niedziela, 5 sierpnia 2012

Przyrost włosów marzec-lipiec

Po ostatnim podcięciu włosów wiele z was nie widziała różnicy ;).
Zauważyłam, że widać ją dopiero na zdjęciach z telefonu.
Niestety aparat w telefonie mam zepsuty więc zdjęcia(zwłaszcza pod koniec) są kiepskie, plus został zjedzony kolor ;).

marzec 2012
Kwiecień:

Maj:


Czerwiec początek:
Koniec czerwca:
Lipiec:



Po podcięciu:

Zobaczcie na zdjęcie z kwietnia lub maja i szew na spodniach oraz na to z lipca. Pod jego koniec były jeszcze dłuższe :D.
Za miesiąc podcinam je od nowa, ponieważ nie trawie krzywych włosów ;). Myślę, że szybko odrosną ;)

A wy zadowolone jesteście z swojego porostu włosów?
 

sobota, 4 sierpnia 2012

Podsumowanie pielęgnacji włosów- lipiec

Produkty:
1. Szampon Natura Siberica ochrona i blask.
Dostępność- http://kalina-sklep.pl
Opis:
Szampon dla włosów zniszczonych i farbowanych na bazie Różeńca Górskiego i Białego Wosku Pszczelego chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami.
Szampon wzmacnia włosy, chroni przed szkodliwymi czynnikami, w tym chemicznymi substancjami zawartymi w farbach do włosów.
Różeniec Górski w połączeniu z Białym Woskiem Pszczelim zapewnia włosom naturalny blask.
Olejek z Soi Dahurskiej o dużej zawartości roślinnego białka normalizuje strukturę uszkodzonego włosa.
Ekstrakt z Różeńca Górskiego wzmacnia funkcje ochronne włosów, odżywia je, nawilża, a także stymuluje naturalne procesy odnowy.

Szamponu używałam bardzo długo i byłam nim zachwycona!!!. Włosy po spłukaniu były miękkie gładkie a to tylko szampon. Jednak po 3 miesiącach moja skóra głowy źle reagowała na niego :(.

Isana olejek pod prysznic:
Fajny wielofunkcyjny olejek ale zapach odstrasza. Nawet po dodaniu olejku zapachowego wyczuwam go. Używam go przez to teraz tylko do kąpieli.

2. Odżywka, balsam.
Balsam Natura Siberica ochrona i odżywienie.
Dostępność- http://kalina-sklep.pl
Opis:

Natura Siberica. Balsam do włosów suchych. Ochrona i odżywienie.
Balsam ochronny do włosów suchych na bazie Mleczka cedrowego i różeńca górskiego chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami. Mleczko Cedrowe tzw. Mleczko młodości zawiera dużą ilość witaminy E, odżywia włosy od cebulek aż po same końce, stymuluje naturalne procesy odnowy komórek. Różaniec górski zawiera kompleks cennych antyoksydantów, które wzmacniają ochronę włosów, regenerują i odmładzają komórki, odbudowują zniszczone i łamliwe włosy.

Po 2 miesiącach czułam, że włosy potrzebują zmiany. Wcześniej byłam z niego zadowolona.

Odżywka regenerująca do włosów suchych fitomed.
Opis:
 Odżywka przyspiesza porost włosów, pogrubia i zmniejsza łamliwość włosów po zabiegach fryzjerskich, ułatwia rozczesywanie, nadaje włosom witalność i połysk.
Polecana przez dermatologów do włosów suchych osobom o wrażliwej skórze, w celu regeneracji oraz stymulacji wzrostu włosów.
Producent sugeruje, ze może być używana zarówno jako do i bez spłukiwania.
Składniki bioaktywne:
wyciąg z ziół skrzypu, pokrzywy, lipy, szałwii, dioscorei villosa (dziki ignam, aluka) - bogaty we flawonoidy, sole mineralne (krzemu, potasu, wapnia), witaminy i in; kompleks witaminowy: prowitamina B5, witaminy E i grupy B.

Odżywkę używałam tylko na skalp.Nie nadaję się na włosy.


3.Wcierka:

Bio Mountain Ebony - serum pobudzające wzrost włosów- główny sprawca przyrostu.

