sobota, 10 stycznia 2015

Podsumowanie grudniowej kuracji przeciw wypadaniu włosów.

Witam :)

Moje włosy pomimo ciąży wypadały i przerzedzały się. Aktualnie mam już tylko 7cm w kucyku. W moim wypadku błędem było odstawienie wcierek. 
Postawiłam na prosty plan pielęgnacji:
1 Wcierka.
Składniki:
-55ml płynu Kulpol L-102-Skład: alcohol/water/succus equiseti-farfarae(sok z liści i kwiatów podbiału)/fragrance/monosodium l-glutamate/pantotenian calcium(wit b5)
-40 ml wywaru z garści kocanki włoskiej(ma działanie łagodzące) i 2 łyżeczek stewii(zapobiega wypadaniu) Całość zalałam 100ml wody i gotowałam przez kilka minut
-1ml kofeiny
-2 ząbki czosnku, 1/3 czerwonej cebuli- czosnek i cebulę drobno posiekałam, zalałam wcierką Kulpol, po 2 dniach przecedziłam i dodałam wywar. 


Moja 3 wcierka z dodatkiem czosnku i cebuli :) Tym razem zrobiłam znacznie łagodniejszą wersję(z wyciskanym sokiem była mocniejsza) i nie dodawałam do niej olejków eterycznych(ciąża) Wcierka była znacznie łagodniejsza dla skalpu, dodatkowo w składzie znalazła się łagodząca kocanka włoska. Minusem był jednak intensywny zapach. Rozpraszał się po całym pomieszczeniu. Ulatniał się jednak i czułam go jedynie na mokrych włosach. Poprzednie wersje posiadały przełamany zapach(pomimo większej ilości soku) Mimo wszystko nadal jej używam. Następna wersja będzie inna(zastąpię kawą soki z czosnku i cebuli, nie zrezygnuje z kocanki i stweii bo to one w główniej mierze przyczyniły się do wzmocnienia cebulek)
Pomimo tego, że zużyłam niewielką ilość wcierki(1/3 opakowania) i stosowałam ją nieregularnie, muszę stwierdzić, że jestem zadowolona z efektów. Dość szybko poradziła sobie(razem z maseczką) z wypadaniem włosów(chociaż nie widzę po niej baby hair)Zwiększyła także porost włosów(do 2 cm)

2 Maska dermatologiczna Trichogen Veg Home Institut Paris.



Maska przeznaczona do włosów osłabionych i wypadających. Uzupełnia działanie szamponu Trichogen. Zawiera wyciąg z Trichogen Veg(wyciąg z żeń-szenia, łopianu i soi), który zmacnia włosy oraz stymuluje ich wzrost.

Skład:

Już czwartym składnikiem jest ekstrakt z zeń-szenia, zaraz po nim mamy argininę, korzeń łopianu, hydrolizat protein soi, pantetonian wapnia, glukonian cynku, niacyna, ornityna, cytrulina, biotyna, B5,E. Po zapachu filtr uv.

Moja opinia:
Firma jest mi już dość dobrze znana. Wcześniej stosowałam maseczkę czosnkową:




(zawierała czosnek(0.5%) oraz ekstrakt z zeń-szenia-5 w składzie, argininę, wyciąg z łopianu, hydrolizat protein soi, pantotenian wapnia, glukonian cynku,witaminę B3, dalej ornityna, cytrulina-bardzo ciekawy składnik,biotyna, chrzan pospolity, zapaliczka cuchnąca-gatunek z rodziny selerowatych, witamina B5 i to tyle przed zapachem) Maseczka była rzadka i bardzo lekka. Jest sprzedawana w saszetkach 75ml. Niestety ale nie sprawdziła się ani na skalpie, ani na długości. Mimo wszystko dałam szansę jej siostrze- masce dermatologicznej.
Maseczka ma konsystencję kisielu, lekko się pieni na włosach:



Długość- maska jest lekka, ale nie tak lekka jak jej siostra. Włosy po jej użyciu są gładkie i błyszczące(wygładza włosy u nasady, pomaga dodatek glinki klik) Jednak mam lepsze produkty do stosowania na długość(zwłaszcza o tej porze roku), więc zużywałam ją na skalpie. Mimo wszystko myślę, że w miarę zdrowe włosy powinny być zadowolone.Nie obciąża włosów(choć je wygładza u nasady), ale wzmacnia cebulki. Nie podrażnia. Razem z wcierką wzmocniła moje zmęczone pasma i przyśpieszyła porost. Zmywałam ją po minimum 15 minutach. Zastanawiam się nad kupnem drugiego opakowania. Wrócę do niej jeśli problem powróci.


Miałyście co o niej myślicie? Robicie domowe wcierki? Jaka jest wasza ulubiona? Jak prezentowały się wasze włosy podczas ciąży?




28 komentarzy:

  1. hej :) napisałam do Ciebie maila odnośnie wypadania włosów :)
    aduuusx3@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością odpiszę. Mam jednak jeszcze kilka starszych maili, na które muszę odpowiedzieć.

