Przyrost 2 cm(od 3 -23 grudnia- 0,5cm, od 23 grudnia do 2 stycznia- 1,5, być może to zasługa kapsułek triphala, biorę je od 20 grudnia). Jestem zadowolona bo ostatnio rosły bardzo powoli( 0- 1 cm).
Przeproteinowanie- nie,
Przenawilżenie- nie,
BHD- tak,
Zakręcona- nie.
Ostatnie podcięcie: 4 września(hmm... trochę dawno), w delikatne U.
W pierwszej połowie miesiąca byłam zadowolona z włosów. W drugiej doznałam podrażnienia skalpu. Włosy natomiast się wysuszyły.
Podrażnienie było spowodowane zbyt silną wcierką. Muszę ją rozcieńczyć po swojemu.
Włosy wysuszyła mi glinka zawarta w naturalnych szamponach. Glinka ghassoul zostawia na moich włosach osad. Sprawia on, że włosy wyglądają na gęstsze. Po kilku dniach stosowania tych szamponów, maski, odżywki przestały działać. Nie robiły już nic z moimi włosami. Te same maski działają obecnie zupełnie inaczej.
Najmniejszy osad czułam po szamponie kaktusowym. Najgorzej było po mydełku z glinką, oraz po szamponie kwiatowym(był najgęstszy i pewnie zawierał najwięcej glinki).
Przerzuciłam się na łagodne szampony. Niewiele to dało. Sięgnęłam po szampon z sles. Włosy potrzebowały kilkukrotnego oczyszczenia ostrym szamponem.
Tutaj po umyciu włosów szamponem z sles. Włosy były suche w dotyku,mimo wszystko obciążone(spójrzcie na wewnętrzne warstwy, straciły całą puszystość i sypkość- zostało to zauważone przez znajomych, puszyły się i elektryzowały).
Bardzo łatwo się odgniatały(na tym zdjęciu chyba najlepiej widać tą suchość):
Jest dużo lepiej. Jednak włosy nadal w dotyku nie były tak miękkie jak zawsze.
Z plusów: dotykają kanapy :D. Gdy zaczynałam nagrywać filmiki to jeszcze sporo im brakowało.
Po kilkukrotnym oczyszczeniu(myłam włosy codziennie), intensywnym odżywieniu:
Włosy zrobiły się bardzo sypkie(różnica między pierwszym a ostatnim zdjęciem jest duża), bardzo miękkie(stąd końce żyjące własnym życiem), nawet kolor się zmienił(stał się głębszy). Odbiły się od nasady(nie widać przedziałka).
Na ostatnim filmiku włosy po masce omia z olejem arganowym.
Widoczne odrosty w trakcie nawilżania(włosy były obciążone w wewnętrznych warstwach):
Większa puszystość i brak widocznej różnicy po nawilżeniu:
Włosy są gładkie i nie odkształcają się tak łatwo:
Co mi pomogło?.
- Oczyszczanie włosów szamponem z sles.
- Stosowanie maski omia z olejem makadamia jako odżywki b/s. Jest jeszcze lepsza niż maska gliss kur. Maseczka sprawdziła się w tej roli. Bardzo szybko nawilżyła mi włosy. Polecam ten sposób osobom posiadającym suche włosy. Łatwo jednak przesadzić z ilością.
-Stosowanie maski PO Morze martwe, pobudzenie wzrostu i maski omia arganowej po myciu.
Większość z was sięga wtedy po oleje. Dla mnie same emolienty to za mało. Olejowanie mi pomaga. Jednak to długotrwały proces.
Jak się miewały wasze włosy w Grudniu?.

siedzę i podziwiam *.* ach piękne! masz taką piękną, czarną pelerynę, satynową! :D
OdpowiedzUsuńZawsze właśnie dążę to tej satynowej tafli :). Wtedy nie sprawiają mi problemu, nie plączą się.
UsuńZmykam kończyć sos z boczniaków :D.
piękne:)))
OdpowiedzUsuńJak dla mnie to nawet w BDH wyglądały cudownie:)
OdpowiedzUsuńTylko one były rozczesane do filmiku. Tak to się zbijały(zatrzymaj sobie filmik tam gdzie je rozkładam). Kilka h potem wyglądały jak po olejowaniu. Wątpię by ktoś chciał takie włosy bo w dotyku były bardzo sianowate :(. Nic miłego, zwłaszcza, że rodzina to zauważyła a raczej nie zwracają uwagi na moje włosy ;). Nie zauważyli zmiany koloru :D(gdy się bawiłam indygo).
UsuńUwielbiam oglądać te Twoje filmiki! ;) Mega motywacja ;D
OdpowiedzUsuńPiękno,widzę Piękno!!!!A,aaaaa-chcę takie włosy!
OdpowiedzUsuńMasz :)
UsuńKochana,nie taką taflę!!!