Opis:

 serum pobudzające wzrost włosów w skład, którego wchodzi ekstrakt z kwiatów drzewa Mountain Ebony  /Bauhinia variegata/ - wspaniale kwitnące drzewo liściaste, zwane również "drzewem orchideowym" ze względu na swe kwiaty, cenione w Ajurwedzie, ekstrakt z  długiego pieprzu, gliceryny, i drzewa Euphorbia  /wilczomlecz/. Serum dzięki swym składnikom pobudza, wzmacnia i odżywia cebulki włosowe. Nie wysusza. Pomaga również w stylizacji i układaniu włosów.

Dostępnosc:http://www.mydlarnia-lakshmi.pl/bio_mountain_ebony_serum_pobudzajace_wzrost_wlosow.html

 


 Olejowe sera


4. Maska:
Na początku była to maska do włosów wzmacniająca z olejem z zielonej kawy i sokiem z aloesu
Opis:
Wzmacniająca maska z podwyższoną zawartością naturalnych składników, pomoże chronić włosy przed negatywnym wpływem zanieczyszczonego środowiska.

Później  ją odstawiłam i zaczęłam używać maski Bh Herb Club ponieważ jej data ważności to 020812 :/
Bh Herb Club Hair Mask.
Maseczka do włosów wzbogacona w olejek z oliwek, jojoba, kokosa a także białko pszenicy, rumianku i aloesu odbudowuje wewnętrzną i wygładza zewnętrzną strukturę włosów jednocześnie nadając im blasku. Pozostawia naturalną objętość i przywraca prawidłowe funkcjonowanie mieszków włosowych.

5.Płukanka:




                                                                        ***

 Sierpień:


Pod koniec miesiąca ze względu na stan włosów zmieniłam pielęgnacje.

Jak wiecie rozpoczęłam walkę o każdy włos- opis produktów:

Balsam z enzymami pijawki nakładam przed myciem włosów:
Po myciu robię papkę na skalp z białej glinki ze srebrem, olejku wawrzynowego, z bylicy bożego drzewka, balsamu mineralnego oraz odżywki fitomed:



Szkoda, że nie możecie poczuć jak to pachnie. Zdaniem mojego męża zapach jest przyjemny ale tak intensywny, że aż go słabi ;)

Biorę tabletki mumio. W tym wypadku to chyba nie chcecie wiedzieć jak one pachną :D:
Te "dziwactwa" kupiłam tutaj:  http://ukraina-shop.bazarek.pl/


Używam zestawu gliss kur do włosów długich rozdwajających się:
Zestaw ten uratował moje włosy po wysuszeniu- http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/07/ciach.html

Wróciłam do balsamu na brzozowym propolisie- http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/05/balsam-do-wosow-n-2-na-brzozowym.html

Płuczę włosy naparem z liści gruszy który ma za zadanie je wzmocnić i zapobiec wypadaniu.


Zainteresowało was coś?

 

 

 

 





piątek, 3 sierpnia 2012

Podsumowanie miesiąca- lipiec.

Witajcie :)
Ten miesiąc jak wspominałam był bardzo ciężki dla moich włosów. Płukanka je strasznie wysuszyła. Później próbowałam je odratować(ponieważ już od pewnego czasu były takie suche po niej) ale pomogło dopiero odstawienie wszystkiego co ma aloes w składzie, zestawu NS oraz zakup masła i spray-u gliss kur. Wróciłam do płukanek ziołowych ;). Wczoraj przepłukałam je wywarem z liści gruszy ;). Masełko nakładam też na włosy kilka razy w ciągu dnia! Obecnie używam balsamu na brzozowym propolisie.

Trochę trudno mi było ostatnio pokazać o ile moje włosy stały się krótsze, ponieważ maż podcina je stopniowo ;).
Jednak nie dociął mi włosów do końca i zobaczyłam ile tego było :(. Sama myślałam, że mniej...
Wczoraj jeszcze trochę poszło na podrównanie i włosy są dużo krótsze.

Te zdjęcia robiłam po północy ;). Tyle musiałam czekać na fotografa ;)

Włosy nadal są jakieś takie krzywe. Na fryzjerkę bym pewnie narzekała, ale mężowi wybaczam ;). Już nie przypominają w dotyku siana, jednak jeszcze nie odzyskały dawnej miękkości. Są dużo gładsze. Za jakiś czas może dojdą do siebie.

