środa, 21 maja 2014

Co się zmieniło w pielęgnacji moich włosów? Z czym walczę?

Witam :)

Główne zmagania:

1. Próba okiełznania suszarki.
Nigdy nie odradzałam jej używania, nie uważałam jej za zło, ale sama jej nie miałam. Tak było od zawsze, nawet w dzieciństwie, więc jestem przyzwyczajona do radzenia sobie bez niej. Sporadycznie zdarzało mi się, że włosy dosychały pod bluzką, w samochodzie. Chodzenie spać w mokrych włosach?- w ciągu 6 miesięcy zdarzyło mi się to maksymalnie 2x.
Nie demonizowałam używania suszarki, więc sama po nią sięgnęłam.
* Próba użycia zwykłej suszarki do włosów. Efekt- włosy jak nie moje. Brak objętości, lekki puch. Bardzo długi czas suszenia włosów.
* Próba wysuszenia włosów suszarką kapturową.

1x- włosy co prawda straciły na objętości, odbicie od nasady było na poziomie zerowym. Jednak nie wyglądały jakoś bardzo źle. Włosy kędzierzawe były wygładzone(około 5 minutek na gorącym nadmuchu, potem już tylko letni) Suszyłam jedynie górną część włosów(nie do 100% wysuszenia)- do ramion(suszarka nie sięga niżej) Dół pozostawał wilgotny.



Pomimo kilku minusów byłam zadowolona.

Spuszone włosy:
Wygładzone:
(strasznie wiało)





2x- włosy wglądały już znacznie gorzej. Kędzierzawe pasma wygładzał jedynie gorący nadmuch, który wysuszył mi skalp. Letni nadmuch je puszył. Od wystających "igiełek" bolała mnie skóra( w miejscach, gdzie pomimo zagęszczenia włosów jest nadal za mało- w tych obszarach ukrywa się mój dodatkowy centymetr w kucyku- muszę go odzyskać, posiadaczki gęstych włosów nie będą odczuwały dyskomfortu)

3x- włosy wyglądały jak po suszeniu na słońcu(nikomu nie polecam) Wypadanie się lekko zwiększyło. Utraciłam to co odzyskałam dzięki masce błotnej, czyli jeden dodatkowy dzień świeżości włosów. Włosy po kilku h tracą świeżość.

*nawet po olejowaniu tak nie wyglądają.


2.Życie z nadmiarem chropowatych, dysplastycznych włosów.
Mam je od dawna- w nadmiarze. Widać to tutaj:
Przed wypadaniem:
 
Obecnie:




Włosy się kręcą, niektóre falują, w innych dostrzegam wady rozwojowe, są bardzo porowate, matowe, kędzierzawe. Podczas wypadania( a raczej łysienia, po pojawieniu się przerzedzonych obszarów) problem znikł. Większość tych włosów wypadła. Odrosły. Problem ten dotyczy jedynie części  moich mieszków włosowych. Większość włosów jest bardzo prosta, natomiast na czubku głowy wyrastają mi sprężynki.
Męczy mnie ich matowość- stanowią wierzchnią warstwę włosów, a także skłonność do puszenia się.
Jak widać na przykładzie tej notki klik, pomaga złożona pielęgnacja i Derma Wand.
Skupiam się obecnie na wygładzaniu tych włosów. Bywa, że coś służy moim włosom, ale puszy spiralki :/ Podczas deszczowej pogody czuje się jak kręconowłosa ;)

3. Walka o baby hair.
Włosy są zagęszczone- po ramiona. Zyskałam +/- 1,5 cm. Nadal brakuje mi jeszcze 1 cm. Zazdroszczę posiadaczką baby buszu(np. klik i klik) Podczas prowadzenia bloga dorobiłam się takiego wysypu baby hair tyko jeden raz.

