czwartek, 4 lutego 2016

Kremowa babeczka :)

Witam.

Opis:

Jak można się oprzeć tak słodkiemu Panu Pierniczkowi? Nie próbuj się nawet bronić przed jego urokiem – po prostu rozkoszuj się aromatem świeżo upieczonych pierniczków, naturalnymi olejkami eterycznymi i maślanym dobrodziejstwem, które wygładzi Twoją skórę oraz doda sił witalnych i dobrze rozgrzeje!
Zapach: słodkie pierniczki
Zawiera naturalne olejki: Słodka Pomarańcza i Czarny Pieprz
Właściwości: rewitalizuje, rozgrzewa
Waga: 50g
O BABECZKACH
Chociaż nieduże, nasze babeczki są po brzegi wypełnione kremowym masłem kakaowym oraz shea, które to są doskonale znane ze swoich zdolności do głębokiego nawilżania oraz odżywiania skóry. To oznacza, że zamiast błyskawicznie musować w wodzie, jak Bomby, kremowe babeczki powoli i rozkosznie rozpuszczają się, uwalniając ciężkie od bogatych składników masełka i zmysłowe, czyste olejki eteryczne – prosto do wody i na Twoją skórę. Takie leniwe rozpływanie się może im zająć nawet 15 minut!
Babeczki są zwijane, wyciskane, formowane i dekorowane wyłącznie ręcznie. A więc każdy pojedynczy produkt jest absolutnie unikatowy!
SPOSÓB UŻYCIA
Wrzuć maślaną babeczkę do ciepłej kąpieli, a zacznie delikatnie rozpuszczać się, uwalniając do wody nawilżające masełko kakaowe, które odżywi Twoją skórę. Dla najlepszego efektu wetrzyj dokładnie babeczkę w ciało. Babeczka ma wysoką zawartość olejków, więc jest specjalnie polecana osobom z bardzo suchą skórą!
Pamiętaj, by po kąpieli dokładnie spłukać wannę.

Składniki: Sodium Bicarbonate, Citric Acid, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Zea Mays (Corn) Starch, Sucrose, Sodium Lauryl Sulfate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Parfum (Fragrance), Oryza Sativa (Rice) Powder, Aqua, Polyethylene Terephthalate, Albumen, Hydrogenated Vegetable Oil, Acrylates Copolymer, Shellac, Chondrus Crispus (Carrageenan), Aroma (Flavor), Acacia Senegal Gum, Lecithin, Carboxymethyl Hydroxyethylcellulose, Piper Nigrum (Pepper) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Benzyl Benzoate, Cinnamal, Eugenol, Coumarin, CI 19140, CI 16035, CI 73015, CI 47005, CI 15985, CI 42090, CI 77000, CI 14700, CI 17200.
Link do produktuhttp://www.bliskonatury.pl/pl/p/Kremowa-babeczka-do-kapieli-SLODKI-PIERNICZEK/1525
Cena: 10,49 zł

Moja opinia:
Aktualnie moja kąpiel wygląda bardzo podobnie jak w okresie ciąży. Używam płynu do kąpieli Babydream fur Mama oraz olejku do pielęgnacji ciała Babydream fur Mama(dodaje kilka kropel do wanny) Babeczka okazała się przyjemnym urozmaiceniem. Pięknie wygląda, pysznie pachnie(słodko i zarazem ostro- zapach jest jednak bardzo delikatny) Moja skóra po ciąży zrobiła się strasznie sucha. Nie sądziłam, że babeczka tak dobrze ją nawilży. Mam małą wannę, więc użyłam jedynie połowy babeczki. To wystarczyło :) Rozpuszcza się uwalniając bardzo subtelną, kremową piankę.

Masełka zawarte w pierniczku idealnie otuliły moją skórę. Nie musiałam używać balsamu do ciała (co było dla mnie sporym plusem :))- czyli to idealna opcja dla zabieganych.
Sprawdzi się szczególnie u osób posiadających suchą skórę. Pokusiłam się o wypróbowanie babeczki na twarzy(taki mały test jak np. z dziecięcymi szczotkami do włosów testowanymi na policzku ;)) i muszę przyznać, że nie doświadczyłam uczucia ściągnięcia.

Miałyście ją? A może polecacie jakieś inne babeczki?



P.s ciekawa jestem jak będzie wyglądać nowe zdjęcie tytułowe, gdy moje naturalki całkowicie odrosną :D 



niedziela, 24 stycznia 2016

Szczotka Ebelin vs szczotka Khaja, szczotka babylove vs szczotka canpol babies.

Witajcie :)
Jestem ogromną fanką swojej szczotki Khaja. Pisałam wam o niej wielokrotnie(np. tutaj) Ostatni raz porównywałam ją z nową szczotką mojej siostry(klik) W październiku 2013 moja szczotka miała prawie dwa lata. Niestety, ale jej egzemplarz okazał się ciut gorszy(aktualnie włosie wypada). Moja szczotka nadal wygląda bardzo dobrze (a myje ją pod bieżącą wodą) i mam nadzieje, że jeszcze długo będzie mi służyć. Boje się, że nowa będzie tak samo nietrwała jak szczotka mojej siostry.
Poprzednim razem, gdy byłam w DM mark(całe 2 tygodnie przed porodem :D) zobaczyłam szczotki z włosia dzika firmy ebelin(dla dorosłych) i babylove(dla najmłodszych). Nie zdecydowałam się na żadną z nich. Tym razem wygrała ciekawość.

