poniedziałek, 17 września 2012

Organiczny szampon- krem do zniszczonych włosów. Proteiny pszenicy i żółtko jajka- recenzja/ Jak wzmacniam teraz włosy i skórę od wewnątrz.

Love2MIX organic.
Organiczny szampon-krem do włosów zniszczonych. Proteiny pszenicy i żółtko jajka.
Opis:
Szampon na bazie organicznych protein pszenicy i żółtka jaj, korzystnie wpływa na włosy i skórę głowy. Żółtka jaj mają wartość odżywczą, chronią włosy przed zniszczeniem, poprawiają ich wygląd, dając wewnętrzną siłę i blask. Organiczne proteiny pszenicy  wzmacniają strukturę włosów. Delikatna tekstura zapewnia wyjątkowo łagodną pielęgnację włosów, czyniąc je zdrowymi i pięknymi.

Link do produktu http://www.bioarp.pl/pl/p/Love2MIX-Organic-organiczny-szampon-krem-do-zniszczonych-wlosow-proteiny-pszenicy-i-zoltko-jajka-/271

Cena-19zł- 360ml.

Analiza poszczególnych składników ze strony: http://www.bioarp.pl/
Żółtko jajka (Egg Yolk Powder) - najcenniejsze witaminy i minerały, niezbędne dla odżywienia i wzmocnienia włosów znajdują się w żółtku. To w nim jest mnóstwo witaminy A oraz witamin z grupy B i kwasu foliowego, a także przeciwutleniaczy: witamina E i beta-karoten. W żółtku znajdują się również nienasycone i nasycone kwasy tłuszczowe, a także potrzebne włosom żelazo i fosfor.
Organiczne proteiny pszenicy (Organic Triticum Aestivum Oil) -  hydrolizowane proteiny pszenicy zawierają bogactwo kwasów tłuszczowych, witaminę E, minerały. W kosmetykach do włosów proteiny pszenicy mają działanie nawilżające i wygładzające.
Organiczny ekstrakt owsa (Organic Avena Sativa Kernel Extract) - działa przeciwzapalnie, wzmacnia skórę głowy i włosy oraz zapobiega ich wypadaniu.

Skład:

Aqua with infusions of Egg Yolk Powder(żółtko jaja), Organic Triticum Aestivum Oil(pszenica zwyczajna), Organic Avena Sativa Kernel Extract(organiczny ekstrakt z owsa), Cocamidopropyl Betaine(łagodna substancja myjąca), Lauryl Glucoside(łagodna substancja powierzchniowo-czynna), Sodium Cocoyl Glutamate(substancja myjąca), Styrene/Acrylates Copolymer(zmętniacz), Organic HydroLyzed Wheat Protein(organiczne hydrolizowane proteiny przeniczne), Polyquaternium-44(tworzy ochronną powłokę),  Linum Usitatissimum Seed Oil(olej z lnu zwyczajnego), Pinus Sibirica Ledeb Oil(propolis cedrowy), Benzyl Alcohol, Sodium Chloride, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum,  Citric Acid, Lycapene, Caramel.

Moja opinia:
Szampon ładnie pachnie, ma białawą konsystencję. Skład jest przyjemny. Wiadomo to tylko szampon ale jakieś inne dobre dodatki zawsze są mile widziane. Miałam ten szampon mieszać z żelatyną. Żelatynę właśnie dobrze łączyć z jajkiem o czym pisałam tutaj. No ale ani razu tak nie zrobiłam ;). Plusem jest to, że substancję aktywne są przed detergentami. Szkoda tylko, że szampon pieni się gorzej od tego Natura Siberica do włosów farbowanych. Dla porównania szampon NS zużywałam 3 miesiące a przy tym mija chyba 1,5 i się kończy. Trzeba po prostu umyć nim włosy o raz więcej. Dodam, że zawsze na włosach mam olej a ostatnio było to treściwe masło gliss kur na dodatek z olejem palmowym ;). Co jakiś czas widać po włosach, że potrzebują dobrego oczyszczenia. Włosy nie są takie skrzypiące jak np. po ziołowych szamponach ale lepiej użyć po nim odzywki. Zresztą jak dla mnie to mus po każdym szamponie ;).

Bardzo mnie kusi wersja z papryczką chili o którym pisała kubekczekolady tutaj. Jeszcze bardziej kusi to, że na nią podziałał :).











