środa, 4 czerwca 2014

Orientana ajurwedyjski tonik do włosów. Wzmocnione i gęste włosy.

Witam :)



Opis:
100% Nature.
Naturalny tonik do włosów stworzony według zasad indyjskiej ajurwedy. Odpowiednio dobrane ekstrakty roślinne wzmacniają osłabione włosy i zatrzymują wypadanie. Nie zawiera olejków. Nie natłuszcza włosów.
AMLA (Embfica Officinalis)- sprawia, że włosy stają się sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka.
NEEM (Melia Azadirachta) - działa przeciwzpalnie, wzmacnia cebulki włosów.
BRAHMI (Centella Asiatica) - zwana Gotu Kola, wzmacnia skórę głowy, przyspiesza wzrost włosów.
BHINGRAJ (Eclipta Alba) - intensyfikuje wzrost włosów.
KOZIERADKA (Trigonella Foenum-Graecum) - intensyfikuje wzrost włosów.
TYMIANEK (Thymus Serpyllum) - hamuje wypadanie włosów.
ALOES - działa nawilżająco.
LOTOS TYGRYSI (Nymphaea Lotus) - wzmacnia włosy.
ROZMARYN - działa przeciwbakteryjnie, zmaniejsza przetłuszczenie, wzmacnia włosy.

Stosowanie:
Wcierać codziennie przez 2-3 minuty w skórę głowy. Stosować przez 3 tygodnie. Zrobić kilka dni przerwy i wznowić kurację,
Bez parabenów,
Bez parafiny,
Bez ftalanów,
Bez olejów mineralnych,
Bez silikonów.

Wyprodukowano w Indiach.

Link do produktuhttp://www.orientana.pl/produkty/pielegnacja-wlosow/terapia-wlosow/ajurwedyjski-tonik-do-wlosow
Cena: 25 zł- 105ml

Skład:
Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Extract(aloes), Emblica Officinalis Fruit Powder(amla), Melia Azadirachta Extract(miodla indyjska), Glicerin(humektant), Simmondsia Chinensis Seed Extract(jojoba), Centella Asiatica Extract(gotu kola), Eclipta Alba Extract(bhingraj), Acacia Concinna Fruit Powder(shikakai), Trigonella Foenum-Graecum Seed Extract(kozieradka), Nymphaea Lotus Flower Extract(lotos tygrysi- ekstrakt z kwiatów), Polysorbate 20(emulgator), Lawsonia Inermis Extract(henna), Ocimum Sanctum Leaf Extract(bazylia święta), Lavandula Angustifolia Extract(lawenda), Arnica Montana Flower Extract(arnika górska), Rosmarinus Officinalis Extract(rozmaryn), Thymus Serpyllum Extract(macierzanka piaskowa), Camphor(kamfora), Menthol(mentol), Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol(konserwanty)

Moja opinia:
Ajurwedyjski tonik miał być lżejszym odpowiednikiem indyjskich olejków. Oleje zastąpione zostały ekstraktami. Tonik nie obciąża włosów. 
Zapach: wyczuwam kamforę i mentol. Po jego nałożeniu czuję delikatne uczucie chłodzenia. Zaskoczył mnie kolor toniku:
Tonik był bardzo dobrze zabezpieczony przed otwarciem.




Używałam go 2 x dziennie. 1x na cały skalp i 1x jedynie na przód głowy(skóra w tylnej części skalpu się buntowała) Przed użyciem wcierki masowałam skalp darsonvalem. Darsonval działa rozgrzewająco, pobudza mikrocyrkulację krwi, pomaga w transportowaniu substancji odżywczych w głąb skóry.  Podbijał działanie wcierki, dzięki czemu moje włosy podrosły w maju aż o 3 centymetry!
Po 3 tygodniach zrobiłam sobie przerwę od toniku i darsonvalu. Produkt oceniam jako wydajny. Zużycie:

Podsumowując: włosy zostały widocznie wzmocnione, sporo podrosły. Pojawiły się baby hair, ale w małej ilości. Znów nie odnotowałam baby buszu.  Nie zawiera alkoholu. Nie wysusza nawet bardzo suchej skóry. Moja skóra głowy została wysuszona przez suszarkę do włosów(klik), a wcierka nie potęgowała tego stanu. Była neutralna. Nie podrażnia, aczkolwiek nie mogłam jej stosować 2 x dziennie na znacznie słabszej i "chorej" skórze nad karkiem(klik) Zdrowa skóra była zadowolona. Myślę, że to wina kamfory. Mój skalp ją lubi(porost), ale skóra nad karkiem ma troszkę inne zdanie o tym składniku. Jest warta swojej ceny.

