Opis:
Poznaj tajemnicę zachwycających włosów. Maska wzbogacona organicznym ekstraktem z Mango i organicznym olejem Avokado intensywnie odżywia i regeneruje strukturę włosów uszkodzonych, zapobiega ich łamliwości i rozdwajaniu. Maska pokrywa włosy warstwą ochronną, tworząc efekt laminowania. Maska wygładza i zagęszcza włosy, przynosi ulgę podczas rozczesywania. Włosy stają się gładkie, błyszczące i jedwabiste. Maska chroni włosy przed uszkodzeniami powstającymi podczas zabiegów fryzjerskich(suszenie, prostowanie itp.)
Sposób użycia: Nanieść maskę na czyste i wilgotne włosy na całej ich długości Pozostawić na 5 minut, a następnie zmyć ciepłą wodą.
Producent: OOO"Organic Shop Rus"
200 ml- 32, 90zł- stacjonarnie. Dostępna również w sklepach internetowych(lista rosyjskich i nie tylko sklepów internetowych).
Skład:
Aqua with infusions of Organic Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract , Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Cetyl Ether, Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone, Hydrolyzed Wheat Protein(proteiny pszenicy), Hydrolyzed Rice Protein, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Lycopene.
Moja opinia:
Maska cudownie pachnie mango. Zapach jest bardzo naturalny i delikatny. Konsystencja mi odpowiada- jest gęsta. Ma delikatny morelowy kolor.
Otwór maski jest zabezpieczony. Mamy pewność, że nikt jej nie otwierał.
Mój pierwszy kontakt z tą maską miał miejsce zaraz po kryzysie. Włosy wyglądały już znacznie lepiej ale nadal brakowało im nawilżenia. Maska według producenta nadaję się do włosów zniszczonych, czyli takich jakie wtedy miałam. Po pierwszym użyciu maski przypominałam raczej baranka. Włosy były bardzo spuszone. Podczas spłukiwania nie wyczuwałam gładkości/ śliskości. Miałam wrażenie, że je wysusza. Maska powinna laminować włosy. Liczyłam więc na takie wygładzenie jakie miałam np. po masce miodowe avokado(i to bez silikonów) albo chociaż takie jak po masce lady spa silk&argan, która je idealnie nawilżała. Maska nie wygładziła moich włosów. Jest lekka, nie obciąża. Nadaje puszystości.
Obecnie gdy włosy są w jeszcze lepszym stanie maska działa lepiej, zwłaszcza nałożona na np. 40 minut. Trochę ułatwia rozczesywanie. Jednak uważam, że jest od niej dużo innych lepszych produktów(składowo jak i w działaniu). Jest zbyt "lekka". Zawiodłam się na niej.
Jest niewydajna, mała ilość znika na moich włosach. W składzie lekkie silikony.
Bardzo łatwo mi się po niej odgniatają włosy.
Pod wieczór, przed wyjściem na grilla zaplotłam na włosach warkocza. Gdy dotarliśmy na miejsce rozplotłam go a włosy już były odgniecione. Co prawda jak zawsze się prostowały ale jednak zadziwiająco szybko się odgniatały.

Miałyście?
P.s zostało mi jeszcze trochę tej maski, wystarczy na kilka użyć. Jesteście zainteresowane konkursem z używanym produktem?. Wiem, że maska ma skrajnie różne opinie, więc może się komuś spodoba a niestety jest trochę droga.
Przypominam o konkursie( trwa do 30 kwietnia)- http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/04/kolejny-konkurs2-zwyciezcow-plus-rabat.html
Oraz o rabacie 7% na zakupu w sklepie EkoPiekno.pl kod: blogeve
Oj Kochana, mam wrażenie, że nie lubisz proteinek w maskach ;) Czytam recenzje i czytam, wszystkie dziewczyny mają po niej bardzo gładkie włosy a Ty sianko. Coś w tym jest ;)
OdpowiedzUsuńOsobiście lubię rozdania z odlewkami produktów: jak wypróbuję to kupię pełnowymiarową wersję, a jak nie to szybko zużyję i zapomnę ;) Żaden sklep nie oferuje mini produktów na próbę ;)
Akurat moje wlosy znosza nawet duze dawki protein ;). Zreszta one sa daleko w skladzie. Nie wszystkie opinie sa o niej dobre. I jak wspominal gdy zrobily sie zdrowsze to i maska lepiej dzialala ale nadal jest moim zdaniem lekka, wole cos tresciwszego.
