Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciąża. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

Chwila dla siebie...

Witam :)

Pewnie się już domyślałyście po moim zniknięciu, że urodziłam :)
Długo zwlekałam z podaniem płci dziecka. Najpierw sami nie byliśmy pewni(bardzo ruchliwy maluszek) Ostatecznie miał to być synuś Michaś(nawet na usg w szpitalu przed porodem)









Przygotowaliśmy się na synka.
Urodziła nam się jednak córeczka :) 



Nasza mała niespodzianka :) 
Najlepsze jest to, że termin porodu przypadał dzisiaj. Pewnie nikt by nam nie uwierzył :)

Dochodzę do siebie(i chyba jeszcze to potrwa :/) i uczę się bycia mamusią. Także musicie mi wybaczyć moją nieobecność. 





sobota, 10 stycznia 2015

Podsumowanie grudniowej kuracji przeciw wypadaniu włosów.

Witam :)

Moje włosy pomimo ciąży wypadały i przerzedzały się. Aktualnie mam już tylko 7cm w kucyku. W moim wypadku błędem było odstawienie wcierek. 
Postawiłam na prosty plan pielęgnacji:
1 Wcierka.
Składniki:
-55ml płynu Kulpol L-102-Skład: alcohol/water/succus equiseti-farfarae(sok z liści i kwiatów podbiału)/fragrance/monosodium l-glutamate/pantotenian calcium(wit b5)
-40 ml wywaru z garści kocanki włoskiej(ma działanie łagodzące) i 2 łyżeczek stewii(zapobiega wypadaniu) Całość zalałam 100ml wody i gotowałam przez kilka minut
-1ml kofeiny
-2 ząbki czosnku, 1/3 czerwonej cebuli- czosnek i cebulę drobno posiekałam, zalałam wcierką Kulpol, po 2 dniach przecedziłam i dodałam wywar. 


Moja 3 wcierka z dodatkiem czosnku i cebuli :) Tym razem zrobiłam znacznie łagodniejszą wersję(z wyciskanym sokiem była mocniejsza) i nie dodawałam do niej olejków eterycznych(ciąża) Wcierka była znacznie łagodniejsza dla skalpu, dodatkowo w składzie znalazła się łagodząca kocanka włoska. Minusem był jednak intensywny zapach. Rozpraszał się po całym pomieszczeniu. Ulatniał się jednak i czułam go jedynie na mokrych włosach. Poprzednie wersje posiadały przełamany zapach(pomimo większej ilości soku) Mimo wszystko nadal jej używam. Następna wersja będzie inna(zastąpię kawą soki z czosnku i cebuli, nie zrezygnuje z kocanki i stweii bo to one w główniej mierze przyczyniły się do wzmocnienia cebulek)
Pomimo tego, że zużyłam niewielką ilość wcierki(1/3 opakowania) i stosowałam ją nieregularnie, muszę stwierdzić, że jestem zadowolona z efektów. Dość szybko poradziła sobie(razem z maseczką) z wypadaniem włosów(chociaż nie widzę po niej baby hair)Zwiększyła także porost włosów(do 2 cm)

2 Maska dermatologiczna Trichogen Veg Home Institut Paris.



Maska przeznaczona do włosów osłabionych i wypadających. Uzupełnia działanie szamponu Trichogen. Zawiera wyciąg z Trichogen Veg(wyciąg z żeń-szenia, łopianu i soi), który zmacnia włosy oraz stymuluje ich wzrost.

Skład:

Już czwartym składnikiem jest ekstrakt z zeń-szenia, zaraz po nim mamy argininę, korzeń łopianu, hydrolizat protein soi, pantetonian wapnia, glukonian cynku, niacyna, ornityna, cytrulina, biotyna, B5,E. Po zapachu filtr uv.

Moja opinia:
Firma jest mi już dość dobrze znana. Wcześniej stosowałam maseczkę czosnkową:




(zawierała czosnek(0.5%) oraz ekstrakt z zeń-szenia-5 w składzie, argininę, wyciąg z łopianu, hydrolizat protein soi, pantotenian wapnia, glukonian cynku,witaminę B3, dalej ornityna, cytrulina-bardzo ciekawy składnik,biotyna, chrzan pospolity, zapaliczka cuchnąca-gatunek z rodziny selerowatych, witamina B5 i to tyle przed zapachem) Maseczka była rzadka i bardzo lekka. Jest sprzedawana w saszetkach 75ml. Niestety ale nie sprawdziła się ani na skalpie, ani na długości. Mimo wszystko dałam szansę jej siostrze- masce dermatologicznej.
Maseczka ma konsystencję kisielu, lekko się pieni na włosach:



Długość- maska jest lekka, ale nie tak lekka jak jej siostra. Włosy po jej użyciu są gładkie i błyszczące(wygładza włosy u nasady, pomaga dodatek glinki klik) Jednak mam lepsze produkty do stosowania na długość(zwłaszcza o tej porze roku), więc zużywałam ją na skalpie. Mimo wszystko myślę, że w miarę zdrowe włosy powinny być zadowolone.Nie obciąża włosów(choć je wygładza u nasady), ale wzmacnia cebulki. Nie podrażnia. Razem z wcierką wzmocniła moje zmęczone pasma i przyśpieszyła porost. Zmywałam ją po minimum 15 minutach. Zastanawiam się nad kupnem drugiego opakowania. Wrócę do niej jeśli problem powróci.


Miałyście co o niej myślicie? Robicie domowe wcierki? Jaka jest wasza ulubiona? Jak prezentowały się wasze włosy podczas ciąży?




wtorek, 30 grudnia 2014

I po świętach :)

Witam :)

Jak wam minęły święta? Pierwsze święta z brzuszkiem wspominam bardzo przyjemnie. Mój małżonek wykonał swój popisowy barszczyk z uszkami(jedyny barszcz jaki mi naprawdę smakuje), aczkolwiek czwartek był lekko nerwowy ze względu na mały wypadek(upadek)

W moje łapki wpadło kilka nowości.
W środę rano dotarła do mnie paczuszka- niespodzianka od sklepu Helfy. Byłam bardzo zaskoczona, gdy do drzwi zapukał kurier :) W środku znajdował się bardzo wiosenny kalendarz, pomarańcza, goździki i odżywka do włosów Sesa - włosy jedwabiste i błyszczące. Widzę w opiniach informację odnośnie obciążania. Skład jest powlekający(silikony, parafina, masło shea), więc być może sprawdzi się o tej porze roku.

Do mojego zamówienia(witaminy i syrop z czosnkiem dla kobiet w ciąży) dorzuciłam taniutką maseczkę do włosów- Anna New Miracle Hair Mask. To mój pierwszy włosowy zakup po kilkumiesięcznej przerwie :D
Użyłam jej jak do tej pory tylko raz i moje włosy były bardziej wygładzone niż puszyste.


Moje zamówienie z DDD. Uwielbiam rosyjskie pasty do zębów(mają zmienione składy, brak aqua with infusions of) Wybrałam borówkową(na początku trochę paliła w dziąsła, idealnie wybiela zęby) i przeciwpróchniczą pastę do zębów. Gratisem był krem dla dzieci Mama&Baby Organics.


Niektóre z grudniowych prezentów:


Najwięcej drobiazgów otrzymało moje maleństwo ;)
Nie będę was zasypywać dziecięcymi postami, chociaż blog nie jest tylko włosowy i może się pojawić opinia dotycząca pewnych produktów dla par starających się o dziecko, po porodzie pojawi się wpis dotyczący dbania o włosy, podsumowanie planu mojego aktualnego dbania o skórę na brzuszku(mam genetycznie cienką i słabą skórę)

Kompletowanie wyprawki trwa :D


Na koniec mogę się pochwalić, że kuracja z poprzedniego postu nadal działa :) Brakowało mi stosowania wcierek do włosów.

Zastanawiam się nad jutrzejszą fryzurą, może polecicie coś mojemu osobistemu fryzjerowi? :)

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!


czwartek, 18 grudnia 2014

Grudzień- kuracja przeciw wypadaniu włosów.

Witam :)

Moje włosy wypadają. Pojawiają się prześwity(hormony). Nie zwracałam na to uwagi. Postanowiłam zacząć działać dopiero po uświadomieniu sobie skali problemu- pojawiających się prześwitach. Postawiłam na prostą i szybką kurację, która nie zajmuje dużo czasu.

Pierwszym i najważniejszym punktem kuracji była domowa, prosta wcierka
Składniki:
-55ml płynu Kulpol L-102-Skład: alcohol/water/succus equiseti-farfarae(sok z liści i kwiatów podbiału)/fragrance/monosodium l-glutamate/pantotenian calcium(wit b5)
-40 ml wywaru z garści kocanki włoskiej(ma działanie łagodzące) i 2 łyżeczek stewii(zapobiega wypadaniu) Całość zalałam 100ml wody i gotowałam przez kilka minut
1ml kofeiny
-2 ząbki czosnku, 1/3 czerwonej cebuli- czosnek i cebulę drobno posiekałam, zalałam wcierką Kulpol, po 2 dniach przecedziłam i dodałam wywar. 
Powstał mętny, bardzo aromatyczny płyn. Jest to moja 3 wcierka z cebulą i czosnkiem. Jednak żadna z poprzednich wersji nie miała tak silnego zapachu. W obecnym przepisie brakuje olejków eterycznych. Na początku ciąży oddałam wszystkie swoje olejki eteryczne i produkty złuszczające, których nie wolno mi było stosować. Przetrzymywanie ich nie miało sensu(data ważności)


