Opis:
Maska do włosów na bazie organicznego ekstraktu Jaśminu i oleju jojoba. Ekspresowa maska do włosów nadaje włosom wspaniałą puszystość, gęstość i objętość.
Sposób użycia: nanieść maskę na wilgotne włosy. Rozdzielić równomiernie na całej długości. Zostawić na 1-2 minuty, a następnie zmyć wodą.
Maseczkę dostałam w ramach współpracy ze sklepem ekopiekno.
Link do produktu-http://ekopiekno.pl/pl/c/ORGANIC-SHOP/115/1
Cena: 27,99 zł- 250ml
Skład: Aqua with infusions of Organic Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil(jojoba Oil), Organic Jasminum Officinale Flower Extract(ekstrakt z kwiatów jaśminu), Cetearyl Alcohol(emolient), Glyceryl Stearate(emolient), Behentrimonium Chloride(substancja antystatyczna, wygładzająca, konserwująca), Cetyl Ether(emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride(antystatyk, ma właściwości odżywcze), Canaga Odorata Flower Oil(olejek ylang-ylang), Parfum(zapach), Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid(konserwanty), Citric Acid(regulator pH)
Moja opinia:
Maseczka jest gęsta, maślana, można ją obrócić do góry dnem. Przypomina mi trochę gęsty mus- pęcherzyki powietrza.
Zapach: kwiatowy, lekko chemiczny. Nie utrzymuje się na moich włosach.
Maseczkę stosuję od początku miesiąca, ale używałam jej do każdego mycia. Moja pielęgnacja była bardzo minimalistyczna: szampon i jaśminowa maseczka, plus serum. Zmywałam ją po 30, 15, 10, 5, 2 minutkach. Maseczka należy do grupy: Im dłużej tym gorzej. Sprawdza się jedynie nałożona na 1-2 minutki i wmasowana we włosy(to bardzo ważne!) Długo do tego dochodziłam, mając za każdym razem niedostatecznie nawilżone włosy. Przyznam się, że troszkę się na niej zawiodłam. Jest to raczej odżywka. Nałożona, wmasowana i spłukana sprawowała się całkiem nieźle. Nie obciąża, włosy są puszyste, miękkie, choć nie ma efektu wow. Opinie są podzielone(pozytywy Mariki i Kingi), więc myślę, że mogą ją polubić posiadaczki innego typu włosa. Tuningowana maseczką arganową herbal Time działała znacznie lepiej- i chyba tak ją zużyje :)
Miałyście?

byłam bliska kupna tej maski,
OdpowiedzUsuńpo tym jak przeczytałam bardzo dobrą opinię na jej temat u Mariki.
Jednak nie zamówiłam jej "czając się' na większe internetowe zakupy;p
Może u Ciebie się sprawdzi, dla mnie jest za lekka.
UsuńMusi obłędnie pachnieć. Uwielbiam zapach jaśminu i musową konsystencję kosmetyków. Chętnie się na nią skuszę przy okazji internetowych zakupów. :D Czy te maski występują w innej odmianie? :)
OdpowiedzUsuńTak. Jest jeszcze grecka figa i miodowe avokado(ją lubiłam)
UsuńPrzyjrzę się jej bliżej. :D
UsuńOd dłuższego czasu czaję się na kupno tej maski (a i tak mam dylemat między tą wersją, a miodowe avokado) i teraz sama nie wiem... Mimo, że mam cienkie włosy, to jednak lubię efekt dociążenia włosów, nie lubię, gdy maska jest za lekka, a myślę, że ta wersja jaśminowa taka właśnie by była :(
OdpowiedzUsuńWolałam wersję z avokado, ale różnie może być. Kinga uważa maseczkę jaśminową za dociążającą. Moje włosy są wybredne i lubię cięższe kosmetyki.
UsuńJa mam tę z acokado i ją uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńTeż ją bardzo lubiłam :)
UsuńJeśli sprawdza się jako szybka odżywka to coś dla mnie. Czasem potrzebuję właśnie takiej szybko działającej. Aktualnie kończy mi się odżywka Long Repair, więc może zastanowię się nad czymś z Organic Shop. Odkąd poznałam ich mus do ciała to coraz bardziej uszą mnie kosmetyki tej marki. :)
OdpowiedzUsuńSzybko to ona akurat jest. Wręcz nie nadaje się w moim przypadku pod czepek.
