czarnej maski, zaczynam zauważać, że szampon z szungitem ma podobne właściwości, natomiast sprej nie ma wpływu na przetłuszczanie się włosów), ale włosy na przedziałku są ciut rzadsze(wypadanie)

Natomiast tył wygląda znacznie lepiej(jeśli chodzi o gęstość):

Pozbyłam się łusek.
Jest(lekkie zaczerwienienie tam, gdzie pojawiały się łuski):
Było:

Skóra jest nadal wrażliwa, jednak nie odczuwam dyskomfortu. 

Jak wyglądał mój plan?

1- walka z przetłuszczaniem czarną maską. Jest lepiej, choć jeszcze nie idealnie.
2- produkty złuszczająco-nawilżające- balsam naftalan S(Podobne: cerkogel 30, squamax)
3- peelingowanie skalpu(co mycie)
4-wcierka Hair Medic(okazała się bardzo kojącym produktem)

Obecnie nawilżam skalp, peeling wykonuje już tylko od czasu do czasu.

Skalp w trybie makro 1 klik- czyli od czego zaczynałam.
Skalp w trybie makro 2 klik.

Zdjęcia zrobiłam aparatem w trybie makro.  Świetny sposób na sprawdzenie stanu swojej skóry głowy, polecam każdemu :)



czwartek, 21 sierpnia 2014

Triphala, czyli coś na porost i wzmocnienie włosów.

Witam :)

Triphala to nic innego jak mieszanka trzech "super owoców". Triphalę firmy Himalaya można czasami nabyć w aptekach(jest sprzedawana jako lek na jelita) Jest ona jednak słabsza- 250mg.
Swoją wersję kupiłam w sklepie z odżywkami dla sportowców. Za 100 tabletek firmy Swanson Triphala zapłaciłam 31,90 zł.

Triphala- "trójfazowy".Nazwa w sanskrycie oznacza "trzy owoce"-Terminalia chebula (Haritaki), Terminalia Bellirica (Vibhitaki) i Emblica Officinalis (Amla). - jest jednym z najstarszych związków w 5000-letniej tradycji ajurwedy. Składa się z wysuszonych w równych częściach trzech "super owoców". 




Amla jest owocem, który przyczynia się do wzmocnienia systemu odpornościowego naszego organizmu. Jest skutecznym przeciwutleniaczem i pomaga w usuwaniu szkodliwych toksyn z organizmu. Ma właściwości antywirusowe i antybakteryjne.Wspomaga wchłanianie wapnia i innych minerałów w organizmie. Jest bogata w witaminę C, wzmacnia odporność.

Terminalia chebula pomaga utrzymać właściwą równowagę wszystkich układów naszego organizmu. Działa jako "oczyszczacz krwi". Poprawia wzrok, wzmacnia korzenie włosów. Zapobiega siwieniu. Usuwa nadmiar toksyn i tłuszczów z organizmu.


Terminalia Bellirica stymuluje funkcjonowanie układu pokarmowego i wzmacnia narządy zmysłów. Jest lekarstwem przeciwko niedokrwistości, biegunce, infekcji żołądkowo-jelitowych i kamieni żółciowych. Pomaga w walce z gorączką, bólem głowy, kaszlem i astmą. Reguluje ciśnienie krwi, wzmacnia serce.


Postacie tego produktu:

-proszek(przyjmuje się go ciepłą wodą),
-kapsułki,
-herbata.

Zastosowanie:

Zewnętrzne. Proszek miesza się z podgrzanym olejem kokosowym. Powstałą papkę nanosi się jeszcze ciepłą na skórę głowy. Proszek można również łączyć z rozcieńczonym aloesem. Taki zabieg należy powtarzać co trzy dni przez okres 3-6 miesięcy. Triphala zatrzyma wypadanie włosów i sprawi, że zaczną się pojawiać baby hair.
Wewnętrznie- proszek, herbata, kapsułki.