Nie spodziewałam się szybkich efektów. Wcierka z cebulą i czosnkiem miała wpływ w moim przypadku jedynie na porost włosów. Jednak w obecnym przepisie pojawiła się kocanka i stewia. Z pozostałymi składnikami miałam już do czynienia wcześniej. Muszę jednak stwierdzić, że od kilku dni widzę poprawę. Oby tak dalej. Wcierkę stosuję raz dziennie. Bywa, że nakładam ją raz na dwa dni- ze względu na zapach. Ulatnia się(chociaż podczas wcierania jest bardzo intensywny i czuć go w całym pomieszczeniu), ale pojawia się znów gdy włosy stają się mokre. Następnym razem zastąpię cebulę i czosnek kawą.

Razem z wcierką zaczęłam stosować maseczkę Home Institut Trichogen Veg- dermatologiczną maseczkę do wypadających i osłabionych włosów.


Obydwa produkty mogły mieć wpływ na poprawę(mam nadzieje, że to nie chwilowa zmiana)

Od czasu do czasu pozwalam sobie na drobną modyfikację

Mieszam 2 łyżeczki glinki ze spiruliną i chitosanem z 2 łyżeczkami maski Home Institut i 2 łyżeczkami czarnej maski z szungitem. Maseczka Home Institut wygładza włosy u nasady. Dodatek pozostałych produktów sprawia, że włosy wyglądają na bujniejsze(włosy przestają być ultra satynowe, są lekko sztywniejsze, ale nadal sprawiają wrażenie miłych w dotyku- na moich prostych włosach bardzo łatwo o powleczenie glinką, błotem, szamponami w kostkach itd.)
Co prawda objętość mojego kucyka po tej kuracji nadal wynosi 7cm:

Bez zaciskania( centymetr zaciskam na włosach z całej siły) jest ich więcej, a włosy sprawiają wrażenie grubszych:


Na początku stycznia pojawi się podsumowanie. 





poniedziałek, 1 grudnia 2014

3 urodziny bloga/ Listopad podsumowanie miesiąca, pielęgnacja/ wypadanie włosów.

Witam :)

Pierwsze urodziny klik (po tym czasie uzyskałam największą gęstość włosów, eh :( )
Obszernie opisane drugie urodziny bloga klik.

Kuracje, metody:
Walka z łupieżem za pomocą kocanki włoskiej klik,
Stewia w kosmetyce klik,
Lubczyk w walce z wypadaniem włosów klik,
Palma sabalowa- zagęszczanie włosów klik,
Owocowe maseczki klik,
Gliceryna pod silikony klik,
Sezam klik,
Kakao i czekolada klik,
Czerwona koniczyna klik,
Macerat z opuncji figowej klik,
Jak radze sobie z odrostami klik,

Suplementy diety/ dieta:
Triphala(ma także zastosowanie zewnętrzne) klik,
Zapobieganie siwieniu włosów poprzez dietę klik,
Cebula a zapalenie pęcherza(ta metoda pomogła mi nawet teraz- w ciąży) klik,
L'biotica włosy&paznokcie klik,

Skalp:
Fotografowanie skalpu klik.
Hair Medic, czyli produkt, który uzdrowił mi skalp(po prawej stronie banerek z upustem) klik,
Balsam Naftalan S klik,
Mydło Hammam Planeta Organica klik,
Krem z Mumio klik,

Inne:
Jak wygląda kłebuszek z ponad 100 bardzo długich włosów klik,
Henny w płynie o ciekawy składzie, farbowanie włosów Herbal Time klik,
Darsonval- efekty kuracji klik,
Maksymalne wygładzenie moich włosów klik,
Maksymalna objętość moich włosów klik,
Gumki Invisibobble na gładkich włosach klik,
Porównanie dwóch suszarek kapturowych- domowa sauna klik,
Spa na zniszczonych włosach klik,
Gościnne włosy po moim żelu klik,
Hiperprolaktynemia klik,


Ulubione produkty:
Rokitnikowy kompleks do włosów zniszczonych klik,
Łaźnia Agafii olejek na porost włosów klik,
Miętowy szampon Avalon klik,
Belita-VITEX maska błotna przeciw wypadaniu włosów( push-up, zmniejszenie przetłuszczania się włosów) klik,
Planeta Organica maska pobudzenie wzrostu klik,
Omia maska z olejem arganowym klik,
Maska Dr.Bio z olejem makadamia klik,
Fratti czarna maska(przetłuszczanie się włosów) klik,
Szampon Bioformuła, czosnek klik,
Orientana ajurwedyjski tonik(porost włosów) klik,
Fratti rosyjskie pole maseczka z czerwoną papryczką(porost włosów) klik,

Fryzury:
Hawser Braid klik,
Powrót do grzywki klik,
Fryzury z warkocza lina klik,
Papiloty(różne, efekty, porównanie) klik.