Oczywiście wszystkie dobrze wiemy jak ważne jest dbanie o siebie również od wewnątrz. Niedobory odbijają się na włosach, skórze, paznokciach.
Nie jestem przeciwniczką witamin w tabletkach, ponieważ wiele razy mi pomogły. Jednak nie jestem za ich długim zażywaniem. 
Nie patrzę na każdą przyjemność widząc to :

Jak wszędzie ważne jest wypośrodkowanie :). Dobrze jest też choć troszkę zwracać uwagę na skład i porównać go z podobnymi produktami. Wychodzi też czasami tak, że to co markowe i droższe jest gorsze.




Od pewnego czasu staram się zdrowiej jeść.


Teraz nie słodzę, nie piję napojów słodzonych.
Kupiłam jakiś czas temu sokowirówkę. Nie powiem niektóre soki owocowe są słodkie ale warzywne mniej. Po pierwszym łyku takiego z marchewki mnie trochę odrzuciło :p. Teraz już jest pyszny.

O marchwi: Cytat stąd.
"Najwięcej witamin
jest w rdzeniu marchwi, czyli w tej najbardziej pomarańczowej, soczystej środkowej jej części. Marchew zawiera prowitaminę A, która ma działanie przeciwutleniające, a tym samym przeciwrakowe. Beta-karoten wraz z witaminą C chroni przed wolnymi rodnikami. Karoten korzystnie wpływa na wzrok, odporność i ładny wygląd cery. Im bardziej intensywny pomarańczowy kolor marchewki, tym więcej w niej beta-karotenu. Ponadto warzywo
zawiera 90 % wody, około 7 % węglowodanów, 1 % białek, 0,2 % tłuszczów, 1 % celulozy oraz 1% składników
mineralnych: sód, potas, wapń, magnez, żelazo, miedź, cynk, kobalt, mangan, fosfor, fluor, jod, a także witaminy E, K, B1, B2, B6 i kwasy: foliowy, szczawiowy, nikotynowy, owocowy, pantotenowy. 100 g marchwi to tylko 34 kcal.

Właściwości marchwi:
# wzmacnia włosy i paznokcie,
# uelastycznia, wygładza i nawilża skórę,
# działa przeciw anemii,
# oczyszcza krew,
# działa mlekopędnie,
# goi rany,
# działa wykrztuśnie,
# usuwa robaki,
# pomaga w chorobach wątroby, żołądka, jelit, w nietrzymaniu moczu (brać szczyptę nasion 3 razy dziennie),
# pomaga osobom mającym trudności ze spokojnym snem (pić rano i wieczorem 50-500 g soku),
# leczy nerki, artretyzm i stany przedrakowe (pić 1 litr soku dziennie z dodatkiem pół litra selera,
# działa przeciwbiegunkowo
#działa jako środek odrobaczający
Ale nalezy pamietac o jednym, nie nalezy przesadzac z jedzeniem marchwi czy piciem soku z owego warzywa, gdzyz b-karoten wpływa na koloryt skóry i zamiast naturalnego koloru skóry bedziemy nietypowo żółci i trzeba uwazac gdyz marchew bardzo obciaza funkcjonowanie wątroby, dlatego tez lekarze zalecaja nie przekraczanie 400g marchwi / 250ml soku z marchwi na tydzien pozdrawiam"


Spotkałam się już w opinią, o tym, że wzmocniło to komuś włosy ;).

Różne są opinie co do tego jak często mamy ten sok pic. Ja to robiłam raz dziennie po ok 250-300ml.
Sok a marchwi mieszałam też z porcją balsamu do ciała. Przemywałam nim też twarz. Po 30min-godzinie zmywałam.Czasami była to maska z samych "trocin". Świetnie działa na cerę. Parę razy też zmieszałam go z maską do włosów. Niestety ale często tak nie robiłam.
Radzę uważać z takim sposobem, żeby nie straszyć ludzi pomarańczową cerą ;). Moja jest zupełnie biała. Odbijam od siebie słońce :D i marchew nie ruszyła jej koloru ;).

Obecnie już od dłuższego czasu jest to właśnie raz na tydzień lub rzadziej. Raczej dlatego, że po miesiącu ten sok stawał mi w gardle ;).





