środa, 7 listopada 2012

Wpływ twardej wody na skórę oraz włosy. Kontrowersyjny temat- deszczówka najlepszą wodą do mycia włosów?

Witam :)
Podjęłam się tego tematu ponieważ obecnie mieszkam na wyspie. Woda jest tutaj bardzo cenna-ta w morzu jest słona. 
 
                                                                   Źródło-google.
Obecnie jestem zmuszona do mycia ciała, włosów a nawet picia deszczówki. Mam o tyle wygodnie, że taka woda(ciepła i zimna) leci mi normalnie z kranu. Wspominałam ostatnio, że na dachach tutejszych domów budowane są kopuły. Wokół nich gromadzi się woda, która spływa do pojemnika.


Twarda woda- przez nią powstaje kamień, biały nalot. Podobno przy takiej wodzie zużywa się większą ilość kosmetyków niż przy wodzie miękkiej, ponieważ trudniej w niej uzyskać pianę i łatwo się ona zmywa. Wysusza skórę. Wodą twardą jest np. woda mineralna.
Woda twarda oraz chlorowana nie służą cerze naczynkowej. Mają wpływ na powstanie teleangiektazj(czyli widocznych na skórze rozszerzonych naczyń włosowatych, wyglądem przypominających cieniutkie niteczki lub drzewiaste rozgałęzienia. Pod wpływem różnych bodźców, które powodują gwałtowne rozszerzenie i kurczenie się naczynka, dochodzi do pojawienia się rumienia, uczucia rozgrzania i pieczenia-źródło). Taka woda może szkodzić bardzo wrażliwej skórze, wtedy poleca się stosowanie przefiltrowanej, przegotowanej wody lub wody demineralizowanej. Powoduje, że włosy tracą blask- tutaj z pomocą przychodzą zakwaszające lub ziołowe płukanki. Pod wpływem chloru kolor włosów może szybciej tracić swoją głębie.
Twarda woda zawierająca duże ilości soli wapniowych źle płuczę włosy.

Woda miękka- łatwo uzyskać pianę, trudną ją zmyć. Zawiera małą zawartość składników mineralnych. Przykładem takiej wody bardzo miękkiej jest deszczówka, woda źródlana. Woda destylowana również jest wodą miękką. Może ograniczać przetłuszczanie. Skóra po takiej wodzie jest elastyczna a włosy bardziej błyszczące. Nie wysusza tak jak woda twarda.


Mycie włosów deszczówką.
Deszczówka jest to woda miękka nie zawierająca rozpuszczonych związków wapnia i magnezu.
"
W deszczówce można myć, płukać włosy oraz używać jako mgiełki. Deszczówkę w rozpylaczu można trzymać nie dłużej 2 dni. Pamiętajmy, że pojemnik przechowywać w chłodnym miejscu lub lodówce.
Włosy po deszczowej kąpieli są miękkie i gładkie. Dobrze się układają i są bardzo podatne na modelowanie. W deszczu warto myć włosy suche i pozbawione blasku. Deszczówka powinna też pomóc na przetłuszczające się włosy i swędzenie głowy. Niestety deszcz nie likwiduje łupieżu. Do mycia włosów nie należy używać wody spływającej z rynny. Najlepiej zbierać ją do miski z bezpośrednio padającego deszczu.
Minusem mycia włosów w deszczówce jest to, że trudno je potem rozczesać. Można temu zaradzić stosując delikatne mgiełki np. ze skrzypu czy rumianku ułatwiające rozczesywanie. Niektórym może też przeszkadzać specyficzny zapach deszczu, który utrzymuje się we włosach przez kilka godzin po umyciu źródło ."



Co ja o tym myślę?
Hmm gdyby nie ten przymus to pewnie bym się na to nie odważyła. Zwłaszcza, że mieszkam w mieście. Bałabym się także o czystość tej wody. Jednak tutaj już nawet nie chodzi o deszczówkę a różnice miedzy twardą wodą chlorowaną a wodą miękką. Postaram się za jakiś czas napisać o swoich spostrzeżeniach dotyczących zmiany wody. Może się to komuś przyda. Zwłaszcza, że posiadam skórę i cerę suchą oraz bardzo wrażliwą skórę głowy.


P.s mam już własny internet :).
Byłam wczoraj na mieście i zauważyłam, że kobiety tutaj mają piękne(nie wszystkie bo dużo jest też podniszczonych) i bardzo gęste włosy *.*

Jakiej wody używacie do mycia/płukania włosów?