Usuń*wspominalam
UsuńJa Eve tez mam ta maske calusienka prawie i nie wiem co znia dalej , pare razy uzylam , kupilam zachecona opinia innych dziewczyn ,i tak mysle co ze mna nie tak to samo odczucie rozczesywanie nie takie brak wyczucia poslizgu ogolnie zaluje wydanej kasy nawet ciezko mi okreslic szampon to samo odczucie a nie mam az tak zniszczonych wlosow :(
OdpowiedzUsuńJa sie strasznie ciesze, ze ta maske kupil mi brat a nie ja sama :D.
UsuńMoze sprzedaj? czasami na all sa do kupienia wlasnie uzywane produkty albo oddaj komus...
Jasne :) Jest masa osób, które chętnie kupią używane produkty na spróbowanie, na kilka razy. Z wysyłką z allegro (i cennikiem Poczty Polskiej :D) nadal wychodzi to taniej niż kupienie nowej maski. Zwłaszcza tej, która np. dla mnie jest droga, biorąc pod uwagę pojemność i w ogóle samą cenę.
Usuńmarzę o tej masce <3
OdpowiedzUsuńmi też zrobiła sianko na głowie!
OdpowiedzUsuń:(
Usuńja chętnie wypróbuję, bo czaję się od jakiegoś czasu na pełnowymiarowy produkt - fajnie byłoby mieć szansę sprawdzić jej działanie nie wydając tylu pieniędzy. :)
OdpowiedzUsuńJa bym wypróbowała, bo ciekawi mnie jej działanie. Zresztą dzięki odlewkom masek organicznych z figą i drugą z jaśminem, wiem, że ich np. nie kupię - powodowały straszny przyklap na moich włosach. Wersja z awokado była jednak najlepsza :)
OdpowiedzUsuńSkusiłabym się na nią :)
OdpowiedzUsuńMiałam zamiar wypróbować tą maskę, ale trochę mi się odechciało :)
OdpowiedzUsuńJak widac po komentarzach opinie sa rozne. Moze akurat Tobie sie spodoba, ciezko stwierdzic...:(
UsuńMam ją,ale to już wiesz.W porównaniu do miodowego awokado....wypada gorzej.Ja robię w ten sposób-po umyciu szamponem,nakładam na chwiluńkę Alterrę-spłukuję obficie(czasem mieszam z szamponem) i wtedy maseczka.Nie wiem tylko jak działa na Ciebie Alterra z avokado?Ciekawa jestem,czy chciałabyś ponownie miodowe avokado.
OdpowiedzUsuńNie mialam nigdy odzywki alterra, maske miodowe avokado mam w domu :D
UsuńNigdy jej nie używałam, ale miałam na nią ogromną ochotę. Chociaż Twój wpis trochę to zmienił. Bo o ile to, że jest zabezpieczona i że odgniatają się włosy to u mnie na plus jest oceniane, jednak to, że jest "lekka" odstrasza mnie troszeczkę. Moje włosy wolą cięższe produkty. Więc chyba nie żałuję już tak bardzo, że jej nie mam :D
OdpowiedzUsuńNo wlasnie moje tez kochaja tresciwe maski. Czasami uzywam lzejszych produktow i jest ok ale nie za ta cene...
