wtorek, 20 października 2015

Ciąża i macierzyństwo: żałuję, że tak późno kupiłam...(do 6 miesiąca życia)

Poprzednia część moich przemyśleń "żałuję, że nie kupiłam" klik


Bogatsza o własne doświadczenia, wiem, że powinnam te rzeczy kupić wcześniej. Ułatwiłyby mi życie :)

Kosz na brudne pieluchy. Ma swoje przeciwniczki i zwolenniczki. Te pierwsze uważają, że ma on jedynie na celu kilkudniowe przechowywanie pieluch(czyli, że to dla leniwych), to taki kaprys mam, którym nie chce się odnieść brudnej pieluszki do innego kosza itd. Mogę powiedzieć, że lepie mi się żyje odkąd mam u siebie w domu specjalny kosz na pieluszki. Jakiś czas temu pokusiłam się o policzenie wszystkich pieluszek zużytych w ciągu jednego dnia. Na 9 pieluszek(10 jeszcze na dziecku), tylko w 2 nie było kupki. Nadal uważam, że potrzebuję kontenera pieluch i zsypu prosto z okna :D Taka ilość wymaga zakupu specjalnego, zamykanego kosza. Dziecko pijące jedynie mleczko mamy, może robić kupkę po każdym karmieniu(lub odwrotnie- czyli znacznie rzadziej) Dodatkowo dziecko z różnych względów może mieć problem z wypróżnianiem( moja mała potrafi zrobić jedną kupkę do 3 pieluszek ;) )


Nosidło ergonomiczne  bondolino(miękkie) 

Jednak dla noworodka wybrałabym chustę. Szkoda tylko, że mam dwie lewe ręce do takich czynności. Niby wiem jak ją wiązać(filmiki), ale mimo wszytko to nie dla mnie(w praktyce idealne zawiązanie chusty nie jest takie proste) Nawet warkocz wychodzi mi krzywo. Z nosidłem bondolino również należy uważać. Zbyt luźne przymocowanie maluszka sprawi, że nie będzie spełniać swojej funkcji. Idealne dla dzieci cierpiących ze względu na koli, dyschezje, płaczących w wózku itd. Czy dziecku jest wygodnie w takim nosidle? Mój mąż twierdził inaczej. Po tych słowach moja mała nagle zasnęła. Zasypia podczas każdego spaceru z wykorzystaniem tego nosidła. Jest zadowolona i ja również. Odkąd je mamy bez przerwy słyszę, że mam bardzo spokojne dziecko ;) Więcej o nim w recenzji. Minusem może być reakcja ludzi na takie nosidła(pozytywna i negatywna)
Polecam wam te notki klik, klik.


Mogłabym jeszcze dodać matę do zabaw. P. dostała ją od chrzestnej.





Zwykła mata jej nie interesuje. Mata Chicco wydaje dźwięki i moja córa ją uwielbia. Zachęca do zabawy na brzuszku. Minusy? Powinna być trochę dłuższa-ale moja P. jest długa. Poprzednia mata była trochę grubsza.
Chicco dżungla klik.
Muzyczna mata Dżungla | Zabawki | Oficjalna strona Chicco Polska
Źródła zdjęć w odnośnikach.

Podzielcie się swoimi wrażeniami? Żałujecie, że pewnych rzeczy nie kupiłyście na początku macierzyństwa?


15 komentarzy:

  1. Aż mi brzydko zapachniało, haha :)) Tulę :***

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam kosz, uważam to za bardzo przydatną rzecz, co prawda worki do niego były koszmarnie drogie, ale....

    OdpowiedzUsuń
  3. chusta jest naprawdę super i w praktyce o wiele łatwiej ją zawiązać :) w dodatku można jej używać od pierwszych dni życia maluszka do czasu aż będzie za ciężki ( starsze dzieci można ,,przywiązać" na plecach) problemem są tylko te wszystkie ,, życzliwe" osoby podchodzace do matki i grożące uduszeniem oraz utratą kończyn przez dziecko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miękkim nosidłem jest to samo. Obcy ludzie pytają czy aby na pewno ona się w tym nie udusi ;) Jednak dodam, że nigdy w życiu nie widziałam w swoim mieście osoby z chustą lub nosidłem.