Miałyście? Co o niej myślicie?


P.s dzisiaj moja "farba" do włosów z cassią( i nie tylko, zawartość paczuszki jest większa) została wysłana z Czech :) Już się nie mogę doczekać. Obawiam się jedynie koloru- brakowało czerni ;) Może odgadniecie kolor? ;)

P.s 2 znalazłam jednak wadę długich włosów. Wszędzie ich pełno. Zapaliłam palnik, położyłam na nim garnek. Podeszłam do stolika obok(po truskawki *.*) i poczułam zapach palonych włosów. Końcówki dosięgły ognia-podczas obrotu :/  Strata jest niewielka.

52 komentarze:

  1. Ja mam wielką ochotę na ajurwedyjską terapię do włosów Orientany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiałam ją :) Była znacznie lepsza od kokosowej wersji :)

      Usuń
    2. A ja nie wiem co o niej myśleć, wolę inne olejki. :)

      Usuń
    3. A miałaś olej Sesa?

      Usuń
    4. Bo skład mają prawie identyczny i olej Orientana w działaniu przypominał mi olej Sesa. Ciekawa byłam, czy też to zauważyłaś. Może u Ciebie sprawdzi się kokosowa terapia. Ja za nią nie przepadałam.

      Usuń
  2. Rany! Dobrze, że nic się nie stało! W pewien pokrętny sposób to, że palone włosy intensywnie pachną ma swoją zaletę, przynajmniej od razu zauważyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One były w ruchu, więc to było takie "liźnięcie płomieniem" Uszkodzenia są małe, uff.... Jednak masz rację, dlatego od razu wzięłam włosy do ręki i szukałam gdzie się nadpaliły :/ Będę bardziej uważać ;)

      Usuń
  3. Kuszący produkt... Jak tylko będę miała okazję, to na pewno się skuszę! :)
    Dobrze że szybko zauważyłaś.. poczułaś raczej :o moja kolezanka sobie kiedyś brwi spaliła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj biedne końcówki:) dobrze, że zadbane, to nawet palnik im niestraszny:D orientana jest spoko:) ale nie kuś darsonvalem:D właśnie u Doroty ostatnio pisałam, że mam implanta jednego i nie mogę i mi smutno:p :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to tylko" liźnięcie" płomieniem po bocznych końcówkach(biedne, mam nadzieje, ze nie mam krzywych włosów ;), zrobię sobie jutro zdjęcie) Nie podcinałam ich, zostały takie nadpalone :D
      Szkoda :(

      Usuń
    2. hmmm, właściwie podobno kiedyś końcówki włosów opalano, żeby się nie rozdwajały:D (zgrzewanie keratyny - to samo jest teraz wykorzystywane w termo-cut - gorących nożyczkach:) ) może jeszcze im na dobre wyjdzie:p :D noooo:)

      Usuń
    3. Wiem, wiem, dlatego także je zostawiłam w spokoju, a dwa podcinałam je 2 czerwca :/

      Usuń
  5. Ciekawa jestem tego toniku i farby:))Daj znać jak dojdzie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. kusi kusi :) nie słyszałam o tym produkcie jeszczeee:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość, choć widziałam już dwie inne recenzje :)

      Usuń
  7. Czytając o przypaleniu końcówek przypomniała mi się moja historia-około 15 cm straciłam-całe szczęście,że dobrze się u Ciebie skończyło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się to przypomniało. Mogło być gorzej :(

      Usuń
  8. Bardzo lubię kiedy pokazujesz takie nowości, jak skończę kurację trychologiczną chcę zastosować coś z ajurwedy i myślę że padnie na ten produkt gdyż ma kilka składników które mnie interesują już od dawna. A wspomogę się darsonvalem również i zobaczymy czy 3cm też uzyskam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to jestem ciekawa Twoich efektów :) Zwłaszcza, że mamy podobne problemy.

