sobota, 26 kwietnia 2014

"Szampon", który leczy.

Witam :)

Planeta Organica -mydło Hammam, naturalne tureckie mydło.
Link do produktu:http://bioema.pl/
Cena: 39,50 zł 450ml

Opis:
Mydło do domowego SPA. 
Henna jemeńska i propolis z silnymi antyseptycznymi i antyoksydacyjnymi właściwościami. W propolisie znajduje się bardzo wiele cennych substancji organicznych takich jak flawonoidy, terpeny, glikozydy, które bardzo korzystnie wpływają na nasz organizm. Propolis delikatnie oczyszcza skórę i stymuluje  zachodzące w niej procesy regeneracji. Mydło zostało sporządzone zgodnie z bardzo starą recepturą Hammam. Organiczny olejek różany wchodzący w skład mydła odmładza, poprawia koloryt skóry i dodaje jej delikatności. Henna jemeńska i organiczny olejek eukaliptusowy posiadają silne działanie antyseptyczne, antyoksydacyjne, intensywnie odżywiają i zmiękczają skórę przeciwdziałając jej wysuszeniu.


Skład:
Aqua, Potassium Olivate(sól potasowa kwasów tłuszczowych pochodząca z oliwy z oliwek), Glycerin(gliceryna), Organic Rosa Damascenia Flower Oil(organiczny olejek różany), Propolis Extract(ekstrakt z propolisu), Lawsonia Inermis Extract(ekstrakt z henny jemeńskiej), Olea Europea Fruit Oil(oliwa z oliwek), Organic Eucalyptus Leaf Oil(organiczny olej z eukaliptusa), Pogostemon Cablin Oil(olej paczuli), Cinnamomum Verum Bark Oil(cynamon-olej), Propolis, Organic Laurus Nobilis Leaf Oil (olej laurowy), Prunus Persica Kernel Oil(olej brzoskwioniowy), Jglas Regia Kernel Oil(olej z orzechów włoskich); Caramel(karmel), Potassium Olivate, Potassium Laurate(Sól potasowa kwasu laurynowego), Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Moja opinia:
Mydełko jest bardzo gęste, żelowe. Kolor- ceglany. Zapach-eukaliptusowy(pachnie jak lecznicza maść)

Zatopiony listek:
Używałam go głównie do mycia włosów.
Mój skalp jest problemowy. Muszę o niego dbać i zapobiegać powstawaniu łusek na skalpie, brwiach, uszach:






Odpowiednią pielęgnacją zapobiegam podrażnieniom skalpu. Najgorzej jest z uszami(skórą na nich) Wcześniej pomagało mi mydełko z dziegciem
Na początku kuracji nastąpiło pogorszenie. Odnotowałam wzmożone uczucie świądu. Świąd ustąpił po kilku dniach, a skóra stała się bardzo gładka i bezproblemowa. Jestem pod wrażeniem działania tego mydełka. A co z uszami? Jest znacznie lepiej. Wcześniej musiałam co dwa dni złuszczać bardzo gruby, tłusty, żółty naskórek. Na chwilę obecną pojawiają się jedynie pojedyncze łuski.

Musicie mi uwierzyć, że wcześniej wyglądało to znacznie gorzej ;)
Minusy? Muszę pamiętać o nawilżaniu skalpu( maską do włosów bez silikonów)
Mydełko pieni się tak samo dobrze jak czarne syberyjskie mydło. Jest jednak delikatniejsze dla włosów. Uczucie szorstkości(oczyszczenia) jest mniejsze. Zmyje z włosów każdy olej(a w tym miesiącu olejowałam włosy "na bogato"), domową maskę, naftę.  Nie podrażniło mojej suchej cery. Sprawdza się również na ciele, choć w tym wypadku wypada troszkę słabiej- w porównaniu do czarnego mydła. Nie zawiera SLES i SLS. Ciekawią mnie inne mydełka z tej serii. Zwłaszcza mydło prowansalskie.
Miałyście? Co o nim myślicie?
Inne sposoby radzenia sobie z podrażnionym skalpem tutaj, tutaj, tutaj,tutaj,tutaj, tutaj.