      Usuń
  4. Mnie to jeszcze nie dotyczy, ale wszystkie Twoje "dziecięce" posty podrzucam przyjaciółce :)
    A wypełniacz dotarł wczoraj, dziękuję :* Od jutra zaczynam testy ;)

    Buziaki kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Ciekawa jestem Twojej opinii :)

      Usuń
  5. ja chuste uwazam za genialny wynalazek, przy blizniakach bardzo ubolewalam ze nie dalo rady ich w chuscie nosic. ona byla jak dodatkowa para rak, mozna bylo dziecko wrzucic i isc sobie chociazby kanapke zrobic ;)
    genialnym wynalazkiem jak dla mnie bylo wiaderko kapielowe tummy tub- jedne z lepiej wydanych "dzieciowych"pieniedzy, nie dosc ze wygoda dla dziecka, oszczednosc wody i tych tam emolientow do mycia to jeszcze oszczednosc miejsca i wygoda- do wiaderka potrzebne bylo doslownie ze 3 litry wody zeby dzieciatko bylo cale zanurzone (ilosc wody byla stala- im wieksze dziecko tym wiecej "wypieralo" wody), latwiej i wygodniej oproznic male wiaderko niz duza i ciezka pelna wody wanienke.
    kitow bylo niestety wiecej- nosidlo, bujaczek, setki niepraktycznych ciuszkow, absurdalnie droga zyrafka sophie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh niepraktyczne ciuszki :D Śpioszki(z napkami w kroku), kaftaniki, pajace(najlepiej z rozpięciem rozchodzącym się na obydwie nóżki)- kochamy je. W pierwszych dniach życia idealnie sprawdzał się pajacyk z kapturkiem i wywijanymi łapkami. Moje dziecię od początku było ruchliwe i wkładało sobie rączki do oczu(potem z bólu wpadła w okres wydrapywania sobie oczek :( ), łapki sobie ściągała, krótkie skarpetki tak samo. Moja mała strasznie płakała, gdy chciałam jej założyć coś na główkę, lub przez główkę. Takie ubranka kochamy do tej pory. Z tym, że używamy już bodziaków i czasami ubieram ją w sukieneczki. Mała już nie protestuje, gdy zakładam jej na główkę opaskę. Miałam masę bucików(co prawda na chłopca, ale je nosiła) Na zdjęciach ładnie wyglądają. W domu jej ich nie zakładam, zwłaszcza, że dzieci na jej etapie używają nóżek tak samo jak rączek.
      Nosidło uwielbiamy. Niby dedykowane dla noworodka, ale moim zdaniem najlepsza byłaby chusta. Zresztą mam wrażenie, że to nosidło byłoby za duże(na zdjęciu jest 5 miesięczne dziecko) Z tym, że nosidło jest miękkie i też trzeba je wiązać. Bywa, że zrobię to źle. Nie mam zdolności manualnych. Z chustą byłoby jeszcze trudniej... Dlatego się jej bałam.
      Nie słyszałam o tej żyrafce :D Dlaczego bujaczek się u was nie sprawdził? My nie używaliśmy go do bujania, ale mała uwielbia na nim leżeć i bawić się zabawkami. To na nim pierwszy raz zaczęła się do mnie śmiać na głos *.*

