środa, 19 lutego 2014

Egyptian Magic, czy naprawdę jest taki magiczny?. Recenzja.

Witam :).

Od producenta
Egyptian Magic® spełnia wszystkie wymagania zdrowego, nowoczesnego i skutecznego kosmetyku:
NAWILŻA - wspomagając działanie ochronnej warstwy sebum i normalizując jego wydzielanie, utrzymując optymalną wilgotność wszystkich warstw skóry.
OCHRANIA - otacza skórę warstwą ochronną nie dopuszczając środowiskowych czynników drażniących.
KOI i ŁAGODZI - działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i przeciwutleniająco.
WSPOMAGA i PRZYWRACA normalne funkcje ochronne skóry.
POPRAWIA KONDYCJĘ skóry i włosów.
W 100% AKTYWNY - brak wody i innych wypełniaczy sprawia, że zbędne są chemiczne emulgatory, stabilizatory i konserwanty, a krem jest do 5x wydajniejszy od innych kremów na bazie wody.
W 100% NATURALNY - jedynie sześć naturalnych składników: oliwa, wosk pszczeli, miód, pyłek kwiatowy, mleczko pszczele, propolis.
SKUTECZNY - o jego nawilżających i wręcz uzdrawiających właściwościach najlepiej wypowiedziały się Gwiazdy Hollywood - osoby żyjące na wysokich obrotach oczekujące natychmiastowych i trwałych rezultatów.
NIE TESTOWANY NA ZWIERZĘTACH - firma Egyptian Magic Skin Cream LLC jest dumna z bycia partnerem PETA.
36 MIESIĘCY PRZYDATNOŚCI! - jedynie Egyptian Magic® pozostaje świeży i skuteczny przez 3 lata bez żadnych chemicznych konserwantów. Sprawiają to bakteriobójcze i antyutleniające własności zawartych składników pszczelich.

Czy to oznacza, że Egyptian Magic® jest remedium na wszystko?
Oczywiście, że nie, ale jego działanie wciąż zadziwia jego użytkowników. Odkryli oni nadspodziewanie pozytywne efekty działania Egyptian Magic® w przypadku wielu zmian normalnego funkcjonowania skóry od podrażnień, wysypek, egzem, świeżych blizn i rozstępów, po oparzenia, również słoneczne i skaleczenia.
Egyptian Magic® sprawdził się również w pielęgnacji włosów przywracając im zdrowy, naturalny połysk i wygląd, odżywiając cebulki włosowe i skórę głowy
Jedynie sześć w 100% całkowicie naturalnych składników. Bez parabenów i innych konserwantów, bez dodatkowych substancji zapachowych i barwiących, nie testowany na zwierzętach.
Oliwa (Olea europaea): znana i stosowana od tysięcy lat z powodu swoich właściwości nawilżających, jest bogata w niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które pomagają przywrócić normalne funkcje ochronne skóry, łagodzą stany zapalne, poprawiają kondycję włosów i skóry.
Ponadto, oliwa z oliwek jest znanym antyutleniaczem ochroniającym przed przedwczesnym starzeniem się skóry.
Wosk pszczeli: doskonale zmiękcza skórę i utrzymuje wilgoć. Otacza skórę warstwą ochronną, która chroni ją od środowiskowych czynników drażniących. Sprawia, że skóra staje się miękka. Ma działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.
Miód: naturalna substancja utrzymująca wilgotność. Stosowanie miodu jest korzystne w wielu zaburzeniach skóry i włosów, w tym trądziku, suchości skóry i zniszczonych włosów.
Ze względu na jego przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i przeciwutleniające działanie, miód pomaga zminimalizować nieprzyjemne skutki działalności bakterii wywołujących trądzik, łągodzi wysypki i neutralizuje wolne rodniki chroniąc skórę przed przedwczesnym starzeniem się.
Pyłek kwiatowy: koi i łagodzi skutki wielu chorób skóry, odżywia i poprawia ogólny wygląd.
Mleczko pszczele: jest uznanym składnikiem ze względu na znaczne korzyści dla zdrowia skóry, w szczególności mleczko pszczele pomaga w regeneracji, odbudowie tkanek i gojeniu się ran.
W kosmetyce mleczko pszczele jest stosowane w celu zapobieżenia powstaniu przebarwień i zmarszczek. Ma własności nawilżające, zmniejsza syntezę melaniny i jest stosowany jako środek wybielający.
Propolis: ze względu na właściwości antybakteryjne powszechnie stosowany w leczeniu skaleczeń i innych podrażnień skóry.
INCI: Olive Oil, Beeswax, Honey, Bee Pollen, Royal Jelly, Propolis extract
DostępnośćEgyptian Magic®