44 komentarze:

  1. Mój skalp czasem miewam gorszy okres. Będę pamiętała o tym mydle, bo widzę, że poradziło sobie z suchymi łuskami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, chyba fajniejszy zamiennik tego babuszkowego, co myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to mydełko jest lepsze niż czarne mydło. Tamto dość intensywnie oczyszczało włosy, pozostawiając je szorstkimi w dotyku. To mydełko również je dobrze oczyszcza, ale ta szorstkość jest mniejsza :)

      Usuń
    2. Musi obłędnie pachnąć :) będzie moje!

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie mydłem :) zaczęłam przygodę z czarnym mydłem Agafji i póki co jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne mydełko nie jest złe. Jednak, gdy spada nawilżenie w moich włosach(coś je wysuszy), to wolą coś delikatniejszego. Wtedy czarne mydło staje się zbyt silne(do częstszego stosowania) Zdrowym włosom nie szkodzi. Za to moja skóra je pokochała(na ciele)

      Usuń
  4. Coś dla mnie, moja skora głowy na wszystko reaguje podrażnieniem. Ze skora na twarzy i ciele jest trochę lepiej, ale też bez szału. Jak na razie mam dwa szampony, delikatny z Nivea dla dzieci i do oczyszczania z YR i się trzymam, póki nie podrażnią. Żadnych eksperymentów po za wcierkami od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój skalp lubi złuszczanie, nienawidzi przetłuszczania(zacznie swędzieć), potrzebuje peelingów(ale nie tak lekkich jak peeling NS), nawilżania. Często podrażniają mnie mocno zakonserwowane produkty(zwłaszcza drogeryjne szampony) Jeśli masz podobny, to mydełko powinno się sprawdzić :)

      Usuń
    2. Już myślałam, że jestem sama z tym swędzeniem jak mi się skora głowy przetłuści. Ostatnio podjęłam nawet owocne próby dodawania do szampon glinki ghassoul. Najbardziej mnie denerwuje fakt, że nic na tą skore głowy nie mogę nałożyć... za często próba kończy się swędzeniem

      Usuń
  5. Nie mialam, ale zaciekawilas mnie tym mydelkiem. Sklad ma tak wspanialy, ze chyba je zakupie, chocby mi mialo sluzyc zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Potwierdzam, to mydełko cudownie łagodzi wszelkie problemy skórne... Ostatnio miałam jakieś podrażnienie skalpu, zaczynał mnie swędzieć w tym "gniazdku" i mogłam jakby zdrapywać nagromadzony naskórek, sebum, nie wiem co to dokładnie. Kiedyś tak się u mnie zaczynał łupież, z którym dzięki pielęgnacji sobie dawno poradziłam, a tu znowu te niepokojące objawy. Już się przestraszyłam, ale tak się złożyło, że przyszła Wielkanoc, pojechał do domu, a tam mam to mydło. Kilka myć i od razu lepiej, jak ręką odjął! Zostało w domu, ale już nie ma swędzenia, coś wspaniałego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna zadowolona osoba, super :D

      Usuń
  7. Ciekawe to mydełko. Fajnie, że Ci pomaga w pielęgnacji oraz w Twoim problemie.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam tego mydełka. :) mój skalp jest też problematyczny, często mam takie okresy, że strasznie mnie swędzi, mimo tego, że używam tych samych produktów co wcześniej. :/ do tego w tamtym roku wypadła mi masa włosów, ; //

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dziecko jest atopowcem. Łuski na głowie smarujemy olejkiem khadi z neem i zieloną herbatą. Zmywamy takim samym szamponem. Nastąpiła znaczna poprawa - czasami łuski lekko powracają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie znikły w 100%, ale nastąpiła znaczna poprawa :D Nie straszę już wyglądem uszu :D

      Usuń
    2. Dermatolog potwierdził, że to organizm nie wykształcił dostatecznej ilości mechanizmów obronnych. Ze skórą na ciele też mamy problem, ale tu działamy kosmetykami z Urea.

