sobota, 20 lipca 2013

Jak maskuję "łysinkę"?/ Termoaktywna maska do włosów- żyto, miód i cebula- recenzja/ Echinacea.

Witam :).
Moje sposoby radzenia sobie z prześwitami i przerzedzającymi się włosami.

- Luźne uczesania. 

Nie ma nic gorszego niż gładka, mocno upięta(osłabiająca cebulki) fryzura. 

Włosy zaczesane do tyłu. Różnica jest ogromna :
*Zaczesuje je tak gdy są jeszcze wilgotne!. Kiedy wyschną same się będą tak układać.

Przedziałek zasłaniam innymi włosami np. upiętą do tyłu dłuższą grzywką.




Nie tapiruje grzywki, jedynie luźną upinam na przodzie i efekt jest identyczny. Przedziałek jest zakryty. Sprawdza się to również na rozpuszczonych włosach.

Dodatkowo jeśli podepnę tak tylko mały paseczek włosów z czubka głowy(1zdj) to zakola również nie będą widoczne. 



-Odbijam włosy od nasady:


Polecam takie zioła jak np. brahmi, korzeń żywokostu itd. Wystarczy napar z tych ziół wmasować we włosy u nasady.


Dla porównania-dawniej("sprasowane" włosy tuż przy skórze) i obecnie:






- Wygładzam ale nie kosztem objętości. 

Dzięki temu mimo utraty -1,5 cm w kucyku, (chyba, bo wczoraj wyszło mi tylko 9cm) nadal wyglądają na bardzo gęste.
 

Zaraz pod gumką może i nie jest ich zbyt dużo ale dzięki puszystości kucyk prezentuje się wizualnie bardzo dobrze.


Nie stosuje silikonowych szamponów, treściwe odzywki/maski nakładam od ucha w dół.

- Duże wałki do włosów. Kręcone włosy wyglądają na gęstsze.

- Nie cieniuje włosów. Moim włosom odbiera to objętość- zwłaszcza podczas wypadania.

- Gotowe produkty takie jak np. Dermax mikrowłókna do zagęszczania włosów.




Opis tego cuda:

"Dermax to innowacyjny preparat zagęszczający włosy. Składa się z tubki z mikrowłóknami naładowanymi elektrostatycznie. Stosuje się go poprzez posypanie przerzedzonych miejsc oraz wczesaniu ich we włosy. Poleca się delikatne wmasowanie ich opuszkami palców, dzięki czemu włókna keratynowe na trwałe przyczepią się do włosów, pogrubiając je i dając efekt naturalnej fryzury."

Dermax można kupić w różnych odcieniach kolorystycznych.  


"Toppik to kosmetyk, który rozwiązuje problem przerzedzonych włosów i prześwitów skóry głowy. Są to keratynowe włókna, które łączą się z prawdziwymi włosami powodując, że stają się one grubsze i gęstsze zaraz po zastosowaniu kosmetyku. Takie zagęszczenie włosów jest całkowicie niezauważalne dla innych osób, a efekt takiego zagęszczenia utrzymuje się podczas padającego deszczu, silnego wiatru czy nawet podczas uprawiania sportu i pocenia się. "


Czy warto?- nie wiem.  Produkty te mają jedynie zatuszować problem. Mimo wszystko łysienie jest przytłaczające. Nie da się go szybko powstrzymać, więc jeśli działają to chyba warto(dla własnego komfortu psychicznego). Sama jeśli nie widzę przedziałka to czuje się lepiej. Oczywiście walczę codziennie z wypadaniem ale to nie jest takie proste. Potrzeba na to czasu. 


Jestem bardzo ciekawa co o tym myślicie i czy miałyście któryś z tych produktów?.Działają?




Termoaktywna, odżywcza maska do włosów.

Link do produktu-http://ekopiekno.pl/pl/p/Termoaktywna-odzywcza-maska-do-wlosow-310g/300
W sklepie ekopiękno aktualnie trwa promocja na wysyłkę.
Cena- 15,99 - 310g

Opis:
Składniki aktywne: żyto, miód i ekstrakt z cebuli odżywia, zapewnia im blask i naturalną miękkość, ułatwia rozczesywanie i układanie.


  • Cebula znana była w medycynie ludowej, jako środek przeciw wypadaniu włosów od wieków. Zazwyczaj pomagała na różne problemy z włosami, tymi cienkimi i wypadającymi – działa tu zawarta w cebuli siarka, ale jest tam również duża ilość innych ważnych dla włosów składników, takich jak cynk, witamina PP i witaminy z grupy B. Wielu specjalistów podkreśla, że to głównie siarka wpływa na stan włosów, ale i bogactwo innych składników sprawia, że włosy odzyskują kondycję i gęstość.