Główne właściwości:

-Zapobiega przerzedzaniu się włosów,
-wzmacnia układ odpornościowy, zwiększa ilość erytrocytów,
-Oczyszcza kanały energetyczne ciała, działa rozluźniająco,
-Wzmacnia pamięć, ma właściwości anty-aging,
-Reguluje układ trawienny.Jest naturalnym środkiem na kwasowość. Polepsza wchłanianie substancji odżywczych. Umożliwia organizmowi pozbycie się toksyn. Leczy zaparcia, utratę apetytu. Pomaga w leczeniu wrzodów żołądka.
-Pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu.
-Jest polecany osobom z anemią.
-Ma właściwości antynowotworowe.
-Poprawia wzrok, wzmacnia mięśnie oczu. Pomaga w leczeniu zapalenia spojówek. Zmniejsza ich zaczerwienienie.
-Zmniejsza ryzyko infekcji chorób skóry.
-Zmniejsza produkcje śluzu w płucach.
Najlepsze efekty uzyskuje się po długotrwałym przyjmowaniu tej ziołowej mieszanki.

Najczęstsze działania niepożądane: biegunka, zaburzenia żołądkowo-jelitowe. Nie poleca się go dzieciom i kobietom w ciąży.




Efekty:
Zażywałam 2 tabletki dziennie(1g)

Największe efekty odnotowywałam na włosach(wreszcie) Zauważyłam widocznie zwiększony porost włosów za każdym razem, gdy sięgałam po te kapsułki. Triphalę poleciła mi moja czytelniczka(zaobserwowała pogrubienie kucyka) Triphala wzmacnia włosy. Z pewnością do niej wrócę.
Ciężko mi ocenić inne właściwości Triphali. Nie stosowałam jej długotrwale. Jednak zależało mi głównie na włosach i tu się sprawdziła. Zwiększony porost włosów to główna zaleta tych kapsułek. Wyniki kuracji były widoczne już nawet po połowie miesiąca! Grudzień 2013 - przyrost od 3 -23 grudnia- 0,5cm, od 23 grudnia do 2 stycznia- 1,5, triphalę stosowałam od 20 grudnia) Mam zamiar wypróbować Triphalę zewnętrznie.
Skutki uboczne: brak.



Miałyście?


Mam nadzieje, że będę powoli wracać do życia. Posiadam małe zamieszanie na poczcie. Jeśli któraś z was nie dostała np. odpowiedzi to proszę o ponowne wysłanie maila :)

środa, 13 sierpnia 2014

Dziegciowe mydło do włosów i ciała/ Marion zabieg laminowania - diamentowy połysk włosów.

Witam :)

Dziegciowe mydło do włosów i ciała
Mydło dziegciowe delikatnie się pieni, łagodnie oczyszcza włosy i skórę, nie wysusza i nie wywołuje podrażnień, zmniejsza ryzyko pojawienia się łupieżu, łuszczenia i nieprzyjemnego świądu. Polepsza ogólny stan skóry i włosów. Aktywny składnik: naturalny brzozowy dziegieć wykazuje silne działanie regenerujące, antyseptyczne, przeciwzapalne i przeciwświądowe. Wywiera korzystny wpływ na cały organizm: poprawia sen, zmniejsza podrażnienia skóry głowy, dodaje siły i energii. Unikalny aromat mydła pozwala poczuć się bliżej przyrody.
Nie zawiera barwników, silikonów, parabenów i substancji zapachowych.

Mydełko dostałam od sklepu: http://prostoznatury.com.pl/

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate(sles), Cocamide DEA(substancja myjąca, renatłuszczająca), Sorbitol(substancja hydrofilowa, nawilżająca,humektant), Betula Tar(dziegieć brzozowy), Citric Acid(regulator pH), Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone(konserwanty).

Moja opinia:
Mydełko ma bardzo krótki skład. Należy je zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. To plus. Jest według mnie lepsze od szamponów z dziegciem. O dziegciu pisałam wam tutaj. Jest bardzo miękkie, nie ciągnie się tak jak np. czarne mydło. Jest bursztynowe. Kojarzy mi się ze smarem ;)



Dziegieć ma typowy zapach, mi on nie przeszkadza. Pomaga okiełznać moją skórę na uszach. Zapobiega powstawaniu łusek, pomaga złuszczać już istniejące łuski. 

Moja skóra nadal lubi ten składnik. Mydełko jest oczyszczające, trzeba nałożyć po nim odżywkę. Siła oczyszczania jest podobna do cedrowego mydła z serii Łaźnia Agafii(Bania Agafii) Posiadaczki suchych włosów mogą oczyszczać nim jedynie skalp. Dobrze się pieni.