Jem nasiona słonecznika.
A dlaczego?
Nasiona słonecznika dostarczają witamin: A, E, D, cały szereg witamin z grupy B oraz składników mineralnych (cynku, potasu, wapnia). Są jednym z najbogatszych naturalnych źródeł żelaza. Dzięki zawartości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (kwasu linolowego i oleinowego) oraz fitosteroli, czyli roślinnych sterydów, które obniżają poziom cholesterolu jedzenie nasion słonecznika szczególnie korzystnie wpływa na kondycję serca i chroni przed chorobami układu krążenia. Ziarna słonecznika poprawiają także kondycję skóry, włosów i paznokci. Zawarta w ziarnach witamina B6 i cynk zbawiennie wpływają na cerę trądzikową. Podjadanie nasion słonecznika jest także wskazane kobietom w ciąży ze względu na dużą zawartość kwasu foliowego, który reguluje wzrost i rozwój komórek, zapobiega także wadom rozwojowym płodu.(źródło)
Po za tym te nasionka są przepyszne :). Jem je już gdzieś od prawie miesiąca. Jedyną zmianą którą zauważyłam jest wzmocnienie i szybszy porost paznokci.







Mam zamiar jeść nasiona dyni. Od dawna o nich zapominam. Byłam nawet dziś w sklepie i cóż... Może wieczorem je kupię.
Dlaczego?
kaloryczne, ale i zdrowe. Zawierają wiele witamin (w tym witaminy B1, B2, B3 i B9)  oraz takich mikroelementów jak mangan, magnez, fosfor, cynk czy żelazo. Są prawdziwymi kapsułkami zdrowia i urody. Co to takiego? Oczywiście pestki dyni! Właściwości tych pestek to także zasługa fitosterolom, który bywa wykorzystywany w leczeniu chorób prostaty i profilaktyce przeciwmiażdżycowej. Pestki dyni to także skarbnica cynku - niezwykle pomocnego w leczeniu skóry ze skłonnościami do trądziku, włosów ze skłonnościami do wypadania, czy paznokciami ze skłonnością do łamania się. Krótko mówiąc, pestki z dyni wzmacniają nasz organizm i przyczyniają się do tego, że wyglądamy pięknie i zdrowo(źródło).
Podobno też przyśpieszają porost ;).



Piję pokrzywę. szkoda tylko ,że zapominam o niej. Czasami jest to codziennie innym razem po 3 dniach.
Nie sądziłam, że jest ona taka dobra :). Na szczęście cera nie pogorszyła mi się od niej ;).

Działanie pokrzywy:

-poprawia stan cery, paznokci i włosów nadając im piękny połysk
-oczyszcza organizm z toksyn i kwasu moczowego, co wykorzystuje się podczas leczenia dny moczanowej
-wzmacnia układ odpornościowy poprzez stymulację leukocytów, ma działanie antybakteryjne i antywirusowe
-liście mają działanie przeciwalergiczne i oczyszczają zatoki, dlatego herbata z pokrzywy jest zalecana podczas leczenia kataru siennego
-wpływa na emisję enzymów z trzustki, przez co obniża poziom cukru we krwi
-dostarcza dużo żelaza co przeciwdziała niedokrwistości, anemii i słabemu krzepnięciu krwi. W efekcie -zwiększa ilość hemoglobiny i erytrocytów we krwi, co przekłada się na lepsze krążenie i wydolność fizyczną.
-zapobieganie tworzenia się piasku nerkowego, dlatego stosuje się ją jako suplement diety podczas leczenia chorób
-wykorzystywana jet także do leczenia prostaty i zapaleń dróg moczowych
-wspomaga trawienie, przez pobudzenie żołądka do emisji soków trawiennych
-zapobiega wrzodom żołądka i jelit
-pomaga pozbyć się flegmy z narządów oddechowych i oczyszcza zatoki
-przeciwdziała schorzeniom wątroby i dróg żółciowych, chorobom śledziony
-liście przejawiają tendencje do łagodzenia obrzęków i skurczy, a także zapalenia nerwów kończyn, rwy kulszowej i lumbago.
-wyciąg z korzenia ma działanie przeciwgrzybicze

Płukałam też włosy zarówno odwarem z korzenia jak i liści.