UsuńMoje włosy protein nie lubią - laminowanie to u mnie siano od razu, wiec tej maski pewnie tez by nie polubiły;)
OdpowiedzUsuńTu sa niby proteiny daleko, po oleju i oblepiaczach. Moje te proteiny znaja i lubia ale maska sie nie sprawdzila :/
UsuńW takim razie skoro nie wygładza tak jak ''powinna'' to nie jest dla mnie tym bardziej za tą cenę i pojemnosć :)
OdpowiedzUsuńMam ochotę kupić tę maskę od kiedy o niej pierwszy raz przeczytałam, czekam tylko na jakiś przypływ gotówki :D A gdzie stacjonarnie można ją dostać?
OdpowiedzUsuńNp. Lublin, Wrocław, Gdynia- warto poszukac w googlach :)
UsuńZa 32zl nie kupilabym jej, slabo się spelnia z tego co czytam
OdpowiedzUsuńczaiłam się na nią, ale chyba się nie zdecyduję :)
OdpowiedzUsuńNie jest najtańszą maskę, ale skład ma bardzo zachęcający.
OdpowiedzUsuńA mnie nadal jakoś kusi... mam małą nadzieję, ze jednak ładnie wygładziłaby moje włosy :)
OdpowiedzUsuńOczywiście, ze jestem zainteresowana tym konkursem.
uwielbiam zapach mango <3
OdpowiedzUsuńa może zmieszaj ją z czymś, co obciąża Ci włosy? Ja tak nie lubiłam proteinowej maski Bingo, a po zmieszaniu z Fructisem czy Garnierem AiK było już ok:)
Piękne masz te włosy :)
OdpowiedzUsuńNa razie nie kupuję żadnej z masek Love2MIX ze względu na cenę i obawiam sie, że mogłyby się u mnie nie sprawdzić, bo moje włosy też lubią bardziej treściwe maski i mogę nawet rzec, że lubię delikatny efekt 'przeciążenia' włosów. Moje kochane włosy nie dość, że gęste i grube to jeszcze kochają się puszyć. Może jak będą w lepszej kondycji i trafie na promocję owych masek to skuszę się na którąś :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że zawiodła. A chciałam się skusić, ciekawe czy u mnie byłby jakiś fajnie efekt :)
OdpowiedzUsuńna moje włosy maska działała genialnie
OdpowiedzUsuńOglądając twojego bloga moja lista zakupowa wciąż się wydłuża:D
OdpowiedzUsuńOstatnio zależało mi na dobrym wyglądzie, a nie miałam czasu na olejowanie, więc sięgnęłam po maskę z silikonami. Uznałam, że moje włosy będą po niej gładkie. Gdy ją zmyłam, spotkała mnie przykra niespodzianka. Włosy wyglądały okropnie. Na mojej głowie gościło dorodne siano. Byłam przekonana, że tego typu produkty sprawdzają się w kryzysowych sytuacjach. Tym razem było inaczej.
OdpowiedzUsuńSkład zaprezentowanej przez Ciebie maski wygląda zachęcająco. Na początku mamy wartościowe oleje, dopiero w połowie znajduje się silikon. Szkoda, że omawiany produkt nie spełnił Twoich oczekiwań...
Eve, czy balsam z enzymem z pijawek nakladasz na mokre włosy??
OdpowiedzUsuńNie, na suche :). Zreszta jego sie naklada tylko na skalp. Przewaznie robie to dzien przed myciem. Chociaz nakladam w sumie wcierke najpierw, wiec skalp jest lekko zwilzony.
UsuńJak szybko widziałaś efekty stosowania tego balsamu???
OdpowiedzUsuńStosowalam cala kuracje i w mniej niz miesiac wlosy przestaly wypadac :)
UsuńAj, szkoda, że nie spełniła swojego zadania. Miałam na nią dużą ochotę, ale po Twojej opinii i po luknięciu na skład trochę mi przeszło :)
OdpowiedzUsuńPo innych recenzjach miałam na nią ochotę, a teraz to sama nie wiem.
OdpowiedzUsuńOna miała dużo olei jak dobrze pamiętam, może po prostu takich, których nie lubią Twoje włosy.