Szczotka ebelin ( 8,99 €) została wykonana z naturalnego drzewa kauczukowego i szczeciny z włosia dzika. Producent obiecuje blask i antystatyczne działanie szczotki. Szczotka została wyprodukowana w Wietnamie. Jest to moja pierwsza tego typu szczotka z poduszeczką pneumatyczną. 











Szczotka ebelin jest znacznie większa od szczotki Khaja, ale ma krótszą szczecinę. Podczas poprzedniej wizyty u fryzjerki moje włosy zostały wyprostowane na gigantycznej(nigdy nie widziałam tak dużej szczotki), okrągłej szczotce. Duże szczotki przykuwały moją uwagę już od dawna. Miałam wrażenie, że takich przyborów powinnam używać.
Pewnie jesteście ciekawe, która z nich jest lepsza? Najlepszym wyborem byłby mix z obydwu szczotek. Ebelin jest kwadratowa i bardzo duża. Idealnie rozprowadza włosy- tworzy z nich gęstą taflę. I to potwierdza moje przypuszczenia.  Khaja jest mniejsza przez co włosy są dzielone na pasma. Krótsze włosie tej pierwszej sprawia, że ślizga się po kołtunach. Tak czy inaczej rozczesuje je(tylko wolniej, mniej szarpie) Khaja wbija się mocniej we włosy(czuć to zwłaszcza podczas czesania włosów tuż przy głowie) Obydwie zbierają kurz z włosów i elektryzują włosy. W obydwu przypadkach wystarczy po myciu spryskać je sprejem antystatycznym. Szczotką ebelin lubię czesać włosy w ciągu dnia. Tej drugiej używam najczęściej(ale nie zawsze) po myciu włosów(mocniej wbija się we włosy)
Dlaczego mix obydwu to idealne rozwiązanie? Już wiem, że duże, kwadratowe szczotki są dla mnie idealne. Z drugiej strony dłuższe włosie ma swoje plusy. Poduszeczka ułatwia jedynie czyszczenie. Z tym, że ja swoją Khaję czyszczę pod bieżącą wodą już od bardzo dawna i nic się z nią nie dzieje. Trafił mi się bardzo trwały egzemplarz. Marzy mi się duża szczotka z długim włosiem :)

Minusem szczotki ebelin jest szybko ścierający się napis.

Jaka jest wasza ulubiona szczotka do włosów?


Szczotka babylove(dostępność klik) wykonana jest z sierści kóz i drewnianego bukowego uchwytu. Delikatnie rozczesuje i masuje co sprzyja rośnięciu włosów. Jest delikatna i nadaje się do cieniutkiej skóry głowy.









Jest większa i cięższa niż jej plastikowa wersja. Obie posiadają jednak naturalne, miękkie włosie. Żółtą dostałam dla mojego "synka" ;) Mojej małej włosomaniaczce postanowiłam kupić jednak coś lepszego. Szczotka babylove ma dłuższe, takie same w dotyku włosie. Jest jednak bardziej puszyste, dłuższe. Szczota canpol babies jest mniejsza, jej włosie jest bardziej zwarte i krótsze(przez co wydaje się być twardsze). 9 miesięczne niemowlę bez problemu próbuję się nimi(lub nas) czesać. I nie, nie ja matka-włosomaniaczka ją tego nauczyłam. To zasługa taty. Ja nauczyłam ją za to przybijać piąteczkę;) Szczotka canpol babies jest lżejsza i mniej boli(choć to raczej dyskomfort bo moja córa jest wtedy zaskakująco delikatna) jeśli taki niemowlak próbuję rozczesać nasze włosy drugą stroną szczotki. Tak czy inaczej babylove też daje radę i to ona wygrywa w tym starciu. Jest znacznie wygodniejsza, naturalna, większa. Obie mają jeden, ale bardzo denerwujący minus- wypadające włosie.

Czym rozczesujecie delikatne włoski waszych pociech?






poniedziałek, 11 stycznia 2016

Podsumowanie 2015 roku/nowości.

Witam :)

Własnie upłynął najpiękniejszy i zarazem najtrudniejszy dla mnie rok. W 2015 roku urodziła się moja córeczka i również w tymże jeszcze roku zaczęła mnie już karmić chrupkami kukurydzianymi i naśladować mojego męża(córeczka tatusia ;) ) Dzieci rosną naprawdę zbyt szybko.