Piję kakao.
Kakao warto tez pic ze wzgledu na duza zawartosc magnezu(niedobor magnezu powoduje wypadanie wlosow!) czy zelaza.
Zawartosc magnezu:  kakao 192-420 mg
Wedlug strony:http://www.poradnia.pl/kakao-remedium-na-starosc.html zawiera takze
Nasiona kakaowca charakteryzują się bogatym składem biochemicznym, gdyż zawierają ponad 800 molekuł o właściwościach nawilżających, tonizujących, rewitalizujących i regenerujących. Kakao, oprócz flawonoidu opóźniającego procesy starzenia oraz naturalnych substancji aromatycznych, zawiera:
wapń, żelazo, magnez i fosfor. Eksperci odkryli powiązania między brakiem tych składników mineralnych a stanem napięcia przedmiesiączkowego, dlatego wiele kobiet uważa, że czekolada pomaga im poprawić samopoczucie;
witaminy A, E i z grupy B;
tryptofan, który jest wykorzystywany przez mózg do wytwarzania neuroprzekaźnika, zwanego serotoniną, która zapewnia spokój i daje uczucie szczęścia, stąd często określa się go mianem „czekoladowej ecstasy”;
fenyloetyloaminę – inny składnik chemiczny, uzyskał z kolei przydomek „czekoladowej amfetaminy”, gdyż wysoki poziom tego neuroprzekaźnika pomaga wywołać uczucie podekscytowania


Z kakao można również robić płukanki dodające blasku ciemnym włosom, można je dodawać do domowych masek na twarz czy włosy. O kakao pisałam tutaj.



Piję białą herbatę. Jednak jeśli chodzi o włosy czy skórę to lepiej stosować ja zewnętrznie.
O niej pisałam tutaj. Przytoczę mały fragment.
Biała herbata, a konkretnie jej zmielone nasiona wzmacniają cebulki włosów, zapobiegają ich wypadaniu, a także chronią przed łupieżem. Natomiast sam napar z herbaty po zmieszaniu z henną sprawia, że włosy przybierają złocistą barwę. 
Inną zaletą białej herbaty są jej właściwości kojące dlatego tez można stosować ją przy podrażnieniach skóry, a kompresy z naparu herbacianego mogą przynieść ulgę przy poparzeniu słonecznym


Długo przemywałam twarz tym naparem i byłam zadowolona.



Przerzuciłam się na ekologiczne herbaty lub takie owocowe. Polubiłam też bardzo kawę żołędziówkę.
Pisałam o niej tutaj.
Jem dużo warzyw i więcej niż kiedyś owoców :).





 
Wcinam mumio z miodem o który pisałam obszernie tutaj.







Jak już wspominałam to nie znaczy, że czasem nie napiję się kawy. Jednak musi być słaba inaczej mnie telepie ;) i z małą ilością mleka. Raz na jakiś czas zjem pizze czy kebaba i nie mam wyrzutów sumienia ;).
Przynajmniej tyle, że jestem osobą która choćby nie wiem co to nie tyje ;).



Może też skusicie się na dynie i słonecznik? :)



56 komentarzy:

  1. Biała herbata, miód, marchew, słonecznik i moje ukochane kakao <3 cieszę się że mogę o siebie dbać i robić to z przyjemnością bo wszystkie te "składniki" uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, wiec to tez dla mnie przyjemnosc :D, a od slonecznika to az trudno mi sie oderwac ;).

      Usuń
  2. Moja dieta, poza piciem ziółek nie jest taki obfita w te "dobre składniki"... chyba zacznę przyglądać się mojej diecie, bo Twój plan naprawdę przypadł mi do gustu:D Gdyby tylko chciało mi się co dziennie robić te soki... i myć sokowirówkę... :P Zacznę wcinać słonecznik i pić kakao:D i chyba faktycznie zrezygnuję z takiej zwykłej kawy;> dobrze smakuje ta żołędziówka?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sok mozesz robic rzadziej :), teraz tez go nie robie codziennie. Raz to wlasnie mycie sokowirowki jest trudne a dwa ten sok pozniej staje juz w gardle ;)
      Czytalam, ze smak uzaleznia. I to prawda :D. Na poczatku nie smakowala mi za bardzo a teraz uwazam, ze jest pyszna :D. Ale tylko z mlekiem.

      Usuń
  3. Mnie też kusi wersja z papryczka chili - jak wykończe swoje szampony to sobie kupię :D
    U mnie zdrowe jedzenie trwa gora jeden dzień później znowu wracam do starych nawyków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja to wyposrodkowalam. Raz na jakis czas zjem cos z fast foodow itd :) a tak na codzien to wybieram zdrowsze jedzenie.