Cena: 59ml- 98zł, 169zł-118ml.

Moja opinia:
Egyptian Magic to ulubiony krem takich sław jak np. Madonna, Kate Hudson. Przeczytacie o nim w Vogue, InStyle, People itd. Zbiera bardzo pozytywne opinie na wizażu tutaj, jak i na blogach w ostatnim czasie. Doczytałam, iż krem był wykorzystywany przez pracowników zdrowa. Jest polecany przez dermatologów, chirurgów plastycznych. Krem był zabezpieczony przed otwarciem przezroczystą folią:

Powierzchnia kremu jest matowa:

Konsystencja stała, topi się przy dotyku:



Zapach- wyczuwam oliwę z oliwek(pachnie jak moja oliwa z wyspy Pantelleria). Zapewne ta woń nie przypadnie wszystkim do gustu. Ja ją lubię(pewnie dlatego, że często mam z nią doczynienia).

A co z działaniem?. Moja opinia różni się trochę od innych.
W pierwszych dniach stosowania kremu nastąpiło pogorszenie stanu mojej cery. Skóra(głównie na czole) się wizualnie postarzała(*podniesione brwi).

Dzisiaj mnie to już nie dziwi. Wyglądała tak, ponieważ była sucha. Złuszczyła się. Egyptian Magic odstawiłam na rzecz zwykłego kremu.
Po kilku dniach wróciłam do kremu Egyptian Magic. Dostosowałam go do siebie. Producent zaleca stosowanie minimalnej ilości kremu. U mnie się to nie sprawdziło. Krem ją nawilżał, ale stosowany w większej ilości(większa ilość nie wchłaniała się całkowicie). Dlatego, używam go głównie wieczorem. Co mnie zaskoczyło w tym kremie?. Nie zapycha(czego się obawiałam). Wręcz goi wszystkie zadrapania czy krostki pojawiające się na skórze. Skóra zrobiła się napięta(największy plus), już nie schodzi ;).
(*1-czoło w spoczynku, 2-podniesione brwi, 3-czoło w spoczynku, 4-zmarszczone brwi).
Podsumowując.
Główne właściwości:
+napina skórę(wygląda młodziej),
+nawilża,
+poręczne opakowanie(59ml),
+cienka warstwa kremu dobrze się wchłania,
+chroni przed wpływem szkodliwym wpływem obecnej pory roku- zimy, włosy(ujarzmia, zabezpiecza- działa na mnie jak olej kokosowy), usta(uwaga na alergię, zawiera produkty pszczele) jak i skórę twarzy, dłoni(idealny do skórek),
+nie zapycha, wręcz pomaga goić krostki(sprawdzi się na skórze trądzikowej), drobne zadrapania,ma działanie łagodzące,
+jest wielofunkcyjny,
+jest wydajny(miesięczne zużycie):



-na początku kuracji nastąpiło pogorszenie,
-pory są trochę bardziej widoczne,
-cena,
-napisy zaczynają się zdzierać(od niedawna),
-większa ilość kremu pozostawia na skórze widoczny film(lekki połysk).

Inne zastosowania na stronie producenta.


Miałyście?. Co o nim myślicie?.