Włosy w lipcu urosły- 2cm :D. Trochę szkoda, że musiałam tyle podciąć bo były już bardzoooo długie *.*

czwartek, 2 sierpnia 2012

Annabelle Minerals- korektor mineralny light.

 Opis:
Wysyp odrobinę korektora na wieczko słoiczka, a następnie nałóż za pomocą cienkiego pędzelka na miejsca które chcesz zatuszować, jak np. cienie pod oczami, wypryski czy przebarwienia. Nadmiar kosmetyku usuniesz używając pędzla do podkładu. Pamiętaj, że korektor którego używasz powinien być o ton jaśniejszy od koloru Twojego podkładu.
Opakowanie zawiera 4 g produktu.

Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines


Cena: 30zł- 4g.

Moja opinia:
Jeszcze kilka dni temu moja opinia byłaby  negatywna ;). Bardzo trudno nakładało mi się ten korektor a sam efekt wyglądał sztucznie:
Zdarzało mi się, że zaraz po nałożeniu musiałam go zmyć bo nie stapiał się ze skórą.


Co się jednak okazało, była to wina pędzelka.  Kiedy zmieniłam go na pędzelek(najlepiej nałożyć nim kilka cieniutkich warstw) dołączony do paletki korektorów W7, efekt bardziej mi się spodobał:
Korektor jest bardzo jasny:
Jak widać, jest lekko zielony dzięki czemu niweluje czerwony odcień(mam nadzieje, ze dostrzegacie tą czerwoną kropkę):

Trwałość jest dobra, świetnie rozświetla okolice oczu- dzięki czemu wyglądam na wypoczętą. Nie za dobrze mi się go nakłada na nałożony wcześniej krem(z żelami sobie radzi) pod oczy. Wolę go jednak od dermacolu ;). Pojemność jest duża. Produkt jest bardzo wydajny.
Odkryłam, że jeszcze lepiej nakłada mi się go na lekko zwilżoną skórę. Korektor wtedy nabiera kremowej konsystencji i jest jeszcze trwalszy.  





Dzień po zakupie zobaczyłam recenzje u Kokosowej panny-http://panna-kokosowa.blogspot.com/2012/07/test-korektorow-mineralnych-z-annabelle.html



Co myślicie?



Pokaże wam pieska mojej siostry.  Jest uroczy *.*.

środa, 1 sierpnia 2012

Wyniki konkursu :)


Witajcie :)
Wszystkie odpowiedzi były bardzo ciekawe wiec wspomogłam się maszyną, wybrała ona 3 osoby z których już ja wyłoniłam zwycięzce.
Nagroda główna:
 
Obserwuje jako: kubekczekolady
E-mail: phideaux18@gmail.com
Lubie stronę bioarpu na Facebooku jako: Klaudia F.
Banner TAK http://naratunekwlosom.blogspot.com/
Baner reklamowy Bioarpu- TAK
http://naratunekwlosom.blogspot.com/

Odpowiedź na pytanie :
Dlaczego powinnam wygrać kosmetyki?

Fanką rosyjskich kosmetyków jestem już od jakiegoś czasu. Niesamowicie urzekły mnie wspaniałe, naturalne składy, które dają realną możliwość, że nasze włosy będą coraz bardziej odżywione i piękniejsze ;-) Uważam, że to świetne, że są produkowane takie kosmetyki i to jeszcze w całkiem atrakcyjnych cenach - na każdą kieszeń ;-) Podoba mi się również dbałość o ładne, estetyczne opakowania - to też bardzo przyciąga uwagę i robi dobre wrażenie.
O szamponie z papryczką, który ma na celu pobudzić wzrost włosów, mam na swojej liście odkąd pokazałaś je po raz pierwszy na blogu :D Nie jest tajemnicą, że walczę o szybszy przyrost, sięgając po różne produkty, które to obiecują - jestem ciekawa, czy szampon zdałby egzamin :) Obiecujący skład sprawia, że chce się w to wierzyć :)
Maska z zieloną kawą i aloesem wydaje się również bardzo ciekawa, skład sugeruje, że może wzmocnić włosy a i je nawilżyć przez obecność aloesu :) Bardzo mnie intryguje!
Organiczny krem do ciała - tu odzywa się we mnie moja miłość do wsmarowywania w ciało różnych smarowideł :D
Jak widać, wygrana takich kosmetyków sprawiłaby mi dużą frajdę - także pisanie recenzji ;)