Później przez długi czas miałam problem z odrostem włosów(dlatego musiały wypadać w minimalnej ilości) Aktualnie nie wypadają, baby hair są- ale mało(czubek głowy, przedziałek) Niektóre z nich wypadają(przypominają włosy dystroficzne-cienkie, zakończone w szpic)

Co się zmieniło w pielęgnacji moich włosów?

1- Im zdrowsze, tym bardziej wybredne i delikatne(mięciutkie, gładkie, ale i wrażliwe) Moje suche włosy lubiły zioła, szampony z sles. Obecnie wolą delikatniejsze zioła(np. płukanka ze stewią) Nie jestem fanką czarnego mydła- jest jednak zbyt silne(zauważyłam to dopiero po lekkim wysuszeniu włosów) Używam w miarę delikatnych szamponów, często nie stosuje płukanek. Dawniej używałam ich co mycie.
2- Mniej eksperymentuje z domowymi maskami- ich działanie się zmniejszyło.
3-Olejowanie daje w moim przypadku minimalne efekty, często nie widzę różnicy. Nakładam olej przeważnie przed każdym myciem, na całą noc(choć to zależy od oleju) Tylko wtedy mogę zauważyć jakąś zmianę.
4-Zabezpieczam końce. Hmm, niby oczywiste? Kiedyś tego nie robiłam. Obecnie używam rokitnikowego kompleksu.
5- Nadal rozczesuję włosy na mokro. Dzięki temu są gładsze. Jestem wierna szczotce z włosia dzika.
6-Pogodziłam się z tym, że poprawiam gumkę do włosów 100x dziennie. Wszystko z nich spada.
7-Po myciu nadal wmasowuje we włosy odżywkę/ maskę. Jeśli mi się spieszy, a włosy mają wyglądać idealnie - mieszam ze sobą minimum 2 produkty. Mogę je nałożyć jedynie na 2 minutki(jak tutaj, maska PO seria afryka jest stanowczo za słaba, a w mieszance się sprawdzała), ale zadziałają znacznie lepiej niż jedna lekka odżywka.
8- Dawniej nakładałam na włosy maskę i odżywkę. Zrezygnowałam z tej metody, gdy włosy zyskały na nawilżeniu. Wystarczy jeden, ale treściwy produkt. Mogłabym stosować ciężką maskę podczas każdego mycia. Zwiększyła się różnorodność, zmniejszyła się natomiast ilość kosmetyków. Nie sprawdzi się w moim przypadku używanie jednego lekkiego produktu i maski od czasu do czasu. Przez pewien czas stosowałam same maseczki(bez odżywek)
9- Nie znalazłam lepszej odżywki b/s niż maska Gliss Kur Oilnutritive i omia z olejem makadamia. Stosuje ten patent od czas do czasu. Lekkie odżywki b/s się nie sprawdzają.
10- Myje włosy 2x. Po 1x nie będą domyte - mam ten problem jedynie z miejscem, gdzie włosy są bardzo gęste.
11- Zależy mi na poroście, ponieważ schodzę do naturalnego koloru klik.
12- Mniej się przejmuje włosami. To pewnie przez natłok innych spraw. Dbam o nie, ale i trochę niszczę. Troszczę się o skalp.

Macie podobne problemy? Używacie suszarki do włosów?

Pozdrawiamy ;)






52 komentarze:

  1. Wysokoporki źle, ale niskoporki też niewesoło ;) to spadanie gumki jest straszne :D sama kupiłam gumki duże, materiałowe, czasem i one nie mogą dać rady ;)

    a baby hairki... mają swoje plusy, ale czasami potrafią działać na nerwy (mimo ulizania maścią BDFM niechętnie wychodzę w koczku z domu, bo wiatr/deszcz/cokolwiek i mam aureolę :D). Dziękuję za podlinkowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale mimo wszystko chce taki baby busz :D

      Usuń
    2. ta foteczka z kotem boska :D:D:D

      Usuń
    3. Też mi się podoba. Przypomniałam sobie, że mam ją na pulpicie :D

      Usuń
  2. Łaaał! Co za szalona gładkość po trzecim razie z suszarką! Czasem, chociaż rzadko, widuję dziewczyny z tak gładkimi włosami. Zawsze im zazdrościłam ale niskoporowatość to też przyklap, dopiero od niedawna to widzę.