      Usuń
    2. zyrafka :)
      http://www.fabrykawafelkow.pl/zabawki-z-gryzakiem/79-zyrafa-sophie-vulli-3056566163243.html?gclid=Cj0KEQjwkqKxBRCIrK_riNm13Z8BEiQAdzdVkO6SgJ0gZG8eZFuDN7Ogt9PxwLpGUj-NB6hTUg_bgqAaAuF88P8HAQ
      przeczytaj opis :) jeszcze na mamusiowym forum na wizazu naczytalam sie ochow i achow no i kupilam 2 zeby chlopcow zajac ;) raz oblizali i rzucili w kat :)
      jesli chodzi o bujaczek to corka byla jednym z tych "high need babies" co to najlepiej tylko na raczkach, odkladana zaraz ryczala. chusta naprawde ratowala mi zycie. a jak juz sie troche odzwyczaila od raczek to nadszedl etap podlogi i juz sie nie przydal
      aaa przy chlopakach mialam jeszcze takie cudo
      http://www.bumbo.com.pl/p,1,bumbo_baby_seat
      siedzonko niby od 4 miesiecy. tez oczywiscie w nim nie siedzieli...

      mate mialam wielka, gigant z taftoys- do tej pory sluzy nam jako mata piknikowa do zabaw w ogrodzie.
      generalnie wiecej chyba kitow bylo niz hitow- typu miseczki niewylewajace, z przyssawkami, kubeczki cudaczne (doidy cup, slyszalas?), takie siateczki do owocow. Naprawde biznes korzysta z oczywistej checi ludzi zeby dzieciom dac to co najlepsze

      Usuń
    3. Już sobie wcześniej wygooglowałam :) Mnie nie kusiłaby bo nastawiłam się na drewniane gryzaki. Przy czym mojej córze najlepiej smakuje elastyczne lusterko z maty chicco. Myślałam także o chuście kieszonce(pouch), słyszałaś? Właśnie po to aby nosić ją w domu(w nosidle jakoś zasypia, może w tym także byłoby lepiej) Z tym, że nawet s-ka byłaby na mnie duża ;)
      Wygląda jak nocnik :D U nas też by się nie sprawdziło. Hehe te siateczki oglądałam, ale zrezygnowałam, naczytałam się też o blw. Moje dziecię nadal ma bardzo niedojrzały brzuszek i nie może jeść tego co my. Jednak dostanie tam czasami coś do rączki, ale ogólnie ona chce tylko mleczko.
      A ten kubeczek to aż taki kit?
      U nas nie sprawdziła się gondola i smoczki, czyli to co przeważnie sprawdza się u innych dzieci. Smoczek ją tylko drażnił bo nie leciało z niego mleczko, a ona nie będzie go ssać bez powodu :D Teraz go nawet nie wpuści do buzi.

      Usuń
  6. Przy pierwszym dziecku to zawsze są takie rzeczy, ktorych sie zapomni. Przy kolejnych juz nie ma tych bledow ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. czego załuje? ze nie kupiłąm jednak elektrycznego laktatora i przez 7 miesiecy sciaganie mleka kilka razy dziennie pryz pomocy ręcznego laktatora... koszmar!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już też się spotkałam z negatywnymi reakcjami otoczenia na chusty/nosidła, właściwie nie wiem dlaczego.. w końcu w kwestii bezpieczeństwa każdy środek transportu może być niewłaściwy, jeśli nie uważamy. Najgorszym rozwiązaniem, które przy tym mnie denerwuje jest np. wożenie dzieci w takich wózkach przy rowerze, okropność! Już widziałam wiele niebezpiecznych sytuacji na drodze z tym głupim wynalazkiem.
    Mam jeszcze włosowe pytanie: czy przy 100% ziołowej pielęgnacji bez sls itp. + hennowaniu warto użyć nieraz szamponu mocno oczyszczającego np. Barwa? Nie, żebym czuła oblepienie czymkolwiek na włosach, ale może zasem warto je oczyścić. Boję się jednak, że użycie takiego szamponu przyniesie mi więcej szkody niż pożytku (zbytnie wypłukanie henny, łupież itp).

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, na pewno zawsze przy pierwszym maleństwie o wielu rzeczach się nie wie i dopiero się dowiaduje przy wychowywaniu :) :) rozśmieszyła mnie sytuacja z ludźmi zwracającymi uwagę na te nosidełka...ale na pewno takie reakcje mogą być uciążliwe.
    + zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu u mnie na blogu, myślę że warto - niektóre produkty stamtąd są "do zakochania" :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...