W 2014 roku udało mi się wyhodować naprawdę długie włosy:




W październiku ze względu na zniszczenie włosów(brak pielęgnacji, dużo się wtedy działo) podcięłam włosy o 10 cm, nadając im kształtu.


Wracam do naturalnego koloru(coraz bardziej go lubię)
 Bez lampy.








Zapuściłam trochę dłuższą grzywkę:




Dzięki palmie sabalowej miałam spokój z wypadaniem włosów. Trwało to kilka długich miesięcy. Po tym czasie wypadanie wróciło. Utrzymywało się na poziomie 200 sztuk.
Potem okazało się, że będę mamą :) Taka ilość włosów podtrzymywała się do prawie 4 miesiąca(teraz będę wkraczać w 6) Później ta ilość zmalała, choć nadal było ich zbyt wiele. Nie "łysieje" jedynie wtedy, gdy to wypadanie utrzymuje się w granicach 35-60 sztuk.

Moje włosy są dość mocne osłabione hiperprolaktynemią.
Na chwilę obecną nie używam wcierek. Błąd. Będę musiała do nich wrócić(oczywiście zwracając szczególną uwagę na skład) Nie przejmuje się włosami :D Nawet nie zauważyłam, że aż tyle mi ich ubyło. W lusterku częściej oglądam brzuszek ;) Bardziej się troszczę o skórę. Włosy odrosną. Prześwity zauważył mój mąż(podczas robienia zdjęć i filmików) Przyjrzałam się swoim włosom. Faktycznie ubyło ich, przedziałek jest trochę za szeroki, czubek głowy wygląda najgorzej. Mam ograniczone pole manewru, być może uda mi się zapanować nad wypadaniem. Walkę przeróżnymi szamponami,wcierkami, tonikami itd. rozpocznę jednak po okresie karmienia.







Mimo wszystko jestem zadowolona ze swoich włosów( w ciąży mam bardzo pozytywne nastawienie do wszystkiego :D ) Pomimo objętości(7cm) nadal udaje mi się sprawić by zachwycały:


Pielęgnacja w dniu nagrywania:

Jajeczny szampon BingoSpa z sles. Miał mi służyć do oczyszczania włosów. Jest kremowy i wzmaga przetłuszczanie.
J Beverly Hills odżywka do włosów farbowanych, delikatnych i łamliwych Fragile color-safe conditioner.

Intensive serum treatment Brazil Keratin
Cristalli Fluidi- cudowne, wygładzające serum.

Następnego dnia- brak kosmetyków.
Postanowiłam pokazać wam jak wyglądają moje włosy następnego dnia. W sobotę umyłam włosy wcześnie rano. Pierwszy filmik wykonałam wieczorem. Drugi następnego dnia po południu. Włosy przed filmikiem i w nocy były upięte w warkoczyka.









Dla zainteresowanych filmik na którym widać prześwit(włosy muszę zaczesywać do tyłu, tak też robię na co dzień)


Nie odwracałam go, ponieważ w ten sposób widać więcej.

Przyrost w listopadzie 1cm.
Pielęgnacja dość uboga, opierała się na:

Love2Mix szampon z proteinami pereł- uwielbiam go.
Maseczka do włosów z henną i olejem łopianowym- widzę po niej małe aby hair(przydadzą się ;) ) Może jednak obciążać.
Parisienne Italia Semi di lino- maseczka z olejem z siemienia lnianego. Tania jak barszcz. Kupię ją ponownie.


Tak czy inaczej mam znacznie gęstsze włosy niż przed włosomaniactwem. Wtedy na mojej głowie panował puch odpowiedzialny za wizualną gęstość. Po wygładzeniu nie było ich zbyt dużo. Teraz mam gęste włosy, choć niezbyt grube. Nie nadają się do pokazywania fryzur. Lepiej się prezentują rozpuszczone.




Jak się miewały wasze włosy w listopadzie? Jak radzicie sobie z wypadaniem włosów?


Znacie jakiś sklep biorący udział w DDD i mający w swoim asortymencie kosmetyki alverde(kamuflaż- co roku go kupuję) ?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...