poniedziałek, 10 marca 2014

Maska błotna przeciw wypadaniu włosów/ Eve w wersji "na yeti", czyli maksymalna objętość moich włosów.


Witam.

Kosmetyka Morza Martwego. Maska błotna przeciw wypadaniu włosów Belita-VITEX.

Opis:

Maska przeciwdziała przedwczesnemu wypadaniu włosów, stymuluje wzrost i wzmacnia cebulki włosów. Zawiera minerały i błoto z Morza Martwego, które dostarczają włosom składników odżywczych. Poprawia krążenie krwi w skórze głowy, aktywizuje procesy komórkowe w naskórku.

Sposób użycia:
Nanieść maskę na wilgotne włosy, rozprowadzić na całej długości i pozostawić od 5 do 30 min. po czym zmyć dużą ilością ciepłej wody. Stosować 2-3 razy w tygodniu, nie krócej niż przez miesiąc.

Link do produktuhttp://prostoznatury.com.pl/kosmetyka-morza-martwego-maska-blotna-przeciw-wypadaniu-wlosow-450ml/
Cena: 16 zł- 450 ml

Kraj pochodzenia : Białoruś


Skład:


Moja opinia:
Nawilżenie powinno odpowiadać cienkim włosom(stwierdzam to również po opiniach tutaj) Maseczka działa cuda na skalpie, więc wolę ją tak zużyć. Na długość nakładam treściwsze(dociążające) kosmetyki. Na mnie działała jak odżywka. Maska była zabezpieczona przed otwarciem- sreberko. 

Jest bardzo gęsta. Opakowanie można odwrócić do góry dnem i nic nie wypłynie. Kolor brązowy z domieszką błotka-3 składnik(drobne, ciemne kropeczki) 






Dla kogo? Dla osób z przetłuszczającymi się włosami- przedłuża świeżość. Odbija je od nasady(co także odgrywa znaczną rolę w walce z przetłuszczaniem się włosów) 


Koi skalp i łagodzi podrażnienia. Zdziwiło mnie to, ponieważ maska nie ma idealnego składu. Konserwanty(nie wszystkie oczywiście) mnie podrażniają. Mój skalp ją pokochał. Dlaczego nie czyste błotko z Morza Martwego? Ponieważ zależy mi na blasku. Podczas kuracji błotkiem włosy mogą być matowe(tutaj zdjęcia po nałożeniu błota z jeziora Sakskiego) Kolejnym plusem jest wygoda. Nie ma porównania z czystym błotem.Trzecim- brak wysuszenia włosów. Włosy mi nie wypadają, więc nie ocenie właściwości maseczki pod tym kątem.

Miałyście? Co o niej myślicie?




"Robię się na yeti".
Moje włosy nie są zbyt grube(chociaż pojawiają się grubsze włoski na poszczególnych pasmach). Wizualny wygląd nadrabiam gęstością( o ile nie łysieje) Obecnie nie wypadają, łyse placki się zagęściły. Wyglądają najkorzystniej w wersji rozpuszczonej(trochę gorzej jest z upięciami, chyba nie można mieć wszystkiego)
Przeważnie używam bardzo treściwych masek/ odżywek. Nie tak łatwo utrzymać nawilżenie w moich włosach. Maseczka błotna jest lekka. Bardzo lekka. Włosy lekko roztrzepane i przyczesane szczotką z włosia dzika( po zrecenzowanej masce).


 Ufff zgrzałam się ;)

* a tu ładnie widać kolor naturalek



Zdaje sobie sprawę, że jest to przytłaczający i "lekko" groteskowy wygląd. Mimo wszystko fajnie było zobaczyć swoje włosy w wersji nie dociążonej i maksymalnie wygładzonej :) 
Maska sprawdzi się na lekkich, podatnych na push up włosach. Nie powinna obciążać ;)

Wyglądacie czasami jak yeti?(dziwne pytanie :D)




48 komentarzy:

  1. Wiesz już,że mój dom to kosmos,także jak najbardziej czuję się ja Yeti.Piękne włosiska!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie cudowne wlosy! Jestem w szoku co do gestosci włosów! Moglabys mi powiedziec, w jaki sposob zagescilas tak szybko wloski i co powstrzymalo Twoje wypadanie wlosow? Bo szperam, szperam ale nie moge do konca znaleźć. Efekt wiecej niż wow, jestes moim wlosowym idealem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palma sabalowa, wcierki z tym składnikiem. Stosuje je już od kilku miesięcy. Wpisz w google recenzja październikowej wcierki eve to wyświetli Ci ten post. Po palmie(mimo słabiutkiego odrostu) na mojej głowie pojawiły się baby hair.
      Jeśli chodzi o zagęszczanie to przeczytaj np. to -http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/12/podsumowanie-walki-o-kazdy-wos-15.html
      i to-http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/10/balsam-mineralny-na-wypadanie-ysienie.html
      Pozdrawiam :). Jednak u mnie to ciągła walka(organizm) i za miesiąc może się np. pogorszyć, ale jakoś nad tym panuję. Cieszę się chwilą.

      Usuń
    2. Bardzo dziekuje! Dosc, ze sliczne wlosy to jeszcze przemila kobieta! :)
      A to wypadaja Ci tak bardzo?

      Usuń
    3. Tak. Jednak od pewnego czasu mam spokój i oby jak najdłużej tak zostało :) Włosy się powoli zagęszczają *.*

      Usuń
    4. Ten drugi link bardzo mnie zainteresował! a pierwszy link, czyli piekna lekturę, przeczytam wieczorkiem. :)
      A jesli chodzi o wypadanie, to zniwelowanie tego problemu zawdzieczasz masce błotnej i palmie sabalowej, tak? Probowalam ten balsam z enzymami z pijawek, jednak dzialal jedynie do czasu. :/ Zazdrosze takich gestych wlosow :(

      Usuń
    5. kurcze no.. ja siedze z kolezanka i nie rozumiemy jakim cudem, po takim wypadaniu wlosow masz jeszcze gestesze niz wczesniej? a jesli mowa, o tym wypadaniu wlosow, to ile siega ilosc? mniej wiecej. I czy ten olejk mineralny, tzn balsam, mozna mieszac z jakas maseczka?

      Usuń
    6. Moja kochana Eve,napisałaś"Cieszę się Chwilą",tak ja mam,bo wiem że na drugi dzień może zmienić się sytuacja;rozmawiałyśmy-powiedziałam,że boję się ,gdyż znowu się zaczęło....Nawet sama nie zdaję sobie sprawy jak ważna jest radość z chwil,w których nasze problemy usuwają się w cień.Zwłaszcza,że nie do końca to my panujemy nad wszystkim.ŚCISKAMY!

      Usuń
    7. Nie, pisałam, że nie ocenię maski pod tym kątem bo mi już nie wypadają. Maska odbija moje włosy od nasady, zmniejsza przetłuszczanie(wiadomo, tłuste włosy=przyklap) i dodaje im puszystości/lekkości. Głównie palmie, ale zmieszanej z np. olejkiem laurowym(bardzo go lubię), suszonymi liśćmi gruszy, łopianem, pokrzywą, bylicą bożego drzewka, jakąś pobudzającą herbatą z np. cynamonem, miętą pieprzową. To wszystko na jedyne 100ml wody(po łyżeczce), 2 kroplach olejku, odrobiny kofeiny. Teraz dodaje jeszcze czerwoną koniczynę-http://blogeve-evel.blogspot.com/2014/02/nowosci-ekstrakt-z-czerwonej.html Te wcierki nie przyśpieszają porostu(w moim wypadku), ale wzmacniają cebulki, dlatego od dawna się ich trzymam, co jakiś czas jedynie tuninguję. Obecny konserwant to czerwone wino. Balsam pijawkowy działał lepiej w duecie z mineralnym balsamem. Żałuję, że podrożał. Teraz do mnie dotarło, że nie wypadają od października, zleciało. W tamtym okresie wspomagałam się jeszcze tabletkami l'biotica- mają bogaty skład. Przez ostatnie (chyba) 2 miesiące nakładałam na skalp papkę z indyjskich ziół(łyżeczka glinki z zeń-szeniem, łyżeczka brahmi, łyżeczka kapoor kachli, trochę ziołowej odżywki, odrobina wywaru z wyżej wymienionych ziół) Zależało mi na szybkich efektach, a najpierw musiałam zagęścić prześwity(czubek głowy i przedziałek) Gęste są ale niezbyt grube, więc warkocz(teraz gdy włosy są idealnie gładkie) gubi się w tłumie. Uwagę przyciągają rozpuszczone włosy. Jest lepiej, choć dawniej było ich jeszcze trochę więcej i do tego dążę. Powodzenia.