      Usuń
    2. Dziś wyrywałam sobie włoski z głowy i oglądałam pod mikrokamerką, nie za dobrze to wygląda u mnie i ciekawa jestem jak do Darsonvalu sytuacja się zmieni :-) Będę raportować :-)

      Usuń
    3. Zazdroszczę Ci tej mikrokamerki :) Ja sobie ostatnio robiłam zdjęcia skalpu w trybie macro(nigdy go nie używałam i zdziwiłam się, że wychodzą takie wyraźne, zwłaszcza, że widać jak ten aparat radzi sobie ze zwykłymi zdjęciami z większej odległości ;) ) Widziałam tłuszcz, oblepione mieszki, z jednego mieszka wyrasta mi tak jak sądziłam jeden włosek, choć trafiają się lepsze miejsca, w których tych włosków jest dwa. Jest ciut lepiej niż na starym zdjęciu. Najrzadsze włosy mam na przodzie głowy, z tyłu jest ich dużo. Rozdzielałam pasma włosów i porównywałam odległości. Akurat wtedy mój skalp był podrażniony i widać łuski. Także nieprzyjemny widok ;) Zrobiłam włosom peeling, mam kilka nowości na skalp i działam. Mimo wszystko sporo podrosły :D

      Usuń
  9. Z Orientany miałam tylko Kokosową terapię do włosów, olej kokosowy + zioła, pachnie orientalnie, działa świetnie. Nie byłam zachwycona działaniem samego, czystego oleju kokosowego, więc zakupiłam bez przekonania, ale warto było. Włosy wygładzone, śliskie, ale nie przyklapnięte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się ta kokosowa terapia nie sprawdzała :(

      Usuń
  10. Ciekawa jestem tego toniku z Orientany, bo na poroście mi zależy i szukałm w sumie olejku z takim chłodzącym efektem ale może tonik byłoby dobry ? Mam Łzs i trochę ciężko mi coś jeszcze dobrać do skóry, przyspieszającego wzrost żeby skóra nie marudziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja mam coś podobnego(zerknij do postu "szampon, który leczy") I chora skóra nie była zadowolona, ale to przy częstszym stosowaniu. Jak Twoja reaguje na kamforę?

      Usuń
  11. Dobrze, że poddałaś mi tą myśl!
    Będę używała Darsonovala przed stosowaniem wcierki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się to sprawdza :) Wcierki są uwodnione, więc nie da się ich stosować razem z darsonvalem, ale po zabiegu już tak :)

      Usuń
  12. Szkoda końcówek :( ale myśląc pozytywnie zaoszczedzilas na "gorącym cięciu" tymi specjalnymi nożyczkami.Kusisz tym darsnovalem, wcierkę orientany zamówię dzisiaj już po pierwszym zobaczeniu jej u Ciebie planowałam zakup ,ale trzeba było dokończyć kurację koniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko końcówki podcinałam już 2 czerwca. Jeszcze nie potrzebowały kolejnego podcięcia :D

      Usuń
  13. Jakoś nie szaleję za wcierkami, wolę olejki, ich nakładanie mnie relaksuje. Ten tonik jest dość drogi, jestem niemal pewna, że skoro podrażniła Ciebie w chorym miejscu, i moja skóra głowy nie byłaby zbyt zadowolona.

    Nie zazdroszczę spalonych włosów, miałaś szczęście, że ogień sam się ugasił, mi się kiedyś pasmo spaliło aż do skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie oleje nie dają aż takich efektów na skalpie jak wcierki. Wcierka to dla mnie podstawa, to ona uratowała moje włosy. Reszta to dodatki do pielęgnacji skalpu.
      Brrr współczuje. To było w ruchu, a dwa włosy nie były suche. Miałam szczęście również, że położyłam garnek na palniku. I to był najmniejszy płomień. Mi za to parę la temu kot odgryzł takie pasemko ;) A ja myślałam, że się do mnie tuli :D Pierwszy raz mnie to spotkało i byłam w szoku ;)

      Usuń
    2. Kot Ci zeżarł włosy? O matko! Poskładałam się. :D

      U mnie dokładnie odwrotnie - wcierki nie działają tak jak olejki. Może nie przyspieszają wzrostu jakoś szczególnie, ale na pewno dzięki nim wyrastają nowe włoski. Poza tym wcierką już nie raz podrażniłam sobie skalp, a olejki zwykle się sprawdzają. Wolę kiedy włosy urosną mi normalnie, niż kiedy rosną szybciej, ale muszę walczyć z podrażnieniem.