W 2015 udało mi się wyhodować najdłuższe jakie kiedykolwiek miałam włosy. Nie wiem jak to się stało. Pewnie dlatego, że przez wiele miesięcy nie były obcinane. Z miesiąca na miesiąc planowałam aby je podciąć... Nie zauważyłam, że zaczęłam na nich siadać ;)(serio nawet mnie to nie przeszkadza- no może jedynie podczas wysychania włosów bo końcówki bardzo na tym cierpią) Nie zauważyłam także abym musiała więcej czasu spędzać w łazience. Nie miałabym na to czasu. Z drugiej strony po porodzie bardzo ucierpiała ich objętość. Dlatego własnie tak czy inaczej muszę je podciąć. Może jeszcze w tym roku :D






W tym roku dopadło mnie poporodowe wypadanie włosów, z którym sobie poradziłam. Mimo wszystko utraciłam 1,5cm w kucyku. Zagęszczenie moich włosów potrwa kilka lat :(

Wyhodowałam dość pokaźny odrost.



I nadal nie wiem co myśleć o swoich naturalkach :D Wiem jedno- znacznie łatwiej będzie je uchwycić na zdjęciach. Zniknie "czarna plama"

Zdążyłam zniszczyć oraz znacznie poprawić ich kondycję.

W tym roku doczekałam się wysypu baby hair(aktualnie nowych baby hair brak- zaniechałam nakładania glinek na skalp)






Pozbyłam się również wszystkich kosmetyków. Kupuję tylko to co jest mi aktualnie potrzebne.

W maju pofarbowałam włosy tonerem dott solari:


Zniwelowała złoty blask na moich włosach(jesteście zainteresowane recenzją?)

Plany na 2016 rok? Nadal zapuszczać naturalki. Poprawić kondycję włosów. Zagęścić, zagęścić i jeszcze raz zagęścić włosy- czyli walka o baby hair trwa. Postanowić co zrobić z aktualną długością włosów.

Niestety, ale w 201 roku byłam mocno offline. Schudłam (-8cm w niektórych partiach ciała) i nie wiem jak przytyć ;) Teraz żałuję, że w ciąży nie przybrałam więcej :D To był trudny okres ponieważ okazało się, że moją córkę dręczą bóle. Dowiedziałam się, że nie wszystkie noworodki śpią. Moja córa zasypiała o 1 w nocy, przy czym budziła się aż do karmienia(za godzinę, dwie) co 15 minut. Także nawet do łóżeczka nie dało się jej odłożyć. Do tej pory jest ciężko, a kolki nie minęły do 6 miesiąca. Początków macierzyństwa nawet nie pamiętam :( Nie udało mi się zwiedzić wszystkich miejsc z tego względu, że moja córka krzyczała w samochodzie z punktu a do do punktu b(a myślałam, że noworodki śpią w samochodzie) Mimo wszystko odwiedziłam kilka miejsc. Mam nadzieje, że w tym roku zwiedzimy moją wyspę. Stałam się silniejsza i spełniam się w roli mamy. Cieszę się wspólnie spędzonym czasem. Dostrzegam rzeczy, których wcześniej w pośpiechu nie zauważałam.

Przeszłam na pierwszą w swoim życiu dietę.  Jestem na diecie bezmlecznej :) I nie, nie płaczę na widok lodów, czy gofrów :D Zaskakująco dobrze sobie z tym radzę.

Jadłam domowy chlebek.

Doceniłam każdą najdrobniejszą chwilę bez telefony, czy laptopa. Nauczyłam się odpuszczać. Przeżyłam pierwsze Boże Narodzenie we trójkę ! Pierwszego Sylwestra(moja latorośl bez problemu doczekała do północy ;) )




Inne plany na 2016 rok:
Zrobić coś z mięśniami brzucha. Nadal mam wrażenie, że dzieli je kosmiczna odległość. Polecacie jakieś ćwiczenia? Miałyście podobny problem?


Ciekawe linki 2015 roku:
Post na temat pielęgnicy klik.
Moja walka z rozstępami klik.
Podwójny warkocz klik.
Dlaczego nie chcę mieć niskoporowatych włosów klik.
Nowy termo-czepek porównanie klik.
Działanie IPA na moich włosach klik.
Fitokosmetik bezbarwna henna klik.
Wypełniacz do kucyka klik.
2 lata bez farbowania włosów indygo klik.
Walka z ciążowym wypadaniem włosów klik i klik.
Naczynka klik.
Świece z wosku pszczelego klik.
Najlepsza golarka do ubrań klik.
Ciąża i macierzyństwo: żałuję, że nie kupiłam klik, żałuję, że tak późno kupiłam klik.
Biżuteria, bielizna ciążowa, gadżety do sesji zdjęciowych- moja opinia o wybranych sklepach klik.




Dotarły do mnie cienie Annabelle Minerals klik oraz próbka podkładu(o podkładach pisałam tutaj)




Zakupy zrobione w DM markt. Nabyłam szczotkę babylove dla córeczki i szczotkę ebelin dla siebie. Różnica między nią a szczotką Khaja jest ogromna ;)
Nie kupiłam ani jednego kosmetyku do włosów!!! 





 Kamuflaż alverde(klik), maskara Big Drama Lashes(klik), dwufazowy płyn do demakijażu(klik)

A wy jak oceniacie 2015 rok? Jakie macie plany na 2016 rok?





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...