UsuńMyślę o żelu wygładzającym z serii Natura Siberica z Aria Natury
UsuńAle za to masz ich więcej :).
UsuńTeż o nim myślałam. Ciekawe czy działa i prostuje sam w sobie, czy potrzebuje prostownicy....
Myślę,że nie potrzebuje prostownicy-jest trzecim kosmetykiem na mojej liście.
UsuńNo właśnie nie wiem patrząc na skład. Niby treściwy(silikony i olejki) ale sprej i maska tak samo a raczej te produkty wygładzają, nie prostują. Boje się, że będzie tak samo jak z innymi niby prostującymi balsamami. U mnie dociążenie, wygładzenie a wyprostowanie(końcówek) to co innego. Swoją drogą żel już wykupiony :D.
UsuńJestem oczarowana, do tego one są takie gładkie. :) Zazdroszczę włosów.
OdpowiedzUsuńuff, całe szczęście, że sobie poradziłaś:))
OdpowiedzUsuńI to nawet szybko :D
UsuńDałabym wszystko, żeby moje włosy wyglądały tak dobrze jak Twoje nawet podczas BHD!
OdpowiedzUsuńSą cudowne. To chyba najpiękniejsze włosy jakie do tej pory odkryłam na blogach :)
Wystarczyłby jeden dotyk i już byś tak nie myślała :(. Miałam wrażenie, że glinka wyciągała z nich całą wodę... Były sztywne i stąd te proste końce. Wole już jednak tą dziecięcą miękkość ;).
UsuńFaktycznie nasze włosy podobnie reagują na kosmetyki-u mnie glinka nie jeden raz zrobiła wielki "susz" na włosach
UsuńJak zwykle podziwiam! Kurczę - zazdroszczę Ci tafli prostych włosów.
OdpowiedzUsuńMoje włosy w grudniu miały się średnio-dobrze, ale zachęcona działaniem srebra koloidalnego zaczęłam wcierać taki tonik w skórę głowy. Nie mieszałam z niczym, bo z alkoholem się nie lubimy. Nastąpił istny wysyp baby hair i zaczęły mi szybciej rosnąć. Polecam!
Moje się wciąż elektryzują, wypadają i bywają przyklapnięte, ale nie pękam ;) ważne, że jest mnóstwo bejbików.
OdpowiedzUsuńMówisz, że glinka zostawia Ci osad? U mnie tego nie robi, ale dodaję ją samą do szamponów, często z SLS i są uniesione.
U nasady sprawdza się lepiej. Będzie dobra dla przetłuszczających się włosów. No ale na długość się u mnie nie nadaje. Widziałaś konsystencje szamponu kwiatowego?. Tej glinki musiało tam być sporo ;). Szampon kaktusowy był płynny i już tak źle nie oddziaływał na włosy.
UsuńNienawidzę gdy mi się elektryzują włosy. Jak już kiedyś pisałam, mogę nimi udusić kogoś za mną np. w kolejce. ;)
nie wyłapuję tych niuansów między bhd a ghd - może to kwestia jakości filmików albo tego, że tak czy siak masz piękne włosy, albo jednego i drugiego :P
OdpowiedzUsuńZobacz sobie na zdjęcie i sypkość włosów podczas ich rozkładania :). Największa różnica była w dotyku. Były tak suche, że nie sądziłam, że nawilżenie wróci im tak szybko ;).
UsuńJeju! mogłabym mieć takie włosy jak Ty podczas Bad Hair Day :) piękne, uwielbiam te filmiki. Do tej pory jestem pod wrażeniem jak bardzo zmieniły się Twoje włosy :)
OdpowiedzUsuńChciałabym mieć taki Bad hair day. Twoje włosy są cudowne! :)
OdpowiedzUsuńNapatrzec sie nie moge. Ostatni filmik mnie rozbroil i gdyby nie to, ze poznalam swiat Wlosomaniaczek, pomyslalabym, ze nikt nie moze miec prawdziwych, az tak idealnych wlosow :)! Dobrze, ze wrocily do normy :) Dlugosc niesamowita :)
OdpowiedzUsuńNa ostatnim wyszły cudownie *.*(Nowy Rok ;) ). Uwielbiam gdy tak wyglądają :).
UsuńTak, ostatnie zdjecie jest niesamowite :)! Az wierzyc sie nie chce, ze wlosy moga sie tak prezentowac, moje niestety nigdy nie beda takie sypkie ;)
UsuńNa ostatnim przypominają mi trochę latającą wiewiórkę :D. Moje też kiedyś takie nie były ;).
UsuńJakie dłuuuuugieee <3
OdpowiedzUsuńChyba jeszcze nie miałam tak długich podczas prowadzenia bloga. Rosną :D.
UsuńDługość twoich włosów i ich kondycja są na prawdę imponujące :)
OdpowiedzUsuńsądze że masz za długie włosy, ale to kwestia gustu :) masz zdrowe włosoy :) i gęsteee.