Uwielbiam tutejsze lody :D




68 komentarzy:

  1. Moja mama powtarza mi, że zawsze myła włosy deszczówką, a miała na prawdę imponujące! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to opowiadała i mama i babcia i ja dalej będę opowiadała-tak mi się spodobały włosy po deszczówce,że jak tylko pojawia się deszcz-garnuszek na balkonie.Nie mieszkam w mieście więc nie jestem narażona na tyle zanieczyszczeń,jestem świadoma,że i tak będą w mniejszym czy większym stopniu

      Usuń
  2. Używam kranówki. Jednak często zdarza mi się podczas deszczu nie używać parasolki :) Mycia włosów deszczówką bałabym się ze względu na zanieczyszczenia, spaliny, kwaśne deszcze itp. Szczerze mówiąc nie wiem jak daleko od miasta trzeba by wyjechać, żeby woda deszczowa była lepszej jakości. Spytam się na uczelni (studiuję chemię i mam teraz przedmiot chemię środowiska)dla upewnienia co do jakości miejskiej deszczówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O spytaj i napisz nam :)

      Usuń
    2. No im dalej od miasta tym lepiej, ale trzeba by też uciekać...pod wiatr. Ponieważ wszystkie spaliny i zanieczyszczenia są przenoszone razem z cyrkulacją powietrza.

      Usuń
  3. Zwykłej kranówy oczywiście :D Ciekawe jak będzie działać ta deszczówka :)

    Eve zrób kiedyś zdjęcie włosów tamtejszych kobiet! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak to zrobic :(. Wczoraj przejezdzalam przez miasto i co chwile szczęka mi opadala :D- niektore byly bardzo imponujace.

      Usuń
  4. w Poznaniu na stancji mam wodę miekką i włosy ją lubią, ciało też. w domu rodzinnym niestety woda jest twarda i od razu czuć swedzenie na ciele ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może po prostu służy Ci twarda woda? W Poznaniu jest przecież najtwardsza woda w Polsce! Ale przez to jest bogata w minerały. Moja skóra jest tak do niej przyzwyczajona, że praktycznie w każdym innym mieście od razu dostaję wysypki :/

      Usuń
    2. Właśnie to samo chciałam powiedzieć. W Poznaniu jest okropnie twarda i chlorowana. Nawet herbata z kranowki jest obrzydliwa. Mycie twarzy poznanska woda skutkuje wypryskami i przesuszem a wlosy sa nijakie.. ;/

      Usuń
  5. U mnie jest twarda woda i płuczę włosy przefiltrowaną. :)
    Mieszkam na wsi i faktycznie jak latem deszcz mnie złapał to dosyć że włosy mi się pofalowały (co dawno sie nie zdarzało) to były strasznie miękkie i wyglądały mega fajnie.

    Zazdroszczę tych lodów. Mimo że jestem chora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie czytalam dzisiaj, ze po umyciu wlosow w takiej wodzie sa bardziej podatne na krecenie :)

      Usuń
  6. U mnie w Londynie niestety woda to jeden wielki syf, która powoduje że włosy przetłuszczają się w trybie ekspresowym oraz nieźle wysusza skórę :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po deszczu zawsze miałam takie śmieszne fale (zupełnie inne niż teraz) i gdy tylko chciałam tak sobie je wystylizować - nigdy mi sie to nie udało :) Może coś w tym jest? U mnie pada od kilku dni, może wyjdę się "zamoczyć" i sprawdzę ? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie jest bardzo twarda woda w kranie:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mieszkam za miastem i kilka razy już"wykąpałam się ww deszczówce,moje włosy były mega miękkie-nie miałam takich po żadnej odżywce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie sa mieksze ale wole jeszcze sie upewnic, ze to przez wode zanim cos napisze :). 2 mycia wlosow w deszczowce mam juz za soba.

      Usuń
  10. Jeszcze jedno-w końcu dostałam maskę z avokado-za to ,że mi ją w pewien sposób "podarowałas na dłoni"jak napisałam w poście,chętnie jak mogłabym przesłałaby w zamian figę tzn maskę z figą i migdałami-równie dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chetnie bym ja wyprobowala ale jestem tak daleko :(

      Usuń
  11. Eve, a ja mam pytanko do Ciebie co do farbowania indygo :)
    Czy gdy zmiesza się już indygo z wodą i z henną np. czy można dodać do tego maskę (np BingoSpa) i razem położyć? Zastanawiam się czy tak można, chcialam nie uzyskac za mocnego efektu kolorystycznego no i troche zyskac na wydajnosci indygo bo takie tanie nie jest :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli maska nie ma w skladzie oblepiaczy to mozesz.

