poniedziałek, 24 czerwca 2013

Milk_shake glistening argan oil- preparat do poprawy wyglądu i ochrony włosów z organicznym olejem arganowym.

Witam :)

Milk_shake glistening argan oil - kolejny produkt włoskiej firmy Z.one Concept.


Link do produktu-http://eurofryz.ns48.pl/product.php?id_product=56


Opis:


Organiczny olejek arganowy. Organiczny olejek otrzymywany jest z drzewa arganowego( Argania Spinosa) , które rośnie tylko na zachodzie Maroka. Argan jest bardzo odpornym drzewem, rośnie ja jałowych strefach i w suchym miejscu, z temperaturami wahającymi się od 3 do 50 stopni. Drzewa osiągają 8-10m. wysokości i żyją 150-200 lat. Olejek arganowy jest naturalnym olejem stosowanym zarówno w produkcji artykułów spożywczych, jak i w kosmetyce. Ma wysoką zawartość tłustych kwasów o nawilżających i regenerujących właściwościach dla skóry oraz włosów. Silnie działa przeciw starzeniu się komórek oraz chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych.


Cena: 12,50- 10ml, 50 ml- 72 zł,250-169 zł.


 Skład:

Moja opinia:

Hmm trochę wprowadzający w błąd opis. Jest to produkt z dodatkiem organicznego oleju arganowego- with organic Argan oil. Nie jest to czysty olej arganowy. Jednak jak na produkt do zabezpieczania końcówek ma ciekawy skład. Do zapachu- silikon cykliczny, łatwo zmywalny silikon i olej arganowy. Nie zawiera alkoholu. Wygładza, lekko(naturalnie) nabłyszcza. Chroni włosy prze mechanicznymi czynnikami. Uwielbiam go. Olejek jest rzadki. Nie obciąża.



Wmasowany w np. dłoń dobrze się wchłania. Przypomina mi trochę jedwab green pharmacy(choć serum aganowe jest lesze)Nada się do szybkiej poprawy wyglądu.. Do ochrony- zależy od włosów, bo np. dla niektórych jedwab green pharmacy był za słaby. Lekka formuła. Tylko lekkie silikony w składzie- łatwo go zmyć. Przyjemnie pachnie. Minusem jest jedynie zbyt duży otworek. 



Miałyście?. Czym zabezpieczacie końce?










32 komentarze:

  1. Zdecydowanie wolę czysty olej arganowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam póki co jedwab z GP i jestem w sumie zadowolona bo nie zauważam nadmiernej ilości rozdwojonych końców ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o,kurcze zapominam zabezpieczać,ale nie mam z nimi problemu-myślę że to dzięki regularnemu olejowaniu.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Do końcówek taki produkt jest super :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego :) póki co zabezpieczam CHI i nie mogę go zużyć :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie króluje jedwab z green pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja zabezpieczam albo serum z Joanny z olejkiem arganowym (ale u mnie się nie sprawdza) albo olejem z pestek śliwki i ten jest według mnie najlepszy : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najbardziej lubię Mythic Oil z L'oreala do zabezpieczania końcówek. :) A z bezsilikonowych to olejek arganowy, pięknie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. obawiam się, że to serum mogłoby być dla mnie za słabe, a teraz mam obsesję na punkcie zabezpieczania końcówek, bo intensywnie zapuszczam włosy ;) dostałam coś podobnego na spotkaniu blogerek, też szumnie nazywa się olejkiem arganowym, a skład ma podobny do tego serum, o którym napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma to jak opis producenta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat opis ktory wstawil sobie ten sklep.

      Usuń
  11. Ja bardzo lubię serum na koncówki z avonu (zielone). Nie jest tłuste, przypomina raczej suchy olejek. Przyjemnie pachnie, wystarczy kropla, ładnie wygładza włosy i nie obciąża.

    To jest jego skład: Skład: Cyclopentasiloxane, Cyclomethicone, Alcohol Denat., Dimethicone, Phenoxyethanol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Parfum,Benzophenone-2, Panthenol, Phytantriol, Aqua, Propylene Glycol, Creatine, Laminaria Digitata Extract, Pelvetia Canaliculata Extract, Methylparaben, Propylparaben, Hexyl Cinnamal, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Coumarin, Hydroxycitronellal, Amyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm ale ma wysoko alkohol w skladzie :(

      Usuń
    2. Mnie nie wysusza;) Ten alkohol chyba wyparowywuje od razu po aplikacji jak silikon przed nim wiec nie działa niszczaco na włosy. Jakbybył nizej, byłby konserwantem wiec mogłby wysuszac, bo zostałby dłuzej na wlosach. Przynajmniej tak myslę...;)

      Usuń
    3. Jest az 3 w skladzie. Jak w jedwabiu biosilk- ktory wlasnie czesto wysusza. Chociaz to zalezy od wlosow- i jedwab biosilk ma swoich fanow. Mojej siostrze np. strasznie wysuszyl wlosy.
      Sama dostalam teraz serum z alko i rozsmarowywuje go na dloni. Czekam az przestana cuchnac alkoholem i nakladam na wlosy :/- u mnie alk jest 6 w skladzie po silikonach, oliwie a jednak czuc jego obecnosc.

