Sposób użycia: Niewielką ilość kremu nanieść na umytą skórę twarzy i szyi, rozprowadzić lekkimi masującymi ruchami aż do pełnego wchłonięcia.
Producent: OOO Koncern "Kalina".
Cena: Swój krem kupiłam za 8,92zł- 50ml.
Skład:
Aqua, hydroxyethyl urea(pochodna mocznika, nawilża), hydrogenated polyisobytene(emolient), ethylhexyl stearate(emolient), isodecyl neopentanoate(emolient, zmiękcza i odżywia), cyclopentasiloxane(lotny silikon), betaine(Związek hydrofilowy o działaniu silnie nawilżającym), panthenol(prowitamina B5), creatine(kreatyna), dimethicone crosspolymer(polimer silikonowy, filmotwórczy), dimethicone/vinyl dimethicone crosspolymer(elastomer silikonowy,wygładza skórę, matuje), dimethiconol(emolient), whey(serwatka), pyrus malus(apple) juice(sok jabłkowy), triticum vulgare(wheat) germ extract(ekstrakt z kiełków pszenicy), camellia sinensis leaf extract(wyciąg z herbaty), actinidia chinensis(kiwi) fruit juice(sok z kiwi), citrus aurantium dulcis(orange) juice(sok z pomarańczy), citrus nobilis(mandarin orange) fruit juice(sok z mandarynki), citrus paradisi(grapefruit) juice(sok z greifruta), musa paradisica(banana) fruit juice(sok z banana), prunus cerasus(bitter cherry) juice(sok z wiśni), prunus persica(peach) juice(sok z brzoskwini), vitis vinifera(grape) juice(sok z winogrona), niacinamide(witamina B3), sodium hyaluronate(utrzymuje prawidłowe nawilżenie skóry), ammonium lactate(nawilża), glycerin(humektant), propylene glycol(humektant), pentylene glycol(humektant, nawilża), peg-40 hydrogenated castor oil(emulgator), trideceth-9(emulgator), acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer(polimer), titanium dioxide(filtr UV), mica(pigment mineralny, daje efekt rozświetlonej skóry), triethanolamine(regulator pH), alcohol, citric acid, disodium EDTA, phenoxyethanol, methylparaben, isopropylparaben, isobutylparaben, butylparaben, parfum(konserwanty i zapach).
Zawartość alkoholu 0,05%
Moja opinia:
Z firmą kalina miałam już okazję zetknąć się wcześniej ale włosowo. Prawdę mówiąc produkty te mnie uczulały(przez konserwanty) i były bardzo lekkie. Jednak jeśli chodzi o pielęgnacje twarzy to jestem pozytywnie zaskoczona.
Opakowanie kojarzy mi się naturalnie, domowo- wygląda jak grzybek. Przed oczami pojawia się widok lasu, drzew przez które przedzierają się promienie słoneczne, grzybów, zwierząt.
Konsystencja jest bardzo lekka.
Przypomina mi tą w kremie Apis- żurawinowym. Jest bardzo "smarowny". Małą ilość możemy rozsmarować na całej twarzy. Pachnie przyjemnie. Wchłania się szybko. Nawet bardzo gruba warstwa, lub 2 cieńsze nie zapychały mi skóry(tak samo było z bardziej podatną skórą do zapychania na dekolcie).
Krem mimo lekkiej konsystencji nawilża, uelastycznia ją. Skład jest bardzo bogaty w różne składniki witaminowe, nawilżające. Znajdziemy w nim pochodną mocznika, betaine, prowitaminę B5, kreatynę, serwatkę, sok jabłkowy, ekstrakt z kiełków pszenicy, wyciąg z herbaty, sok z kiwi,pomarańczy, mandarynki, greifruta, banana, brzoskwini,winogrona,witaminę B3, sól sodową kwasu hialuronowego itd. Skład jest imponujący i za to wybaczam mu te konserwanty na końcu. Cena hmmm... tyle chyba kosztują najzwyklejsze drogeryjne kremy z najniższej półki. Uważam, że krem tym składem i tak się od nich wyróżnia.
Bardzo żałuje, że sklep kalina zrezygnował z tych produktów- może wrócą jeśli będzie zainteresowanie?.
Mam również krem pod oczy tej firmy. Z chęcią kupiłabym go ponownie(tym razem wersję na noc).
Stosowałam go również do kremowania włosów. W przeciwieństwie do wyżej wspomnianego kremu Apis, sprawdził się w tej roli świetnie. Szybko się wchłaniał, nawilżał.
Krem kupiłam tutaj: http://kalina-sklep.pl/
Niektóre produkty tej firmy można dostać tutaj:http://szafa.pl/profil/kraina-kosmetykow
Miałyście?
Cytrynka :D. Z tym, że ten rodzaj jest do jedzenia a nie do herbaty.