Marion zabieg laminowania- diamentowy połysk włosów. Diamentowy pył, proteiny jedwabiu, płynna keratyna, witaminy. Włosy pozbawione blasku, puszące się. 

Opis:
Laminowanie to zabieg, dzięki któremu w szybki i łatwy sposób można uzyskać efekt doskonale prostych i jedwabiście lśniących włosów. Składniki aktywne dodatkowo je pielęgnują i regenerują. Płynna keratyna, wnikając w głąb włosów, przyczynia się do ich wzmocnienia i zwiększenia elastyczności, zapewniając im zdrowy wygląd. Diamentowy pył i Lustreplex- powodują, że włosy są pełne blasku, miękkie i gładkie w dotyku. Kompleks witamin działa na włosy odżywczo, nawilżająco i naprawczo. Olej ze słodkich migdałów kondycjonuje i dodaje blasku włosom matowym.
Sposób użycia:

Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol(emolient), Cetyl Alcohol(emolient), Ceteareth-20(emulgator, solubilizator), Polyquaternium-70(wygładza), Isopropyl Myristate(emolient), Gelatin(żelatyna), Glycerin(humektant), Prunus Amygdalus Dulcis Oil(olej ze słodkich migdałów), Dipropylene Glycol(substancja rozpuszczająca), Certimonium Chloride(konserwuje, ułatwia spłukiwanie), Guar Hydroxypropyltrumonium Chloride(antystatyk, ułatwia rozczesywanie), Hydrolyzed Wheat Protein/ PVP Crosspolymer(błonotwórczy), Hydrolyzed Keratin(hydrolizat keratyny), Hydrolyzed Silk(hydrolizat protein jedwabiu), PEG-20 Castor Oil(emulgator, środek powierzchniowo-czynny), PEG-60 Hydrogenated Castrol Oil(emulgator), Alcohol Denat, Zea Mays Oil(olej kukurydziany), Calcium Pantothenate(witamina B5), Inositol(witamina B8), Retinol(witamina A), Rosa Moschata Seed Oil(olej z róży rdzawej), Biotin(biotyna), Tocopheryl Acetate(estrowa forma witaminy E), Diamond Powder(diamentowy pył), cyclopentasiloxane(silikon cykliczny), Dimethiconol(lekki silikon), Phenyl Trimethicone(lekki silikon),Amodimethicone(lekki silikon), Trimethylsilylamodimethicone( silikon zmywalny szamponami z SLS, SLES, SCS.), C11-15 Pareth-5, C11-15 Pareth 9, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazoilinonoe, Methylisothiarolinone, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Isothiazolinone, Imidazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Triethanolamine, Citric Acid.

Moja opinia:
Zawartość jednej saszetki:

Zapach- lekko mdły, nie podobał mi się.
Do opakowania dołączony jest czepek utrzymujący ciepło.

Dłuższy skład(podrażnia, uwaga na skalp)- w porównaniu z niebieskim opakowaniem. Poprzednia wersja się u mnie nie sprawdziła. Diamentowy zabieg laminowania ułatwia rozczesywanie. 
W ostatnim czasie zaniedbałam włosy(pewnie zauważyłyście, że mnie nie ma) Bazowałam jedynie na suchym szamponie. Włosy zrobiły się trochę suche. Postanowiłam im to wynagrodzić. Produkt zmyłam po 20 minutach. Włosy zostały podsuszone suszarką. Różowa wersja jest wydajniejsza. Łatwiej mi nią było pokryć wszystkie pasma. Podczas spłukiwania czułam jedynie bardzo delikatne(określiłabym je jako słabe) wygładzenie. Po wysuszeniu zrobiły się gładkie w dotyku(ale nie prostsze, czy ujarzmione/dociążone, nawilżone), wyczuwalnie powleczone czymś, puszyste. Różowa wersja to przyjemna, lekka odżywka(choć muszę podkreślić, że miewałam lepsze), do której będę czasami wracała. Nie odnotowałam zwiększonego blasku, czy sypkości. Główne(i jedyne) atuty to przyjemne powleczenie(lubię taki efekt), ułatwione rozczesywanie i puszystość.
Miałyście?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...