      Usuń
  12. Ja niestety nie mam jak spróbować - mieszkam w mieście i bałabym się kwaśnych deszczy i zanieczyszczeń, ale domyślam się, że w zdrowym klimacie deszczówka może mieć pozytywny efekt - zwłascza im bliżej równika, bo zanieczyszczenia podobno rozchodzą się do biegunów. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Eve zrób kiedyś zdjęcia włosom tamtejszym kobietkom po kryjomy od tyłu :) jestem bardzo ciekawa :) zwłaszcza, że latynoski zawsze mają takie naturalne gęste i ciemne.. eh pozazdrościć im genów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie ma naturalnych blondynek wiec tez przewazaja bardzo ciemne(czern, ciemny braz) i ciemne(braz) wlosy :). Jak tylko bede miala jak to zrobie. Wczoraj by sie nie dalo.
      Ja im zazdroszcze gestosci *.*

      Usuń
  14. Eve, a gdzież Ty jesteś ? ;O Myślę, że jeżeli region nie ma wokół siebie wielu fabryk itd., spokojnie można myć włosy deszczówką - to ponoć świetny sposób na piękne włosy, co zresztą widać po tamtejszych kobietach ;) Zresztą nasza chlorowana woda też nie jest zdrowa. A do zmiękczenia wystarczy dodać odrobinę octu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie ma zadnych fabryk :D, gdzieniegdzie pradu ludzie nia maja- chyba pojedyncze przypadki ale jednak, inni ratuja sie panelami slonecznymi co tutaj akurat sprawdza sie.

      Usuń
    2. Na wyspie- patrz poprzedni post.

      Usuń
  15. Ja włosy na koniec przepłukuję wodą zimną, przegotowaną. Nie wiem czy to wiele da, ale mam pewność, że w wodzie nie ma już kamienia..

    OdpowiedzUsuń
  16. Eve, to gdzie Ty jesteś? ;O Myślę, że jeżeli region nie ma zbyt wielu fabryk, spokojnie można myć włosy w deszczówce - to zresztą świetny sposób na zdrowe włosy, co widać po tamtejszych kobietach ;] Poza tym ten chlor, który leci z naszych kranów też zdrowy nie jest. A do zmiękczenia wody wystarczy odrobina octu ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, sama zatem sobie odpowiem - tak, przeczytałam wcześniejszego posta i wiem już, że to Włochy ;p

      Usuń
  17. ja kranówki nie mam innego wyboru:)

    OdpowiedzUsuń
  18. A czy temperatura wody w jakiej myjemy włosy ma jakiś wpływ na ich kondycję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt goraca szkodzi skorze, dobrze na koniec mycia wlosy przeplukac chlodna woda w celu domkniecia lusek.

      Usuń
  19. Aj tam woda, najważniejsze, że masz Internet! :D:D ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest duzy plus :D, przynajmniej nie musialam rezygnowac z prowadzenia bloga ;)

      Usuń
  20. Włoszki te piękne włosy w genach chyba mają :D Zresztą nie tylko one, raczej większość "latynosek" :) Zawsze jak wyjadę albo do Hiszpanii, albo do Włoch to chodzę oniemiała, patrząc na ich kłaczki. Mam nadzieję, że mimo wszystko deszczówka będzie ci służyć :) Uwielbiam myć nią włosy i wgl. kąpać się w niej, ale jedynie u babci na wsi, bo w samiutkim centrum miasta te wszystkie zanieczyszczenia... brrr :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maja duzy potencjal- ta gestosc *.*. Ale jak pisalam widzialam duzo zaniedbanych wloskow :( a szkoda bo wiele im nie trzeba :)

      Usuń
  21. Ja mam kręcone włosy. W domu mam wodę twardą, więc włosy po niej raczej są mało elastyczne, błyszczące i mają problem z kręceniem się. Mieszkam bardzo blisko zalewu, będącego kąpieliskiem. W okresie letnim ludzi tam co nie miara. Ja sama często w tym okresie chodzę się tam kąpać i mam wtedy najjjpiękniejsze włosy. :) pokręcone, lekkie, błyszczące i pełne życia. :) kocham lato ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna osoba ktora potwierdza, ze taka woda poprawia skret wlosow :)

      Usuń
  22. Hm, mogłabym sie zgodzić, ze mycie w deszczówce było zdrowe. BYŁO.
    A teraz?
    Zanieczyszczenia. Woda, która "leci z nieba" niesie ze sobą pyły, brudy...
    Kwaśne deszcze?
    A myje i płucze w wodzie z kranu o.o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze do wyboru inne wody miekkie bez chloru.