      Usuń
  4. Również jem nasiona słonecznika. Efektów nie widzę, ale zaznaczam, że jem od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. sok marchwiowy smakuje wybornie w połączeniu z sokiem z jabłek :) spróbuj, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probowalam ale szczerze mowiac szkoda mi jablek. Lubie je ale jesc :)

      Usuń
    2. Albo zetrzec na tarce z marchewka, pycha *.*. Chyba sobie tak dzis zrobie :D

      Usuń
    3. koniecznie ze skórką! :)

      Usuń
    4. No tak ale tylko osobno inaczej psuje mi smak dania :D- wiem wybredna jestem :p

      Usuń
  6. Oj znam to - też mogę jeść co chce i kiedy chce, a i tak nie przytyje... :D
    Ja od niedawna wcinam pestki dyni, ale na pewno kupię też słonecznik :D
    Soczki piłabym bardzo chętnie, ale nie mam sokowirówki :( Przez 2 m-ce piłam szejka z pietruszki, jabłka i banana i efekty były świetne! Chociaż po takim czasie też nie mogłam już na to patrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi to by sie nawet przydalo ale nie da sie :/.
      Ja musze wkoncu kupic ta dynie. Moja siostra tez je pestki z dyni :)

      Usuń
    2. Uwierz, że mnie też by się przydało przytyć :D Ale jest granica której nie przekroczę, nawet jakbym jadła za 3 :/

      Usuń
  7. Dynią też muszę się zainteresować ze względu na trądzik, a jeśli przyspieszy porost włosów to tym lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale narobilas mi ochoty na kakao, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę, że mamy podobne wrażenia, że tymi szamponami trzeba myć głowę dwa razy i co jakiś czas oczyścić czymś mocniejszym. Ja się może skuszę kiedyś na inną wersję np ten z mango i awokado :)
    Ciekawa jestem, czy szampon z papryczką również wpłynąłby na Twoje cebulki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musze 3 :(. 2 to ja musze kazdym, nawet takim z sles inaczej sa niedomyte.
      Jednak kiedys przez Twoja recenzje wyprobuje ten z papryczka :D

      Usuń
  10. Bardziej jakoś kusi mnie ten szampon z papryką no i ten z efektem "laminowania włosów" :) A pestki dyni i słonecznika również wcinam codziennie, to uzależnia :p Herbatę białą (szczególnie z tajską cytryną) kocham! :) Przypomniałaś mi o sokowirówce... Już jakiś czas temu chciałam kupić, bo uwielbiam takie naturalne soki z warzyw i owoców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarowno po tym szamponie co mam jak i po tym z papryczka czuc po wlosach ze potrzebuja co jakis czas oczyszczenia wiec mnie ten laminujacy mnie nie kusi. Za to ten z papryczka kiedys kupie :)

      Usuń
  11. Ja codziennie piję kakao, bardzo je lubię :)! A sok marchwiowy uwielbiam, tylko nie chce mi się samej robić, sokowirówka stoi nieużywana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak tylko moglam to prosilam meza :D, najgorsze jest do domywanie sokowirowki :/ ale po czasie juz sie wyrobil nawyk codziennego picia soku :)

      Usuń
    2. O tak, domywanie sokowirówki to koszmar, jeszcze jak się tam to siteczko w środku farbuje od marchewki :P

      Usuń
    3. Ja musze uwazac zeby mi nawet kropla nie wpadla do srodka, nie da sie jej calkiem rozebrac i to jest koszmar :/

      Usuń
  12. Słonecznik wcinam namiętnie, bo po prostu lubię. To samo z dynią, chociaż jednak ją rzadziej kupuję. :)
    Eh, marzy mi się sokowirówka ostatnimi czasy.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też nie mogę przytyć :) dobrze, że napisałaś o kakao - teraz mogę je pić częściej bez wyrzutów sumienia :D
    soku z marchwi za nic nie ruszę! już bym wolała kilogram marchewek pochrupać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubie taki sok :D, marchew probowalam jesc ale jednak sok lepszy.

      Usuń
  14. Codziennie podjadam słonecznik:) Uwielbiam jego smak:) Pestki dyni lubię, ale po nie sięgam od czasu do czasu. Sok z marchewki mi smakuje. Za to nigdy chyba nie przekonam się do soku z pietruszki i selera. Po prostu nie jestem w stanie ich przełknąć. Już sam zapach działa na mnie odpychająco...