      Usuń
    8. Anonimowy: Prześledź historię włosową a trafisz na zdjęcia mega gęstych włosów(w pewnym momencie) np.http://4.bp.blogspot.com/-NMa61vtw9Vo/UJK7Gi5YLrI/AAAAAAAAF2Y/B3eOKcdr7RY/s320/IMG_2610.JPG Ich nadal jest mniej niż wtedy ;). Jak prześledzisz moje notki to się dowiesz, że nie wypadają od października. Przez ten czas zagęściłam prześwity. Wcześniej miałam słabiutki odrost, baby hair nie było nawet przez kilka miesięcy, więc nawet mała ilość wypadających włosów dawała mi w kość. Bywało prawie 300, ale wiem, że 100 to dla mnie już za dużo(bo nadal to nie baby busz). Jest ich więcej niż przed włosomaniactwem ale liczę na jeszcze chociaż 1cm w kucyku więcej(bo było ich w tamtym momencie więcej, a czy mi się uda to zależy). Balsam lepiej stosować solo lub z indyjskimi ziołami(papka)

      Usuń
    9. Marika mam nadzieje, że to tylko chwilowe lub sezonowe(na wiosnę) wypadanie i sobie z tym poradzisz :(

      Usuń
    10. anonimowy cd. nie wypadają ale nadal się staram, coś robię, ciągle o tym mówię bo przyczyna nie jest wyleczona i jak mówi Marika nie wiadomo co przyniesie jutro. Przecież już tak było 2x, super, włosy zagęszczone i bach połowa poszła. Tutaj też dużo zrobił brak dociążenia włosów, były lekkie, puszyste, dodatkowo dobrze się trzymają, prześwitów, ubytków włosów brak.

      Usuń
    11. ojej, az 300? to porządnie.. A teraz, ile mniej wiecej Ci wypada? Dla mnie Twoje wlosy i tak beda najpiekniejsze! A nie stosujesz takich kosmetykow jak: Seboradin, Jantar, Joanna itd? Chcialabym sprobowac Twojej cudownej wcierki, ale pewnie nie wykonam jej tak dokladnie jak Ty. Ja staram sie zageszczac bardziej tymi znanymi komsetykami. Bardzo dziekuje, za strszeczenie tych wszystkich miesiacow! :)

      Usuń
    12. A ile masz teraz w kucyku?

      Usuń
    13. Prawdę mówiąc dokładnie nie wiem bo zrobiłam sobie grzywkę ale coś w okolicach 8-9cm. Muszę to dokładniej sprawdzić po samym szamponie. Mierzyłam je po grzywce ale jedynie na mokro ;) Nie jest bardzo gruba, może dużo nie ubyło :p Ostatni raz jak liczyłam to wyszło mi 50-60. Teraz nie wiem, nie liczę bo widzę po nich, że jest ok. Miałam ampułki seboradin forte- na zakola ok, na wypadanie nie(ale to moja opinia), jantar mi nie pomaga(na wypadanie), po płynie aloevit miałam ładne baby hair, tylko mnie podrażnił.

      Usuń
    14. P.s dążę do 10 cm :)

      Usuń
    15. Jeju, to jak mi wypadnie raz na miesiac 50 to sie przejmuje :o dosc duzo Ci wypada dziennie..

      Usuń
    16. Policz je dokładnie, łącznie z w tym co wypadnie po myciu, zostanie na ubraniach, gumce do włosów i dodaj jakiś naddatek bo wszystkiego nie policzysz. Norma jest do 100, choć to jest zależne od danej osoby. Nie ma się c porównywać.

      Usuń
  3. Eve, Ty kusicielko! Ta recenzja maski błotnej brzmi jak zbawienie dla mojego skalpu *_*
    http://3.bp.blogspot.com/-tY2wAlKZsX0/Ux4VzgyYfII/AAAAAAAAOjc/wah283B5qC0/s1600/100320147526.jpg - ten 'dywan' włosów <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tania, warto spróbować.
      Nie żartowałam porównując się do yeti :D

      Usuń
  4. Przeurocza wersja yeti <3 moje włosy blondopodobne raczej nie wyglądają aż tak przytłaczająco :) Poza tym nie są tak długie, gęste i piękne jak Twoje !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu właśnie przytłacza ilość. Zgrzałam się podczas robienia zdjęć. Przeważnie jest ich mniej bo je wygładzam. Po lekkiej masce i roztrzepaniu powstało yeti.
      Twoje są przecież cudne, blask aż razi w oczy.