  • Miód - zawiera dużo makro-i mikroelementów, witaminy: B2, PP, C, B6, H, K, E, kwasy organiczne, enzymy, garbniki, fruktozę, glukozę. Jego aktywne cząsteczki wnikają we włosy odżywiając i wzmacniając ich włókna. Jest to naturalny środek do pielęgnacji i regeneracji włosów. Przywraca włosom połysk, wzmacnia je i wygładza. Miód posiada właściwości antybiotyczne, hamuje rozwój bakterii, wirusów i grzybów,  doskonale sprawdza się leczeniu łojotoku skóry i łysienia plackowatego. Miód nadaje włosom sprężystość i zdrowy blask.


Sposób użycia: rozprowadzić równomiernie maskę na wymyte wilgotne włosy, pozostawić na 1-2 minuty po czym dokładnie spłukać ciepłą wodą.
Skład:
Aqua, Glycerin(humektant), Cetearyl Alcohol(emolient), Behenoyl PG-Trimonium Chloride(antystatyk), Cetyl Alcohol(emolient), Hexylene Glycol(zmiękczacz, środek utrzymujący wilgoć), Ceteareth- 23(działanie oczyszczające, emulgujące), Mel Extract(ekstrakt z miodu), Secale Cereale(Rye)Seed Extract(ekstrakt z żyta zwyczajnego), Allium Cepa(onion) Bulb Extract(ekstrakt z cebuli), Panthenol(prowitamina B5), Tocopheryl Acetate(estrowa forma witaminy E), Hydroxyethylcellulose, Disodium EDTA, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, Parfum. Cl19140,Cl16185,Cl73015

Moja opinia:
Zapach- naturalny, przyjemny, pachnie ziołowo.  Przez jakiś czas utrzymuje się na włosach.

Maskę nakładałam na 5 lub na 30 minut. Podgrzewałam ją również suszarka. Najlepiej się u mnie sprawdzała, gdy spłukiwałam ją po 5 minutach. Jest to termoaktywna maska, czyli podgrzana powinna lepiej działać. Zauważyłam jedynie różnicę w blasku. Jest lekka(na zdjęciach powyżej znajdują się włosy po tej masce). Jednak zastosowana na skórę głowy może przyspieszać przetłuszczanie. U mnie się tak działo jedynie na przedziałku, gdzie włosy są najrzadsze. Przypomina mi trochę w działaniu maskę ruska bania miód i leśne jagody. Wygładza(końce są wyprostowane), nadaję objętości włosom ale nie nawilża zbyt intensywnie. Idealna do stosowania na co dzień. Używałam ją na zmianę z wręcz przenawilżającą moje włosy maską Omia, więc ten brak solidnego nawilżenia mi nie przeszkadzał. Plusem była puszystość. Nie jest zbyt gęsta ale mimo wszystko nie spływa z włosów:

Mogłaby się nadać do stosowania jako odżywka w przypadku cienkich włosów.


A teraz syrop wzmacniający odporność z Echinaceą. Jeżówka purpurowa jest składnikiem niektórych preparatów pomagających w walce z wypadaniem włosów np. 

BC Hairtherapy Hair Growth

"3 kluczowe składniki: tauryna, winian karnityny i Echinacea, działając razem:
- wspomagają wzrost włosów
- dostarczają wysokowartościowych substancji odżywczych do mieszków włosowych
- zwiększają witalność włosów
- zwiększają gęstość włosów". 
 Echinacea ma działanie przeciwzapalne, nawilżające, łagodzące.

Będę ten preparat stosować w celu zwiększenia odporności. Sprawdzę również czy zmniejsza wypadanie włosów- wcieram go w skalp. Zaciekawione?
100ml płynu zawiera: 98g standaryzowanego soku ze świeżego ziela jeżówki purpurowej stabilizowanego alkoholem (1,5-2,5:1).
Samo ziele jeżówki możecie kupić np. tutaj.