Gotowa do zjedzenia:

ooooo ale cytrynka
OdpowiedzUsuńSpora :D
UsuńCiekawy krem, choć obawiałabym się u siebie o zapychanie za sprawą silikonów.
OdpowiedzUsuńDo jedzenia, tzn. że jest słodsza? :)
Tez sie tego balam ale nawet "maskowa" porcja tego nie robila :D
UsuńOna ma bardzo malo soku a duzo tego bialego miazszu i to sie wlasnie je :)
Składzik jest bardzo przyjemny :)
OdpowiedzUsuń"Mała"cytrynka!Przypomniałaś mi ,że muszę zadbać o swą cerę.
OdpowiedzUsuńJuz jej polowe zjadlam :D
UsuńAle śmieszna cytrynka :) Krem bardzo ciekawy i tani, może kiedyś wypróbuję, w każdym razie będę miała go na uwadze, gdy będę musiała kupić krem.
OdpowiedzUsuńTaka cytryna to nawet nie zachęca do jedzenia ;P
OdpowiedzUsuńOna musi miec duzo tego bialego bo to sie wlasnie je :)
UsuńA kwaśna jest? ;D
UsuńTo biale nie, ten srodek byl kwasny. Kiedys jadlam mniejsza cytryne i ona byla dobra.
UsuńDosyć duża ta cytrynka.. Hehe ;)
OdpowiedzUsuńCytryneczka smakuje jak nasze małe polskie? :)
OdpowiedzUsuńTo zalezy jak sie trafi, kiedys jadlam mniej kwasna. Ta byla bardzo kwasna :D. To biale jest dobre, smakuje lekko cytryna.
UsuńKurcze z chęcią bym wypróbowała ten krem, bo faktycznie skład ma piękny i poza tym dopiero niedawno zdałam sobie sprawę, że na czole pojawiły mi się delikatne zmarszczki. Cytrynka bardzo fajna w życiu nie pomyślałabym, że to cytryna haha :D
OdpowiedzUsuńMysle, ze warto. Skladniki aktywne sa bardzo ciekawe. Szkoda, ze teraz ciezko z jego dostepnoscia... ale sa inne rodzaje.
UsuńJeśli przyjrzymy się składowi i weźmiemy pod uwagę cenę, to krem prezentuje się bardzo korzystnie. Za tę kwotę w drogerii dostaniemy krem na parafinie i glicerynie. Nie znajdziemy w nim żadnych cennych ekstraktów i olejków. Może się wydawać, że mamy do czynienia z dużą ilością konserwantów, ale w rzeczywistości stężenie żadnego z nich nie przewyższa 0,05%, ponieważ występują po alkoholu, którego stężenie zostało precyzyjnie określone:)
OdpowiedzUsuńNa co dzień lubię sięgać po lekkie kremy, ponieważ po ich aplikacji nie muszę zbyt długo zwlekać z nałożeniem podkładu;)
To prawda. W kosmetykach do wlosow tez bylo malo alkoholu czyli rowniez konserwantow ale mimo wszystko moj wrazliwy skalp to wyczuwal. Skora twarzy jest odporniejsza :D. Za to moja siostra ma zupelnie odwrotnie ;). Jedno i drugie moze meczyc...
UsuńOj, to musisz bardzo uważać podczas zakupu kosmetyków, które będą miały kontakt ze skalpem. Taka zawartość alkoholu i konserwantów teoeretycznie nie jest wysoka, ale przy wrażliwej skórze może wywoływać niepożądane reakcje. Ja muszę nakładać z tym, co nakładam na twarz, skalp i dekolt. Te obszary mojego ciała wykazują wysoką podatność na podrażnienie...
Usuń"cytrynka" to jakiś cytrynian xxl!! :D Hahaha!
OdpowiedzUsuńHaha wyglada wrecz smiesznie :D
UsuńAle cytryna! Jaki ma smak? Taki typowo cytrynowy - kwaśny? :)
OdpowiedzUsuńTa akurat byla bardzo kwasna. Kiedys jadlam mniejsza i byla slodsza. Ta byla ogromna, wiec mimo duzej ilosci tego bialego to ten kwasny srodek byl wielkosci malej, zwyklej cytryny.
UsuńCytrynka jest najlepsza:D
OdpowiedzUsuńDroga Eve. Czy kiedyś będzie test nie ze sklepów kalina-shop czy biodar, bioarp...?
OdpowiedzUsuńTakie recenzje juz sa np. nie tak dawno opisywalam maske lady spa. Dostepna stacjonarnie w niektorych miastach, mam rowniez kupione 2 odzywki garniera, obecnie testuje tez maske ktora mozna kupic w hurtowniach fryzjerskich . Wiekszosc jest rosyjskich kosmetykow bo mam mega wrazliwy skalp i im mniej chemii tym lepiej.
Usuńwciąż szukam idealnego dla siebie kremu do twarzy... ten wydaje się całkiem fajny :) mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się na niego trafić :)
OdpowiedzUsuń