    Takich dziwnych spiralek na wierzchniej warstwie mam też pełno. Chociaż u mnie to pewnie krótkość i lekkość baby hairs (takie baby, że są to łopatek, ale i tak wiele im brakuje do pełnej długości ;) ) bardziej niż wady. Choć i tak kończy się to napuszeniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ale ja mam proste włosy, zupełnie proste a one się kręcą i nie prostują, dziwnie to wygląda :( I są strasznie matowe, bez nich włosy są bardziej błyszczące. Nie lubię ich ;)

      Usuń
  3. Ja używam suszarki, ponieważ moje włosy myję zazwyczaj wieczorem, a nie wyobrażam sobie iść w mokrych albo czekać aż wyschną( chyba nie poszłabym w ogóle spać;)). Swoje włosy najpierw suszę ciepłym powietrzem, żeby pozbyć się nadmiaru wody, a później dosuszam chłodnym powietrzem. Wtedy zachowują się najlepiej. Wyglądają nawet lepiej niż bez suszenia. Oczywiście pomijając końcówki, które przy długich włosach zawsze wyglądają u mnie niezadowalająco :P
    Pozdrawiam
    Kalina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale nie chodzę spać w mokrymi włosami :D Późno chodzę spać ;) Najdłużej są wilgotne- nie mokre.

      Usuń
  4. Mam też trochę włosów falowanych, a trochę sprężynkowych, jak te na zdjęciach. Wydaje mi się, że pojawiły się po ciąży, ale może po prostu wcześniej ich nie widziałam. Nie jest ich jednak bardzo dużo, najwięcej ich jest na skroniach. Zwykle są bardzo grube. Dawno nie używałam suszarki, ale wydaje mi się, że efekt byłby dokładnie taki jak u Ciebie, włosy zmieniłyby się w skrajnie mieszane (tłusty przyklap u góry i suche spuszone końce).

    Z przetłuszczaniem mam tak samo, jeden krok do przodu, i dwa z tył, trzy do przody, a potem jakiś błąd pielęgnacyjny i od nowa mogę myć codziennie.

    Myślę, że włosy takiej długości mają prawo być wybredne. Tuż po przeprowadzce, kiedy używałam nieodpowiedniego dla tak twardej wody szamponu, też były spuszone i suche Pomogło mi poza zmianą szamponu regularne olejowanie i zaprzestanie czesania wszystkim poza szczotką z włosia.

    Co, poza wygładzeniem tej wierzchniej warstwy, daje Ci darsonval?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze 1,5 miesiąca do zakończenia kuracji. Największe efekty widzę na twarzy- ujędrnienie,brak porannego świecenia się cery, skóra chłonie nawet tłuste olejki przy tym urządzeniu.
      U mnie jest ich za dużo :( Mam ochotę je wyciąć :D

      Usuń
  5. Używam suszatki z zimnym nawiewem, ale zauważam, że jedbak odbiera ona odrobinę nawilżenia moim włosom.
    Są one jedbak widocznie dłużej świeże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam odwrotnie- po suszarce są bardzo tłuste :(

      Usuń
  6. kiedy po myciu wmasowujesz maskę lub odżywkę, to ile minut trzymasz je? i czy trzymasz pod czepkiem czy jak? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie. Raz zakładam czepek, a innym razem płuczę włosy po 3-5 minutkach. Zależy od chęci ;)

      Usuń
    2. kurcze, ja nadal po prawie rocznej świadomej pielęgnacji nie wiem, co służy moim włosom :( chyba czeka mnie większe cięcie, bo od jakiegoś czasu moje końcówki (tak z 5-6cm) są strasznie suche i mało co potrafi je nawilżyć :(

      Usuń
    3. Ja widzę dużą różnicę np. na zdjęciach i filmikach :) W dotyku mogą być identyczne, ale wyglądają inaczej. Wiem, że keratyna mi wygładza włosy i sprawia, że są bardzo delikatne w dotyku.
      Może pomyśl o włosowym dzienniku?