43 komentarze:

  1. już o nim czytałam, ale jak na razie nie stać mnie na taka przyjemność :) ciekawe jak sprawdza się na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no wreszcie, czekałam na tę recenzję ! ;) zmartwiłaś mnie trochę tym słabym nawilżeniem i pogorszeniem się na początku stanu cery. Zwiększa widoczność porów...kurcze, to chyba będę jednym wielki chodzącym porem :P Mimo wszystko zostaje na mojej wish liście, każda cera jest inna...a skoro to taki "hit" to warto odżałować kasy. Mogli by jakieś 30 gramowe pudełko też udostępnić do sprzedaży, bo co ja z takim pudłem w razie porażki zrobie :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaa i jeszcze - próbowałaś nim pokremować włosy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później już nawilżał i wyraźnie napinał skórę, nie wiem czemu moja cera tak na początku zareagowała :/. Dopiero po wylinieniu zobaczyłam jego właściwości :D. Tak, jest dobry do ujarzmiania i zabezpieczania włosów, brak jakiegoś specjalnego nawilżania. Działa na mnie jak olej kokosowy(włosy).

      Usuń
  4. a ja o nim nie słyszałam :( ale cena niewesoła...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o czymś takim nie słyszałam - brzmi fajnie, bardzo naturalnie, ale nie wiem czy chciałabym go testować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To złuszczające działanie skojarzyło mi się z pomadką ochronną z naturalnych składników, której używałam niedawno - skóra na ustach stale mi się zadzierała (no i sama obdzierałam, wiadomo jak to jest ;) ). Skład na początku podobny - oliwa z oliwek, wosk pszczeli, dalej masło kakaowe, olej słonecznikowy, witamina E.
    Co do tego kremu, to wolałabym najpierw przetestować próbkę, bo cena jest wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To złuszczenie utrzymywało się stale czy zanikło tak jak w przypadku kremu?. Faktycznie szkoda, że nie sprzedają próbek takich jak np. na stronach kremów BB.

      Usuń
    2. Było za każdym razem po ok. 3 dniowym używaniu pomadki :/ Może gdybym nie przerywała po "obraniu" ust byłoby lepiej. Szyft postanowiłam zużyć jako odżywkę do paznokci ;)

      Usuń
    3. I sprawdził się chociaż na paznokciach?. Co do kremu to bałam się do niego wrócić ale już się nauczyłam, że warto dawać drugą szanse niektórym produktom. Miałam już tak z kilkoma maskami.

      Usuń
    4. Niedawno zaczęłam, więc trudno powiedzieć, ale nie zauważyłam niczego negatywnego ;)

      Usuń
  7. ja nie mialam, a naawet nigdy o takim czyms nie slyszalam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz o nim słyszę ciekawe jakby się sprawdził u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas mam wrażenie, że już gdzieś widziałam to opakowanie. Mimo plusów jakie u Ciebie czytam cena mnie nie przekonuje do próbowania. Sama nie wiem jakie w zasadzie powinnam kosmetyki wybrać, mam straszne od jakiegoś czasu problemy z cerą. Nie umiem sobie z nią poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u innej blogerki lub w zakupowej notce :). Krem ma działanie gojące i takie opinie widziałam u innych...

      Usuń
  10. Podoba mi się, ale cena trochę mnie odstrasza :/ Obawiam się kupić całe opakowanie, bo co będzie jak się okaże, że krem zupełnie nie dla mnie? Także to jest pewna przeszkoda. Kiedyś sobie odłożę i kupię, ale jeszcze nie teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go wtedy zużyć do innych partii ciała lub włosów, albo oddać mamie(ładnie napina skórę) :).

      Usuń
  11. Krem bardzo dziwny, ale nie sądzę, żebym się na niego skusiła. Nie mam większych problemów ze skórą i zadowalają mnie drogeryjne produkty. Mam tłusta buzię i ten nieszczególnie by mi pasował...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz szczęście, brak problemów ze skórą i skalpem... zazdroszczę.

      Usuń
  12. Ja też myslalam, że ten krem będzie zapychał, ale milo się zaskoczyłam. Również wyczuwam zapach oliwy z oliwek :D Twarz po nim ''świeci się jak psu..'' ale osobiście bardzo polubiłam ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak strasznie to się nie świecę :D. Masz ten krem?. Ciekawa jestem Twojego zużycia bo jak dotąd moje jest chyba największe( spośród zdjęć zamieszczanych w recenzjach), widać, że wcieram go więcej niż inni ;).