      Usuń
    3. Odgryzł grube, mokre pasmo moich włosów :/ Może zapach mu odpowiadał :D Leżałam oparta o kanapę, on leżał na kanapie wrrr. Byłam w szoku, gdy wstałam i ujrzałam to pasmo :D
      U mnie przeważnie buntuje się skóra nad karkiem. Często trzeba ją omijać. To ona nie lubiła także całonocnego olejowania olejem iht 9. Bez wcierki miałabym pewnie przyrost góra 0,5, a to mało. Muszę jakoś pobyć się farbowanych końcówek. Co do baby hair to u mnie temat rzeka i nie ma baby buszu mimo olejowania, używania wcierek i innych preparatów. A dwa to mój organizm się znów lekko zbuntował eh. Pozostaje również kwestia wypadania włosów. Oleje nie zapobiegają wypadaniu włosów w moim przypadku. Oprócz oleju brahmi. Lubię oleje, mój skalp je lubi, ale i potrzebuje wcierki. Używam jej co miesiąc.

      Usuń
    4. Jak leże na łóżku z rozpuszczonymi włosami, to mój kot lubi je lizać... Odgarniam go oczywiście, bez przesady z ta czułością :)

      Usuń
    5. wredne kocisko :(

      Usuń
  14. Strasznie jestem ciekawa włosowej terapii Orientany. Muszę kiedyś wypróbować xd.

    OdpowiedzUsuń
  15. Włosy to masz najpiękniejsze, jakie w życiu widziałam! Długa, lśniąca, prosta tafla - marzenie! Dobrze, że nic im się nie stało :( Świetny blog, ale nie mogę się połapać w tych wszystkich kategoriach na górze xD Miłego dalszego blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :(
      Dziękuje :)

      Usuń
    2. To jednak był błąd mojej przeglądarki, zwracam honor :P

      Usuń
  16. tonik bym przygarnęła :)) piekne włosy :))
    mój blog obchodzi właśnie swoje 1-wsze urodzinki i tej okazji zorganizowałam Konkurs :) jeszcze trwa :) byłoby mi miło gdybyś zajrzała :))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki za recenzję, właśnie zamówiłam tonik wraz z innymi interesującymi mnie produktami z Orientany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  18. Tej nie mam ale stosuję inną z terapii Orientana na włoski.I też póki co jestem zadowolona.Mam chęć wypróbować tę mieszankę jak skończę swoją;)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny sklad, nie miałam tego toniku, zamawiasz hennę z Czech? moge wiedzieć z jakiego sklepu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to henna w płynie. Na dniach pojawi się recenzja bo dostaję zbyt dużo pytań odnośnie farbowania. Opiszę również przeciwwskazania bo można uzyskać zielone lub niebieskie włosy ;) , a nie są one podane na stronie sklepu. Świetna farba, ale nie dla każdego.

      Usuń
  20. Tyyyle kosmetyków przetestowałam, a o tym toniku jeszcze nie słyszałam :) Ja obecnie używam tej maski http://supplite.com/ona-63/wlosy/odzywki/frizz-ease-maska-wzmacniajaca-150-ml.html ale chyba do nich napiszę z pytaniem czy mogą dorzucić do oferty ten tonik i go sprawdzę na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziewczyny, jeśli tak ja miałyście problemy z kupieniem Orientany w Krakowie, to mam rozwiązanie :D
    Przez przypadek natknęłam się na stoisko w Centurm Handlowym Czyżyny, koło Rossmanna.
    Mają tam praktycznie wszystkie produkty na miejscu :)
    Nazywa się chyba jakoś Naturay, albo Biały Jeleń.

    Dostałam tez sporo próbek, więc serdecznie polecam to stoisko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...