      Usuń
    4. znaczy ja też widzę jakąś różnicę, ale jest niewielka :( wysłałam ci nawet zdj porównawcze kiedyś :) ale nadal muszę szukać tego, co im pasuje.
      a dziennik włosowy prowadzę - zapisuję co danego dnia używałam, jakie stuningowane maski robiłam i jaki był efekt. sęk w tym, że jeśli użyję czegoś zupełnie pierwszy raz, to włosy są po tym w 3/4 przypadkach idealne. później działanie słabnie a czasem włosy wyglądają gorzej niż przed zastosowaniem kosmetyku.. tak miałam z bioetiką (czasem pięknie wygładza i zmiękcza, czasem puch i przesusz), biowaxem (działał jak mu się chciało) i z pilomax wax (raz mega nawilżenie, raz nic), a odżywki ledwo co działają, muszę je bardzo tuningować olejami a i tak nie są idealne

      Usuń
    5. Nie wiem jaki skład ma ta maska, ale może chodzić np. o proteiny. Nie da się takich produktów stosować zbyt często. Moje włosy tolerują bardzo często keratynę, ale żółtko jedynie od czasu do czasu. Włosy lubią różnorodność. I jeszcze dochodzi do tego punkt rosy.

      Usuń
    6. bioetika zawiera sok z aloesu i olej kokosowy. protein nie zawiera. zapomniałam wspomnieć, ze po olejowaniu kokosem miałam tak samo jak z maską.
      właśnie myślę, że to może być wina punktu rosy, ale nie da się dostosować do niego pielęgnacji. chyba najlepiej byłoby jakbym stosowała emolientowe kosmetyki :)

      Usuń
    7. Maska aloesowa Omia(w składzie jeszcze np. olej z avokado) w suche dni sprawiała, że moje włosy były smętne, suche w dotyku. Ogólnie nie lubię aloesu i maska była lekka, ale w optymalnym punkcie rosy nie szkodziła ;)
      Może nie służy Ci zbyt często kokos.

      Usuń
    8. u mnie właśnie są suche dni - 30*C w ciągu dnia... więc tu chyba najlepsze będą maski emolientowe, prawda? tak samo w deszczowe dni? kiedy najlepiej używaż właśnie humektantów + emolientów?
      a bioetikę stosuję raz w tygodniu, teraz ograniczę do 1x na dwa tygodnie. kokosem nie olejowałam już bardzo dawno. ogólnie odpuściłam trochę olejowanie, bo mam wrażenie, że nie robi z moimi włosami nic

      Usuń
    9. http://blogeve-evel.blogspot.com/2014/01/suszarka-kapturowa-waki-loki-kilka.html- tu masz o tym notkę.

      Usuń
    10. dziękuję bardzo :) czytałam tą notkę już jakiś czas temu, ale jak zwykle zbagatelizowałam punkt rosy :) a co sądzisz o tybetańskim balsamie do włosów po?

      Usuń
    11. Wygląda ciekawie, choć trudno to ocenić bez wypróbowania. Miałam dwa balsamy z tej serii- turecki- byłam średnio zadowolona, nie kupię ponownie i prowansalski- cudo, idealne nawilżenie, ale dodam, że ten balsam strasznie wygładza.

      Usuń
    12. na prowansalski też się czaję ;D a który z nich wg ciebie nada się również na skalp? który będzie lepszy?