      Usuń
  13. Ciekawy skład ,ale...za drogi!

    OdpowiedzUsuń
  14. ojej, ciekawe. ale wolałabym jakąś próbkę zamiast wydawać tyle hajsu od razu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie slyszalam o nim wczesniej, jednak cena troszke odstrasza, choc wizja napietej skory mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To największy plus tego kremu(w moim przypadku) :).

      Usuń
  16. Też mam ten krem i podobnie jak Imprevisivel strasznie się po nim świecę. Nie przeszkadza mi go, bo stosuję go wyłącznie na noc. W działaniu jest bardzo dobry - nie zapycha, łagodzi podrażnienia i świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką masz cerę?. Moja jest sucha, więc mogę obie pozwolić na cięższe kremy.

      Usuń
  17. Bardzo mnie nim zaciekawilas,jednak nie wiem czy sie skusze :P

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny :] szkoda tylko ,że taki drogi :C

    OdpowiedzUsuń
  19. Dość głośno ostatnio o tym kremie. Niestety cena zaporowa jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, powstało trochę recenzji w ostatnim czasie, ale to dobrze. Im więcej opinii tym lepiej.

      Usuń
  20. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym kremie. Wydaje się być ciekawy, ale jego cena jest dla mnie za wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej jest wydajny, inne dziewczyny zużywały go jeszcze wolniej :D.

      Usuń
  21. Ja chyba wolę tradycyjne metody pielęgnacji twarzy - peeling + krem do twarzy, mam cerę mieszaną, okresowo tłusto-normalną i tłusto-suchą, więc bałabym się, że będzie mi za bardzo ściągać twarz ;)

    Używam peelingu Joanna Naturia Face gruszkowego (tutaj: http://www.joanna.pl/produkty/twarz-i-cialo/pielegnacja-twarzy/naturia-face) i Physiogelu, który jest połączeniem kremu nawilżającego z tłustym. I bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściągać?. Skóra jest napięta ale i miękka, sama mam cerę suchą.

      Usuń
  22. Ja chyba wolę tradycyjne metody pielęgnacji twarzy - peeling + krem do twarzy, mam cerę mieszaną, okresowo tłusto-normalną i tłusto-suchą, więc bałabym się, że będzie mi za bardzo ściągać twarz ;)

    Używam peelingu Joanna Naturia Face gruszkowego (tutaj: http://www.joanna.pl/produkty/twarz-i-cialo/pielegnacja-twarzy/naturia-face) i Physiogelu, który jest połączeniem kremu nawilżającego z tłustym. I bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Istna magia ;)zwykle mam wrazenie ze jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego .;) ale wiedze ze tu jest inaczej jeszcze nie czytalam o nim . Mambwrazenie ze u mnie mglby sie nie sprawdzic na twarzy ze wzgledu na sklaad. Jednak jako zastosowanie do dloni lub wlosow super tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć bo jest polecany do takiej cery, ale to trzeba sprawdzić na sobie :).

      Usuń
  24. Używam go z powodzeniem od kilku miesięcy :) Mnie nie wyszuszył nawet na początku, wręcz przeciwnie po kwasach zmniejsza przesuszenie i łuszczenie się mojej skóry. Na noc też nakładam więcej, ale bez przesady, rano tylko troszkę i nie mam problemu ze świeceniem się.
    Moje końcówki włosów i skórki też go bardzo polubiły :)
    Niestety powiem Ci, że z tymi ścierającymi się napisamie będzie gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Pierwszy raz o nim słyszę. I.. jestem zachwycona tym, co czytam u Ciebie o nim. Zdecydowanie wpisuję na liste must-have! Musze go mieć :)

    No naprawde, jak ja mogłam o nim jeszcze nie słyszeć?!

    OdpowiedzUsuń
  26. Cena spora to fakt!, ale stosuje tłuste kremy i stan skóry się polepszył (mam cerę mieszaną). Ten krem ma bogaty i naturalny skład więc pomyśle o nim.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...