    Może ten szampon z chilli działa lepiej. Czasami inne wersje tego samego produktu znacznie się od siebie różnią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo sie podobno pieni ale papryczka kusi. Ja chcialam szampon z zoltkiem zeby go mieszac z zelatyna ale nie chcialo mi sie :p
      Ja sobie kiedys kupilam warzywny sok. Nie zjadlam go :(, smakowal jak zimna zupa :p

      Usuń
  15. jakoś nie umiem się przemóc do jedzenia nasion, jak rodzice je wystawiają na stół to wybieram suszoną żurawinę a nasiona omijam :P

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam smak soku marchwiowego, chociaż na początku też trudno mi było się przekonać, bo taki naturalny smakuje zupełnie inaczej niż sklepowy :)
    mnie też zainteresowała wersja tego szamponu z papryczką chili, ale na razie mam już za dużo szamponów ;p muszę któryś wykończyć najpierw ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie ja sie spodziewalam smaku sokow sklepowych a tu takie cos :D

      Usuń
  17. Jejku ja uwielbiam pestki dyni! Muszę sobię jutro kupić rano, podziobie sobie w szkole :D
    Soku z marchwi nie lubię, wolę wcinać surowe marchewki.
    Kakao również często piję, nawyk z dzieciństwa :) Może dlatego mam takie mocne kości hehehehe.
    Generalnie też ostatnio staram się lepiej odżywiać (i ćwiczę nawet codziennie!) ale jak mam ochotę na coś dobrego a nie wskazanego to również nie robię sobię wyrzutów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wczoraj nie bylam w sklepie i moze wreszcie uda mi sie je dzis kupic :)

      Usuń
  18. kusisz mnie tymi szamponami. nie mogę sobie dobrać delikatnego, więc kupię sobie kupię jakiś rosyjski :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Droga Eve, powiedz mi proszę czy balsamu na propolisie można uzywać na skórę głowy? Właśnie do mnie przyszedł, ale wciąż mam obawy przed rosyjskimi kosmetykami. Mam bardzo wrażliwą skórę głowy i po prostu boję się go w nią wmasowywać. Proszę o odpowiedź.
    Karolina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna. Jednak ziola tez moga uczulac. Ja mam rowniez bardzo wrazliwy skalp ale mnie one nie podrazniaja. Za to po szamponie czy odzywce z wieksza iloscia konserwantow od razu mi cos na nim wyskoczy :/. Warto sprobowac, jakby cos to odstaw i nakladaj na same wlosy. Moze tez obciazac bo tam jest miod.

      Usuń
    2. Jesli moge sie wtracic w slowo - to nie ma potrzeby aby pobawiac sie rosyjskich kosmetykow - u mnie recenzja 2 kremow :)

      Usuń
  20. Ale dużo rzeczy wow. :) Ja ostatnio piję miętę, pokrzywę i siemie lniane. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemie tez kiedys pilam :), nawet spiruline ;)

      Usuń
  21. Do picia kakao nie potrzeba mnie namawiać,kocham je <3 Soczki piję domowe,ale to są bardziej syropy do rozrabiania z wodą/herbatą niż typowe soki :P Co prawda mają w sobie masę cukru,ale są robione u mnie w domu,w sokowniku,więc przynajmniej wiem z jakich składników tak na prawdę są :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Eve jaki masz stopień porowatości włosów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za odpowiedź. Dopiero rozpoczynam przygodę z naturalną pielęgnacją Chciałabym spróbować rosyjskich kosmetyków , polecasz jakieś do włosów wysokoporowatych ?

      Usuń
  23. wiem ze nie na temat,ale masz ciemne wloski wiec mam nadzieje ze trochę mi pomozesz bo w necie nie mogę znalezc informacji :) nazbierałam dzis dużo kasztanów z myślą o płukance[z łupin] badz zeby zrobic z nich macerat,ale raczej w kierunku płukanki,myślisz ze ma ona szanse przyciemnic lekko włosy badz poglebic kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzyj kory ale takiego mocnego wywaru jesli zalezy ci na kolorze.

      Usuń
  24. Osobom - liczba mnoga
    osobą - liczba pojedyncza

    OdpowiedzUsuń
  25. a co z rzepą!!! mnóstwo tu świetnych rad a co z tym mitem: http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/110/czarna-rzepa-a-w%C5%82osy/

    OdpowiedzUsuń
  26. Próbuję zdrowo jeść-słodycze mają władzę

    OdpowiedzUsuń
  27. Moj ulubiony sok z marchwi plus jablko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mój szampon na zniszczone włosy to revita z nuvialab.pl, dobrze sprawdza się na jesienne czy wiosenne problemy z włosami, dla mnie numer jeden

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...