UsuńTa maska u mnie sprawdzała się fantastycznie! No i miała wspaniały zapach, czuje go na same wspomnienie. :)
OdpowiedzUsuńMasz silne włosy :) Moje na samej masce nie były zadowolone. I w zapachu czuję chemię :(
UsuńMiałam odlewkę i nie zauroczyła mnie. Nie robiła szału na włosach no i ten ciężki, mdły zapach :/ Wersję z awokado wspominam o wiele milej :)
OdpowiedzUsuńU mnie też nie ma szału, choć czytałam różne opinię. Te pozytywne siedziały mi w głowie :D
UsuńNiedawno czytałam bardzo podobną recenzję. I bardzo dobrze, bo do tej pory kusiła mnie ta maska, a teraz oszczędzę pieniądze jej nie kupując. ;) W roli szybkiej odżywki zdecydowanie wolę coś za parę groszy. ;)
OdpowiedzUsuńDokładnie ;)
UsuńA mnie nadal kusi :)
OdpowiedzUsuńTak wiele dziewczyn ją zachwala, chociaż obawiam się, że byłaby dla mnie za lekka.
Moje włosy lubią ciężką pielęgnację, więc maska okazała się być za lekka.
UsuńKusi mnie bardzo mocno, a jako że mamy zupełnie inne włosy, to może się skuszę, jak skończę wielkie zapasy :)
OdpowiedzUsuńTo fakt, mamy zupełnie inne włosy. Maska omia aloesowa była dla mnie za słaba, a Ty ją lubiłaś. Tak samo może być z tą maseczką.
UsuńEeee, jaśmin i jojoba, myślałam, że będzie niesamowicie pachnieć i równie dobrze odżywiać :)
OdpowiedzUsuńZapach maski pewnie jest wspaniały! :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam jaśmin, ale raczej nie skuszę się na tę maskę, skoro nie zachwyca działaniem.
OdpowiedzUsuńo szkoda,że się nie spisała. Wydawanie większych pieniążków na maskę,która nie spisała się w formie maski ,nie dla mnie ;)
OdpowiedzUsuńNie miałam i nie zamierzam, skoro działa jak odżywka, to ja zostaję przy sławnym garnierze z awokado i masłem karite ;) Obecnie testuję love2mix z efektem laminowania i na razie jakoś... szału nie robi. Użyłam jej dwa razy, trzymałam pół godziny ale chyba zaczną z nią eksperymentować - może to za długi czas jak na moje włosy :)
OdpowiedzUsuńLove2mix z efektem laminowania również się u mnie nie sprawdzał :(
UsuńJak na taką cenę to jakoś nie wydaje mi się by była godna zakupu. :D tutaj potrzebny byłby efekt "wow" żeby człowiek nie żalował wydanej kasy. ;)
OdpowiedzUsuńU mnie ta maska sprawdziła się bardzo dobrze. Natomiast wersja z figą okazała się za lekka. Kusi mnie jeszcze ta z avocado i miodem :)
OdpowiedzUsuńMiodowe avokado się u mnie sprawdzała, choć także musiałam ją trzymać na włosach dość krótko.
UsuńDokładnie Kinguś!
UsuńMam wersję z awokado. Stosuje ją 2-3 razy w tygodniu na ok. 20min pod folią i.. z efektów jestem zadowolona. Włosy są miękkie, gładkie i dobrze się układają :)
OdpowiedzUsuńMiała wersję miodowe avokado i bardzo ją lubiłam :)
UsuńNiedawno gdzieś widziałam tą maskę, ale nie kusi mnie :)
OdpowiedzUsuńKusi mnie ta maska, jednak i ja czytalam podobna recenzje na jej temat. Moze kiedys ja zakupie z ciekawosci, dobrze, ze podtuningowana dziala lepiej ;)
OdpowiedzUsuńTylko, że prawie każda maska po dobrym tuningu działa lepiej :(
UsuńMiałam tę maskę. Bardzo mi pasowała.. Nie było w niej jednak tych pęcherzyków powietrza.
OdpowiedzUsuńA jakbyś opisała konsystencję swojej maski? Przy dotyku była całkiem gładka i maślana, czy przypominająca np. czekoladowy, gęsty mus?
UsuńPodobnie jak u Łucji,w mej wersji również nie było pęcherzyków powietrza,a w dotyku była gładka i maślana.
UsuńJa je zauważyłam po czasie ;) Tak czy inaczej u mnie się nie sprawdziła. Spodziewałam się dociążenia, a maska była jak leciutka odżywka mimo bardzo gęstej konsystencji.
UsuńZa to miodowe avokado wspominam lepiej :D Grecka figa mnie chyba nie kusi...
UsuńMam jeszcze pytanie odnośnie wcierki ajurwedyjskiej z Orientany: czy można stosować inne odżywki w czasie kuracji (np. syberyjski balsam do włosów z propolisem)?
OdpowiedzUsuńDzięki
Możesz, jeśli lubisz zioła i nie zauważysz negatywnych skutków(podrażnienia) Bywa, że oprócz wcierki używam także odżywki ziołowej lub mixu indyjskich ziół.
Usuń