      Usuń
  23. W dzisiejszych czasach deszczówka zawiera tyle syfu,że bałabym się w niej myć. Nawet jeśli mieszka się w "czystej okolicy",to i tak opady mogą mieć w sobie pełno zanieczyszczeń z innych regionów. Kranówa na Dolnym Śląsku nie jest jakiejś super jakości,ale da się żyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawe jak przy dłuższym stosowaniu zmienią się Twoje włosy:> Nie mieszkam w bardzo ruchliwym mieście, a właściwie na obrzeżach miasteczka więc w sumie mogłabym spróbować:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mogę potwierdzić tę tezę. Od jakiegoś czasu płuczę (tylko ostatnie płukanie niestety) włosy w wodzie przefiltrowanej, która jest wodą miękką i moje włosy są bardzo zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miekkosc faktycznie jest inna ale obserwowac bede dalej swoje wlosy :)

      Usuń
  26. JUPI! Eve ma internet :D! :D

    Moja koleżanka kiedyś podstawiała głowę pod rynnę, ale włosów nie miała pięknych :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Pod rynna sie nie powinno myc wlosow bo woda zbiera zanieczyszczenia po drodze :(.
      Obecnie widze tylko roznice w miekkosci wiec to i tak cos ale sama woda to nie wszystko...

      Usuń
  27. Eve, czyżbyś się wyprowadziła z PL? Na dłużej? Byłam pewna że mieszkasz tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :(, wszystko jest z poprzedniej notce. Za kilka miesiecy(max do 6) wroce :)
      Mieszkam tu dopiero od poniedzialku.

      Usuń
  28. Coś mi się wydaje, że Włoszki, Greczynki i Hiszpanki to bez deszczówki mają gęste i ładne włosy:)
    Deszczówka i rozpuszczony śnieg jest 'popularny" w górach, gdzieś na wyprawach, nawet takich niewielkich. Ale górski czy Twój, wyspowy, deszcz i śnieg to nie to co w miastach- tam mamy kwaśny, zanieczyszczony spalinami i smogiem deszcz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale ja nie pisalam, ze to od deszczowki :), maja to w genach tzn. gestosc bo widzialam tez bardzo suche wlosy :p. Widzac taki potencjal to az mi sie ich szkoda robilo :D

      Usuń
  29. Bardzo ciekawy post! Jakoś nie miałabym oporów przed myciem włosów deszczówką, czy wodą ze studni u moich rodziców, którzy mieszkają na wsi. Myślę, że w lecie spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mieszkalam na wsi to mialam wode ze studni i tez w sumie czasem do niej napadalo ;)

      Usuń
  30. Hej :) mam do Ciebie prośbę czy mogłabyś mi podać link do sklepu w jakim kupujesz hennę i indygo ( i dokładnie które ) Mam czarne włosy tak jak Ty i nie chcę używać już farby drogeryjnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Indygo kupuje na mazidlach-http://mazidla.com/index.php?page=shop.product_details&flypage=flypage_new.tpl&category_id=42&product_id=315&vmcchk=1&option=com_virtuemart&Itemid=27
      henna tez tam jest ale ja jej nie dodaje do mieszanki.

      Usuń
    2. dziękuje serdecznie za odpowiedz ;)i Pozdrawiam Ewa :)

      Usuń
  31. Deszczówka - jak to kiedys głoszono '' deszczówka przyspiesza porost'' heehe :D
    Też bym się na to nie odważyła no chyba , że byłabym tak jak Ty bez wyboru - czekam na dalsze relacje :)
    Super , że masz już swój internet :_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak slyszalam o tym :p. Kiedys popularne bylo wychodzenie na deszcz bo podobno przyspieszalo to porost :D- tzn ten masaz deszczem :p.
      Skoro tutaj ludzie pija deszczowke( i ja tez) to pocieszam sie, ze jest czysta ;). Chociaz z tego co slyszalam to niektorym ona smierdzi i wtedy dodaja do niej cos, u mnie jest ok.

      Usuń
  32. Najpierw dowiedzcie sie co to jest twarda woda dziewuszki zanim zaczniecie gadac ze ona szkodzi wlosom!!!!!!!!!! TOZ TO NAJZWYKLEJSZE JONY WAPNIA I MAGNEZU!!!! JAK TO MA SZKODZIC . Dajcie spokoj. Twarda wode sie powinno nawet pić .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest chyba roznica miedzy piciem a myciem sie w niej. Jak to ma szkodzic- przeczytaj posta i poszperaj w internecie dziewuszko :D. Taka woda z duza iloscia jonow wapnia zle plucze wlosy, sa matowe.

      Usuń
  33. Śliczne włosy :) Ja mam na głowie burze loków , więc mimo że moje włosy również są długie, sięgają mi ramion. Jeśli miałabyś ochotę poczytać, skomentować, zapraszam http://liliannakim.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Dostałaś ode mnie nominację :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Eve zacytowałam Cię u siebie - mam nadzieję ze się nie obrazisz :)

    OdpowiedzUsuń
  36. świetny blog! fajna dziewczyna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Problem twardej wody jest bardzo powszechny, może znacie jakieś naturalne zmiękczacze wody?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...