Jednorazowy rabat -15%





Obserwuje jako: karinam6
E-mail: karinam6@interia.pl
Lubie stronę bioarpu na Facebooku jako: Karina M.
Banner - TAK
Baner reklamowy Bioarpu- TAK
wszystkie linki na http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/
Dlaczego ja powinnam wygrać ten zestaw?
Ponieważ uwielbiam używać coraz to nowe kosmetyki do włosów. Zwłaszcza podobają mi się testowane przez Ciebie kosmetyki z całkiem naturalnym składem. Jestem jak najbardziej za naturalną pielęgnacją. Widzę że te kosmetyki to prawdziwe skarby, posiadają super naturalne ekstrakty i oleje, które odżywiają i stymulują do wzrostu włosy. Ponadto chciałabym mieć takie włosy jak Ty, może to nie do końca możliwe z racji genów, ale chciałabym żeby mi jak najmniej włosów wypadało i żeby rosły szybko i zdrowe włosy. To moje marzenie:)

oraz:

 
Obserwuje jako: Blanka
E-mail: unicorn8177@gmail.com
Odpowiedź na pytanie konkursowe: Od jakiegoś czasu przerzuciłam się na dobrą pielęgnację włosów i dzięki Tobie odkryłam sklep Bioarp (i nie tylko ten sklep). ;) Chciałabym wygrać, ponieważ nie wyrabiam finansowo z rosyjskimi nowościami do włosów, a nie ma co ukrywać ważniejsza jest moja córeczka niż zachcianki do włosów.
Lubie stronę bioarpu na Facebooku jako: Magda T.
Banner/notka- nie
Baner reklamowy Bioarpu- tak http://swiat-blanki.blogspot.com/




Natomiast próbki rosyjskich kosmetyków 


wygrywa:


 



Co do konkursu:

wisienka292@op.pl
Odp. na pytanie konkursowe:
Moja największa wpadka... Hm... To było na początku gimnazjum. Nie wiedziałam jeszcze wtedy za wiele o makijażu, nie używałam ani podkładów ani tuszu. Pewnego dnia weszłam do jakiegoś małego sklepiku i wypatrzyłam korektor. Na opakowaniu kusząca informacja: tuszuje niedoskonałości. Bez wahania wzięłam mimo, że nie wiedziałam jak tego używać. Nawet na odcień nie spojrzałam, wzięłam pierwszy lepszy. Następnego dnia rankiem szykowałam się do szkoły. Weszłam do łazienki, korektor do ręki i do dzieła! Posmarowałam wszystkie niedoskonałości, byłam zachwycona, że nagle wszystko zniknęło (w sztucznym świetle nie widziałam, że wyglądam fatalnie). Gdy pojawiłam się w szkole wszyscy zerkali na mnie. 'O co im chodzi? Pewnie zazdroszczą, że tak ładnie wyglądam'- z dumą w myślach powtarzałam. Koleżanki z klasy zaczęły się pytać: 'co ci się stało?' Zbagatelizowałam ich uwagi i stwierdziłam, że głupie małolaty się nie znają, a ja modna nastolatka dbam o swój wygląd. Ba, nawet je wyśmiałam, że takie słodkie i przemądrzałe, a na kosmetykach się nie znają ('dzieciaki z was, a nie prawdziwe kobiety!' :D). Po szkole wróciłam do domu, chcąc podziwiać moją twarz w świetle dziennym spojrzałam w lustro i... ups. Już wiem, czemu wszyscy dziwnie się patrzyli. Na moją jasną cerę nałożyłam bardzo ciemny odcień, nawet go nie wklepałam, pomazałam twarz byle jak, jak kredka kartkę. Ale wstyd... Zmyłam szybko i następnego dnia metodą 'paluszek i główka' udało mi się nie pójść do szkoły :). Symulant ze mnie niezły, ale no cóż, po takim wstydzie nie mogłam się tam pokazać :).


Proszę was o podanie adresu na maila :). Czekam na to 3 dni.
Dziewczyny które wygrały zniżkę rabatową mogą wybrać czy wysłać wam kartę rabatową pocztą lub podać kod na maila.

Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się zorganizować kolejne ;).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...