      Usuń
  12. chyba nie dla mnie, bo ja i moje włosy jesteśmy za treściwymi, dociążającymi produktami. Ostatnio mam serum z o.arganowym marion i mieszam je z olejem alterry. W kolejce czeka jedwab green pharmacy, który ma aż dziwnie dobry skład- nie mogę się doczekać kiedy zobaczę działanie na moich włosach:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Obecnie Spray Gliss Kura różowy z jedwabiem, a że można nim przeproteinować końce, sięgam także na zmianę po serum Green Pharmacy, tkzw. ,,jedwab bez jedwabiu'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie ja tego przeproteinowania dokonalam :( chyba musze sciac konce ;(
      Dzisiaj kupilam serum na konce schauma beauty ol i pierwszy test wypadl pomyslnie. Nie jest ciezki ale ma cudny sklad. Po dwoch silikonach masa naturalnych olejkow, pozniej przed zapachem jeszcze filtr, po zapachu alkohol i barwnik. Mam nadzieje, ze sie sprawdzi.

      Usuń
  14. Uwielbiam jedwab z GP ;) ratuje moje włosy przed puchem, a końcówki zabezpiecza b.dobrze ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. na razie zabezpieczam olejkiem z Alterry i jest świetny :) jak mi się skończy to pomyślę o oleju z avocado albo arganowym :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię nałożyć na końce najpierw jakiś fajny olej - arganowy, makadamia, avocado, później silikonowe serum, np. Marion.

    OdpowiedzUsuń
  17. Olejek Glossy z kalosa:) Ostatnio dobrze działa:)

    OdpowiedzUsuń
  18. to serum może być fajne, ale na lato wolę same olejki, inaczej muszę częściej oczyszczać włosy, a moja skóra głowy tego nie znosi :P ostatnio czaiłam się na olej awokado ale pani w sklepie zielarskim poleciła mi olejek z kiełków pszenicy (chyba myślała, że będę go używać do twarzy bo powtarzała, że nie jest taki tłusty jak inne), w dodatku był tani (9 zł za 100 ml buteleczkę z zakraplaczem) i włosy się po nim bajecznie błyszczą :)
    Eve, mam pytanie do Ciebie, ile czasu zajęło Ci zejście z cieniowania? pisałaś o tym tutaj: http://blogeve-evel.blogspot.it/2012/11/moje-wosy-po-roku-intensywnej.html, mam bardzo podobny problem z końcówkami po okropnym wypadaniu i przy skórze głowy mam strasznie gęste włosy, szczególnie z przodu, a 15 cm końcówek to takie smutne strąki, że nawet w warkoczu wyglądają okropnie - warkocz grubości małego palca u dłoni :/ po rozpuszczeniu wyglądają jak wyskubane. Do tego fryzjerka źle poseparowała mi włosy przy ostatnim podcinaniu i wzięła za dużą warstwę do u góry do cieniowania, zostałam ze smutnym ogonkiem, a gdybym go ścięła miałabym włosy ledwo do zapięcia stanika.. szkoda mi tego co urosło przez ostatnie 1,5 roku, bo nie mam już żadnych rozdwojonych końcówek, włosy się ładnie błyszczą i są długości o której zawsze marzyłam, a na widoczny przyrost bardzo długo czekałam, przy kręconych włosach niestety nie widać, że coś się rusza.. Na szczęście przerzucone do przodu jeszcze jakoś wyglądają i to je ratuje przed obcięciem całości. Zdecydowanie muszę pozbyć się grzywki, muszę wykorzystać wszystkie swoje włosy żeby zagęścić ten nieszczęsny dół.. Stąd moje pytanie ile czasu u Ciebie trwało faktyczne zagęszczenie tego dołu i pozbycie się grzywki? wiem, że to kwestia lat ale robię wszystko, żeby te włosy zagęścić.. już sama nie wiem co mam z nimi zrobić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to już nie pamiętam ile dokładnie ale np. na zdjęciu z czerwca 2011 nadal są pocieniowane(to te dwukolorowe włosy, ścięte w v ). A te wlosy z wycieniowanymi wlosami az do ramion sa z 2010 roku(patrz historia wlosowa). Miedzy jednym a drugim zdj jednak nie minal nawet pelen rok. Tylko wtedy nadal sobie porawialam "schodki" bo bokach, gore zostawilam. Co do grzywki to na poczatku bloga nadal ja jeszcze mialam, tylko nie tak gesta jak w 2010 r. teraz jest juz potad-http://blogeve-evel.blogspot.com/2013/06/podsumowanie-maja-czy-udao-mi-sie.html, tutaj wczesniej- http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/09/maska-algowa-z-kwasem-hialuronowym.html
      Akurat grzywka to najzdrowsza czesc moich wlosow ale rosnie najwolniej.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź, mam jakiś punkt odniesienia :) czyli może uda mi się wyrównać i zapuścić te włosy w mniej niż dwa lata, bo mam bardzo gęstą grzywkę i dużo nowych włosków do ramion :) nigdy więcej cieniowania, dopiero teraz zdałam sobie sprawę jak cienkie są moje włosy po opanowaniu puchu.. podcięłam je trochę i będę walczyć o porost :P

      Usuń
  19. Ja końce już od wielu miesięcy zabezpieczam tylko olejami i to im służy. Niestety silikony są dla nich zbyt lekkie i rozcapierzają się po nich :(
    A tego kosmetyku nigdy nie miałam. Może bym się na niego skusiła, ale z dostępnością słabo trochę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie miałam olejku arganowego;)
    Cholernie drogi...
    Końce zabezpieczam serum z biovaxa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mysle, ze nie ma czego zalowac, mi tak samo wygladza wlosy np oliwka dla mam babydream;)

      Usuń
  21. Ja już od dłuższego czasu zabezpieczam końcówki olejami i nie narzekają :) Może bym kupiła ten kosmetyk, ale jest słabo dostepny więc hcyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie sprawdza się olejek arganowy na końce:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...