      Usuń
    3. Współczuje, ale dobrze, że sobie jakoś z tym radzicie :* Ja dopiero po wielu miesiącach zapanowałam nad skalpem :/ Zrobiło mi się tak po odżywce i szamponie pantene :/

      Usuń
  10. Hmm... mam problem z nadwrażliwą skórą głowy, może warto by było tego spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam mały przesusz przez bardzo twardą wodę... Nigdy nie miałam problemu ze skórą głowy aż do przeprowadzki!
    Ale zmywanie wodą "ze źródełka" i płukanki z octu jabłkowego na zmianę z siemieniem dają radę. Gorzej tylko jak sobie o płukance zapomnę :D to się wtedy DZIEJE!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic jeszcze nie miałam z tej serii Planeta Organica niestety i się zastanawiam od czego zacząć... może właśnie od mydełek albo masek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ci już kiedyś polecałam serię hand made, zwłaszcza serum jest cudne :) Jednak to nie do włosów :D

      Usuń
  13. Tez mam problematyczny skalp dokładniej Łojottokowe zapalenie skóry... i czaję się na to mydełko, bo chętnie bym wypróbowała :) Fajnie że piszesz o takich rzeczach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No i masz, kolejna rzecz, która by mi się przydała. I to odkryta w przerwie w robieniu zakupów przez Internet -.-

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi, jak coś idealnego dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mnie kusi to mydło, chociaż chyba jeszcze bardziej aleppo/// Na razie jednak mam zapas mydełk na kilka miesięcy. Mam te z ŁĄźni Agafii i świetnie się sprawdzają w pielęgnacji skóry głowy i ciała, a przy tym w ogóle ich nie ubywa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam cedrowe mydełko z łaźni agafii :)

      Usuń
    2. eve - i jak oceniasz to mydełko cedrowe? :)

      Usuń
    3. Jest bardziej oczyszczające niż mydełko PO.

      Usuń
    4. a które mydełko (ogólnie, ze wszystkich) polecasz najbardziej do włosów wysokoporowatych i suchych tak mniej więcej od ucha w dół, a średnioporowatych w stronę niskoporowatych od ucha do skalpu, z przetłuszczającym się właśnie skalpem?

      Usuń
  17. Nie mam takiego problemu, ale widzę, że dla osób z wrażliwą skórą głowy taki szampon może być wybawieniem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jak na razie nie mam żadnych problemów skórnych, ale na przyszłość sobie zapiszę nazwę :)
    http://makingoftheboss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. już jest w kolejce do zakupu :) ale najpierw jednak wypróbuję to czarne agafii :)
    i czy to mydełko tureckie będzie dobre to przetłuszczających się włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mydełko nie przetłuszcza włosów, ani ich nie obciąża.

      Usuń
  20. Uwielbiam to mydło :) Używam i polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Same pozytywy w komentarzach. Szkoda, że wcześniej go nie kupiłam ;)

      Usuń
  21. Mydło ma zachwycający skład. Nie mam tak poważnych problemów jak Ty, ale moją zmorą jest przetłuszczająca się skóra głowy. Z tej firmy miałam Tajską Maskę i byłam z niej bardzo zadowolona. Mydło kupię, bo właśnie zużyłam jeden z szamponów. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nabieram coraz większego przekonania do takich mydeł :)
    Dobrze, że poradziło sobie z tymi łuskami!

    OdpowiedzUsuń
  23. Współczuje Ci tych problemów ze skórą głowy.. Ja mam raczej tyle co z przetłuszczaniem skalpu, ale zauważyłąm, że zaczęło się to odkąd kupowałam tyle kosmetyków i co chwilę co innego na głowę kładłam.. Musze kupić szampon który zostanie ze mną na zawsze bez zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szczerze polecam wersję prowansalska, bardzo ją lubię. Mam też narokańską i szczerze to myślałam, że dla takiej miłośniczki glinek będzie ona cudowna, a tymczasem wolę prowansję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć. Miałam jedynie balsam prowansalski-cudeńko :)
      Masz porównanie do czarnego mydła? Chodzi mi o intensywność oczyszczania?

      Usuń
  25. Oj przydałoby mi się mydełko!Podrażnienie faktycznie aż"bolą"-wiem co to znaczy wrażliwy skalp.Pozdrowionka:))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...