      Usuń
    13. A masz włosy skłonne do obciążeń? Prowansalski wygładza i może obciążać.
      http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/08/lipiec-podsumowanie-miesiacafilmikizdje.html - tutaj na filmikach jest ukazana gładkość i mniejsza objętość bo balsamie PO (filmik nr.2- choć w notce jest pierwszy, został wykonany po użyciu tego balsamu)

      Usuń
    14. niestety mm - uroki przetłuszczającego się skalpu :( chyba kupię najpierw tybetański :)
      i nie wysyłaj mi swoich włosów, wpadam w coraz to większe kompleksy :(

      Usuń
  7. Ja też mam tak jak koleżanka wyżej, że po suszeniu włosy są dłużej świeże i dużo bardziej odbite od nasady :) Co włos, to inne preferencje :)
    Zdziwiło mnie bardzo to występowanie "sprężynek" u Ciebie - przecież zawsze miałaś taką idealnie prostą taflę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wyglądają jak po prostownicy- zerowe odbicie :D
      Bo te włosy są inne :( I nie powinno ich być tak dużo.

      Usuń
  8. ja nie mogę swoich włosów wciąż ogarnąć, cały czas się puszą, co nie użyję to jest jeden wielki puch :( a jak nie suszę to są oklapnięte mocno, nie wiem co z nimi robić ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. niedawno zwróciłam uwagę że mam sporo chropowatych włosów na całej długości, wcześniej myślałam że to tylko zaniedbane wymęczone końcówki, ale przy skórze są takie same jak na końcach :/ nie mam pojęcia jak je ogarnąć, a co u mnie najgorsze to to że one są najgrubsze z całości mojej czupryny i szkoda mi je wycinać.
    suszyć włosów nie lubię bo mam siano nie do okiełznania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także te włosy są bardzo grube i ciemne. I suszarka również dodatkowo je puszy. Pomaga derma wand. Bardzo treściwa, dociążająca kuracją(notka maksymalne wygładzenie....)

      Usuń
    2. to mamy podobnie :) zobaczę tą notkę, bo cały czas szukam sposobu żeby je zdrowo dociążyć bo są coraz to bardziej wybredne i ciężkie do ogarnięcia (tak jak i cała reszta na mojej głowie), a i prawdę mówiąc pierwsze słyszę o derma wand, muszę o tym poczytać więcej, dzięki za trop ;)

      Usuń
    3. Trzecia notka w tym miesiącu opisuje to urządzenie :)

      Usuń
  10. Suszarkę używam, ale w przypadku kiedy na włosy nakładam maskę aby nie zakrywać ich niczym bo tego nie lubią.

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz fretkę!!! :) zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie mi miło, że zdjęcie moim baby-hair znalazło się w Twoim poście! Taka ilość u mnie pojawiła się po bardzo wzmożonym wypadaniu po moim ostatnim farbowaniu włosów - od tego czasu hoduje naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczyłam chyba Twój post na włosomaniaczkach i urzekła mnie ta ilość :D

      Usuń
  13. podziwiam,że potrafisz ujarzmić tak długaśne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powinno byc na odwrot, im zdrowsze, tym mniej wybredne ;) Mam nadzieje, ze mnie nie spotka sytuacja, ze wlosy zaczna "wybrzydzac" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rokitnikowy kompleks mam już jakiś czas. Użyłam go dopiero dwa dni temu po raz pierwszy i okazało się, że jako jedyny taki preparat na końcówki nie obciąża moich włosów! Nie chcę zapeszać, ale chyba będzie to mój ulubieniec do zabezpieczania końcówek. Muszę się jednak jeszcze w tym upewnić. Jest dość drogi, ale widzę u Ciebie, że jest wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cieszę się :) Ja go nakładam na włosy 2x- na wilgotne i suche(mam wrażenie, że nawilża wilgotne włosy, na sucho dociąża te paskudne spiralki), a mimo to nie obciążał i nadal był wydajny.