OdpowiedzUsuńKażdemu się podoba co innego, wiadomo. Ja się w takich dobrze czuje :).
OdpowiedzUsuńIstnieją blogerki o jeszcze dłuższych :D.
UsuńTwoje włosy przypominają mi czarną, aksamitną pelerynę :D u mnie grudzień był dobrym miesiącem dla włosów, za to wyjazd na świeta zrujnował moją cerę- stała się przesuszona. Ratowałam się krem kakaowym z Q10 z Ziaji, który mnie chyba mnie zapchał. Teraz mam wysuszona cerę z wypryskami.Ehhh ;/
OdpowiedzUsuńNiedługo będzie to brązowa peleryna.... Ja też miałam kapryśną cerę w tym miesiącu :/.
UsuńCieszę się, że Twoje włosy powoli wracają do dawnej kondycji:) Niestety, nie wszystkie produkty służą naszym kosmykom. Po masce Pilomax (wersja w tubce) długo doprowadzałam włosy do porządku. W ruch poszły odżywki, maski, siemię lniane i spirulina.
OdpowiedzUsuńAleż urosły:) długaśne:)
OdpowiedzUsuńTak długie chyba jeszcze nie były :D.
UsuńAleż masz piękne te włosy! Ciągle nie mogę wyjść z podziwu! :)
OdpowiedzUsuńNiesamowita zdolnosc obserwacji swoich włosów. A same klaczki jak zwykle- cudowne i zjawiskowe :)
OdpowiedzUsuńPoznanie swoich włosów naprawdę bardzo dużo mi dało :). Nadal się ich uczę. Ciągle się zmieniają.
Usuńtaki włosy to marzenie...:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCiekawe jak będą się prezentowały w innym kolorze...
OdpowiedzUsuńTo do włosowe inspiracje. Coś mi szwankuje publikowanie własnych komentarzy tam gdzie chce :/
UsuńPrzepraszam, trochę mi przykro, że produkty ode mnie spowodowały u Ciebie takie skutki, myślałam, że sprawdzą się tak dobrze jak u mnie.
OdpowiedzUsuńAle chociaż jeden plus tego, że nie zmarnowałaś pieniędzy na pełnowymiarowe opakowania.
Mam nadzieję, że pozostałe balsamy sprawdzą się lepiej.
Nie przepraszaj :). Dzięki Tobie miałam okazję przetestować te szampony. Właśnie niedomycia i osadu z glinki się obawiałam, a mimo to kosmetyki mnie kusiły(i pewnie kiedyś bym je kupiła). Najlepiej było po szamponie kaktusowym (pienił się najlepiej), potem bo tym błotkowym(w ogóle nie pienił). Chociaż pod koniec( po wysuszeniu) już mi się wszystko pomieszało. Miałam wrażenie, że glinka mi się nabudowała bo nie zeszła nawet po delikatnych szamponach(i przez ten osad maski przestały działać, nic nie robiły) :o, jak beton :D.
OdpowiedzUsuńWłosy jak dywan!
OdpowiedzUsuńpowiem Ci szczerze, że nie widzę u Ciebie wielkiej różnicy między bad hair day, a good hair day :p Twoje włosy tak czy tak są zachwycające. no ale wszystko zależy od tego, jak się z nimi czułaś, więc cieszę się, że udało Ci się przywrócić je do jak najlepszego stanu :))
OdpowiedzUsuńNajwiększa różnica była w dotyku. Zresztą na żywo było to widoczne przez znajomych :(. Na filmikach są świeżo po czesaniu a mimo to przy roztrzepywaniu widać, że były zbite, mniej sypkie. Nie to co na ostatnim filmiku *.*.
OdpowiedzUsuńCo jak co ale nadajesz się do reklamy szamponu do włosów - Ten ruch głową i jak twoje włosy tak lśnią ! To jest dopiero coś :)
OdpowiedzUsuńHej :)
OdpowiedzUsuńW skrócie..jestem mulatką i mam naturalnę bardzo kręcone włosy( AFRO) Prostuje chemicznie włosy od 3lat (2 razy w roku w odstępie 6miesięcy)
Na poczatku moje włosy są ładne,wygładzone. Po jakimś czasie zaczynają się kruszyć, są strasznie suche,szorstkie matowe. Końcówki się łamią w tak szybkim tępie, że praktycznie tracę długość włosów.
Odrosty mam kręcone i może tylko troszkę suche. Ogólnie szybko rosną mi włosy.
Co mam robić żeby utrzymać ich długość i żeby byly zdrowe?
Nawet mała rada wiele mi pomoże
Dziekuje i pozdrawiam!! :)
Jak je pielęgnujesz(jakie masz codzienne włosowe rytuały), chcesz je dalej prostować mimo zniszczeń?.
Usuń