      Usuń
  5. kurcze spróbowałabym ją, bo często m ijest potrzebne coś łagodzącego, ale efektu unoszenia włosów to nie potrzebuje : c

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym bardzo ją wypróbować...
    Może akurat sprawdziłaby się na moim przetłuszczającym się skalpie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, bardzo mnie zainteresowała ta maska :) A zdjęcie z owalnym lustrem plus takie długie czarne włosy = japoński Ring ;D Oglądałaś? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno temu i moje włosy nigdy mi się z nią nie kojarzyły, choć wam tak :D Może jak pojaśnieją to będzie inaczej :D

      Usuń
    2. ;D Nie ukrywam, że często mi się kojarzą, a z tym lustrem to już w ogóle :DDD

      Usuń
  8. hehe ja wyglądam jak yeti co rano;P Po spaniu w spiętych plastikową klamrą włosach rano mam odstające kosmyki i wyglądam jak yeti albo jak dziecko mangi ;D hehe;D
    Pozdrawiam cieplutko Eve:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się odbicie włosów od nasady, jakoś ostatnio króluję przyklapnięcie na mojej głowie. Moim włosom przydała by się jeszcze grubość, koszmarnie cienkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może maseczka i u Ciebie by się sprawdziła, puszystość = większa wizualnie ilość włosów. Włosy nie są spuszone jak po bardzo lekkiej masce z serii Bania Agafii.

      Usuń
  10. Czesto wygladam, jak Yeti ;D Kusisz ta maska, mam nadzieje, ze kiedys ja dorwe ;) Ciesze sie, ze wypadanie u Ciebie ustalo, u mnei nadal trwa, a palma niewiele zdzialala ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo ją stosowałaś, samą czy z innymi ziołami? Na mnie pierwsza wcierka nie zadziałała.

      Usuń
  11. Marzę o takich włosach jak ta Twoja wersja "yeti", choć domyślam się, że na zdjęciu trudno było uchwycić nadmierną lekkość. Marzy mi się taka objętość. ;) A recenzja maski tak mnie ujęła, że prawie-prawie złamałam dla niej mojego bana. Kupię ją na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie jest to droga maseczka(i ta pojemność), więc spróbować można :) Masz w recenzji link do innych opinii. Tam własnie szukałam składu itd. przed zakupem. Z chęcią wypróbowałabym inne wersję(choć nie widziałam ich nigdzie, jedynie na zagranicznych stronach internetowych)

      Usuń
  12. Bardzo kusisz! Zwłaszcza, że mam włosy cienkie i mamy podobne problemy ze skórą głowy. Już wiem co muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne długie włosy :)
    może są za bardzo przeciążone..dlatego mogą wypadać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypadają, a jeśli już to nie od tego :)

      Usuń
  14. Kocham Twoje wlosy, serio :) I nie uważam ze wygladasz jak yeti :) Masz prze piekne wlosy, sa idealne dla mnie. Też marze o takich. Dzieki za recenzje maski :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maska faktycznie nie ma idealnego składu, te konserwanty... ale skoro działa tak cudownie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wreszcie widzę Twoje naturalne brązowe włosiska :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Amazing blog,I'm new follower hope you can follow me to xoxo

    http://shopaholicbyilda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wpadła mi w oko ta maska =) szkoda że nie ma dostępnej mniejszej objętości, nie lubię kupować w ciemno tak dużych ilości kosmetyku, nawet jeśli jest bardzo tani ( ta maska akurat średnio bo dochodzi jeszcze wysyłka). Nie odstąpiłabyś mi jej trochę? W zamian mogę Ci podesłać trochę balsamu babci Agafii na kwiatowym propolisie, z tego co widzę na blogu chyba jeszcze go nie miałaś =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich sprawach pisz na maila :)

      Usuń
  19. Witaj!
    Jestem tu pierwszy raz i zazwyczaj sie nie odzywam ale Twoj blog tak trafil do mojego serca ze musze Ci podziekowac. Gratuluje! Wiele cennych porad!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...