      Usuń
  2. JA nie mogę w żaden sposób wspomóc moje włosy żeby przestały wypadać :( ŁZS tak zaatakowało że nie mogę zaleźć ratunku ani dla włosów ani skalpu agrrr...
    A Twoje włoski są piękne, 7 cm w kucyku ? Pomarzyć tylko mogę o takiej liczbie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczy się liczba z przed wypadania. Miałam więcej...
      Czego już próbowałaś? U mnie przy łuskach sprawdzało się nawilżanie, peelingowanie i złuszczanie.

      Usuń
  3. Moją ulubioną wcierką jest na razie kozieradka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę jej kiedyś spróbować...

      Usuń
  4. Ja robię domowe wcierki, ostatnio przygotowałam 3 w formie naturalnych maceratów: imbirowy, czosnkowy i chili :)
    http://mfairhaircare.blogspot.com/2015/01/zrob-to-sama-maceraty-czyli-domowe.html
    Tymczasowo używam imbirowego, zamierzam stosować każdy przez miesiąc i sprawdzić, jak działają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kiedyś domowego maceratu z czosnku cebuli i imbiru :D
      Powodzenia :)

      Usuń
  5. Musze spróbować tez takiej wcierki samorobki. No i przypomnialas mi ze mam kofeine kosmetyczną w zapasach i moge zuzyc ja do wcierki (toniku babci agafii), ktora nie podziałała na mnie zachwycajaco, a jeszcze mi została.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje cebulki bardzo lubią kofeinę :) Który z toników miałaś?

      Usuń
  6. W sumie wolę gotowe wcierki, ponieważ jeszcze żadna domowa nie spowodowała na mojej głowie spektakularnych efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chwilę obecną wolę mieć wpływ na skład swojej wcierki do włosów i to własnie po domowych wcierkach uzyskiwałam najlepsze rezultaty :D

      Usuń
  7. Mam pytanie odnośnie produktu Hair Medic. Jak wygląda czupryna Męża? Czy nadal używa tej odżywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Mąż zużył tylko połowę opakowania. Trochę już tych włosków wypadło, choć nadal jest lepiej niż było. Jednak mój małżonek nie kupił kolejnego opakowania. Ja natomiast nadal cieszę się zdrowym skalpem.

      Usuń
    2. Dziękuję za odp.

      Usuń
  8. Ile wypada włosów dziennie obecnie? Liczysz nadal? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Widzę różnice na szczotce, w odpływie i przy dotykaniu włosów.

      Usuń
  9. mam pytanie odnośnie tego posta http://blogeve-evel.blogspot.it/2012/11/jak-i-czym-niszczyam-swoje-wosy.html - zaciekawiłaś mnie dodawaniem siemienia do henny zamiast wody :) możesz coś więcej napisać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/11/listopad-troche-innenaturalne.html Śluz z siemienia niwelował trochę szorstkość, pasta nabierała innej konsystencji(łatwiej się ją nakładało)

      Usuń
  10. Hej mam pytanie o brwi. Mam z nimi bardzo duży problem nie chcą mi wogóle odrostac:( przeczytałam Twój wpis odnośnie czerwonej koniczyny którą zachwalałaś w tych celach. Chciałam zapytać czy z takich ziół http://www.doz.pl/apteka/p52402-Ziola_do_kapieli_kwiat_koniczyny_czerwonej_50_g mogę pozyskać ekstrakt i nałożyć go na brwi? pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz(rozdrobione części roślin zalewasz rozpuszczalnikiem 1:1) Mam te kwiaty czerwonej koniczyny zamówione właśnie w tej aptece. Postawiłam jednak na kupno dobrego(20%)ekstraktu.

      Usuń
  11. Muszę wypróbować Twój przepis na wcierkę, moje włosy też ostatnio przeżywają gorszy okres;/

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas w grudniu była grudniowa kuracja przeciw zachorowaniu i się udała ;) wszyscy chorzy leżeli na początku stycznia

    OdpowiedzUsuń
  13. czy olejowanie skalpu, może się przyczynić do nadmiernego wypadania włosów? co mogłabyś na to polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Może to być wina samego olejku( skóra może nie lubić np. parafiny, ziół), zbyt długiego czasu itd. Warto również czasami nałożyć wcierkę z ziołami, alkoholem(działanie bakteriobójcze) przed nałożeniem oleju(chociaż nierafinowany olej kokosowy ma takie właściwości)

      Usuń
  14. Ciekawy post:)

    Zapraszamy do nas

    www.sensitivemakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. w jaki sposób olejlujesz skalp i ile oleju nakładasz oraz na jak długo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj od bardzo dawna nie olejowałam włosów, ani skalpu. Skalp pewnie w okolicach maja. Natomiast obecnie bywa, że wetrę we w włosy resztki oleju, oliwki, kremu(smaruję dość często swój ciążowy brzuszek) Dawniej nakładałam wcierkę, potem olejek i myłam włosy rano(długie olejowanie mi nie szkodzi) Na skalp 1 porcja, na włosy 3-4.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...