      Usuń
  16. często sięgam po suszarkę, ale tylko chłodny nawiew :) mi też wszystko z włosów leci, ale dlatego, że są tak cieniutkie i jest ich tak mało ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nigdy nie udało mi się dorobić dużego wysypu baby hair.
    Suszarki używam jak już muszę czyli kiedy nagle muszę wyjsć z domu, ale to nie zdarza się zbyt często :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Włosy,które wypadają wyglądają tak jak Twoje na zdjęciu.Moje włosy,podobnie jak twe,również stały się wybredne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzadko kiedy używam suszarki do włosów - zawsze mi ona potwornie plącze włosy i nie są już tak fajnie wygładzone (pomimo używania chłodnego nawiewu).
    A co do poprawiania gumki do włosów 100x - skąd ja to znam ;) Ostatnio kupiłam sobie InvisiBobble licząc na to, że problem zniknie i... jest lepiej, rzadziej poprawiam, ale ona też mi leci z czasem z włosów ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje włosy najlepiej wyglądają po użyciu suszarki (letni nawiew, a na koniec zimny).Mam z natury zupełnie proste włosy. Jak wyschną same to czego bym na nie nie nakładała mam puch. Chociaż nie jest to takie normalne puszenie. Na powierzchni widać odstające włoski ,ale do tej pory nie mogę ustalić czy to średniej długości babyhairy czy to zwykły puch.Wyglądają podobnie jak u Ciebie ,są jakby lekko kręcone i odstają. Po suszarce też nie ma efektu tafli ,ale 'puszenie' się zmniejsza. Ciężko jest mi też ustalić co tak naprawdę lubią moje włosy ,bo raz efekt jest świetny ,a później tragedia. Zamieniłam też ostatnio farbowanie chemiczne na hennę.Może w końcu je ogarnę ;c

    Vika

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja mam do Was dziewczyny takie pytanie apropo odżywiania. Nigdzie nie mogę znaleźć potwierdzenia ani zaprzeczenia, a tu widzę, że poziom wiedzy wśród Was jest duży, więc może pomożecie.

    Mianowicie tutaj : http://youtu.be/0bBUgoBzqtI?t=3m13s (ustawiłam od razu na tym fragmencie link) dziewczyna mówi, że odżywkę należy nakładać na całe włosy + na skórę głowy, a nie tylko końcówki. Jest to prawda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę wszystko zależy od składu. Fakt, włos jest martwy. Całkowicie silikonowej odżywki(mającej na celu np. jedynie ochronę włosów, blask, ułatwienie rozczesywanie) nie nakłada się na długo i nie trzeba jej stosować na skalp(przy czym zaprotestują włosy przetłuszczające się) Odżywki mocno chemicznej także nie stosowałabym na skalp(ale ja mam bardzo wrażliwą skórę głowy i niektóre konserwanty mnie podrażniają)Odżywka proteinowa ma szanse odżywić włosy, proteiny działają jak cegiełki. Odżywki ziołowe nakładam na skalp-wzmacniają cebulki(zioła, jak wszystko też mogą podrażniać, wiele z nich ma ciekawe właściwości- zmniejszają przetłuszczanie, zatrzymują wypadanie itd.) Bywa, że taka odżywka wysusza mi włosy, ale świetnie się sprawdza jedynie na skalpie. Stosuję na skalp(i głównie na skalp w tym przypadku) odżywki/maski z dodatkiem błota(jak maska błotna, która zmniejszyła przetłuszczanie moich włosów) Czasami także zafunduję skalpowi kurację nawilżającą- o ile mnie ta odżywka nie obciąża, mam suchą skórę(humektanty- ściągają wodę do włosa,skóry skóry, emolienty-tworzą warstwę okluzyjną)

      Usuń
  22. Ja używam suszarki panasonica z jonizacją z zimnym nawiewem i uzywam kosmetyków ochronnych http://trena.pl/spray/2669-kerastase-styling-spray-a-porter-spray-do-stylizacji-150-ml-3474630542273.html?search_query=temperatura&results=39 - nie zauważyłam zeby codzienne suszenie je niszczyły.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...