71 komentarzy:

  1. Dziwne że mimo zmniejszenia wypadania masz taki przedziałek bo wydaje mi się że ostatnio jak pokazywałaś był węższy.. Może tak padało światło akurat na skórę głowy :) Patrzyłam na tą maseczkę ostatnio ale muszę wykończyć zapas bo zauważyłam że mam bardzo dużo odżywek/masek których nie użyłam nawet 1 raz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byl wezszy :(. Wlosow mi wypada mniej tylko podczas mycia. Za to nadal w duzej ilosci wypadaja w ciagu dnia. No nic kuracje stosuje od niedawna. Moze po miesiacu wyniki beda lepsze.
      Nienawidze tego gdy wypadaja i moje wlosy sa wszedzie. Gdy nosze wysoki kucyk to wlosy koncza sie na lini spodni i pozniej mam w nich pelno wlosow :D

      Usuń
    2. Ja mam dokładnie na odwrót - podczas mycia wypada ich najwięcej.. matko jak ja zrobię wysoki kucyk to mam do łopatek.. :P

      Usuń
    3. Tez tak zawsze mialam. Jednam tym razem jest inaczej :/.
      Przynajmniej nie wyciagasz ze spodni (i nie tylko) wlosow :p

      Usuń
    4. Ze spodni, z pralki (cudowne kuleczki po wirowaniu), dziewczyny robiące na drutach śmieją się że często wkręcają im się włosy... :D Plus owieczki na dywanie.
      Wypadające włosy zapewniają rozrywkę na wielu poziomach, niestety.

      Usuń
    5. Dywan tez jest okropny, zapycha mi sie koncowka od odkurzacza wlosami i koc :/. Mam dwa- jeden normalny a na nim nowy z wlosow :D

      Usuń
    6. Możliwe, że to złudzenie optyczne, ponieważ masz jaśniejszy odrost, a farbujesz na ciemniejszy kolor. Ja też tak miałam, gdy farbowałam na ciemniejszy odcień, teraz gdy wróciłam do swojego koloru, mój przedziałek wygląda lepiej, choć nic w ich gęstości się nie zmieniło.

      Usuń
    7. No ale na zdjeciu nie mam nawet najmniejszego odrostu co widac na innych zdjeciach ;). No i raczej slepa nie jestem, widze co sie dzieje.

      Usuń
    8. Plus farbuje wlosy od roku samym indygo i jakos wygladalo to inaczej. Bo juz raz przedzialek wygladal zle i zagescilam go, wygladal jak nitka. Moje wlosy w tym swietle maja taki sam kolor jak farbowane i odrostu nigdy nie bedzie tak widac.

      Usuń
    9. noooo w spodniach ich nie mam, za to jak staje na dywaniku który stoi obok wanny to zawsze je czuje pod nogami, mam wrażenie że za niedługo przez nie przepadne... W łóżku mnie trafia jak widze na kocu zawsze wyciągam ale to nie ma końca.. Oraz największa depresja to miejsce gdzie się czeszę, przy oknie na takim "foteliku" na metalowych nóżkach na których jest ich najwięcej... bo go przesuwam po podłodze i się tam gromadzą.. chyba zrobie z nich peruke :(

      Usuń
    10. O tak w takim miejscu jest ich najwiecej :D. Ja nie lubie jak cos gotuje, robie w kuchni i mnie te wloski smyraja,nagle pojawiaja sie na rece itd. no jesc ich nie chce :D

      Usuń
    11. ja mam wrażenie że jak odkurzam to tylko moje włosy odkurzam, tyle ich :/

      Usuń
  2. Kochana nie myślałaś może kiedyś, że wypadają ci włosy od tego, że są zbyt długie i przez to ciężkie? ;) ja się zastanawiam czy tak nie jest w moim przypadku, ale sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :D. Z pewnoscia nie od tego wypadaja.

      Usuń
    2. Witaj Ewo :)
      Miałam napisać to samo co Paulina ;P Masz piękne włosy, ale ja bym je skróciła... o połowę...
      Pozdrawiam, Justyna

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Hmm szczerze to takie rady sa dla mnie bardzo dziwne i nietrafione.

      Usuń
    5. No i ok. To Twoje włosy :D

      Usuń
    6. 1-no wlasnie plus zle sie czuje w krotkich i nie pasuja mi, 2 - tamto to mit, 3- przyczyna wypadania jest inna i nie latwa do wyleczenia. Moge miec 4cm wlosy i bedzie to samo. :D

      Usuń
    7. A czy stosowałaś na skórę głowy olej rycynowy? (pytam, bo nie przeczytałam jeszcze całego bloga)

      Usuń
    8. Dawno temu, jednak ten olej sie u mnie nie sprawdzal ani na wlosach ani na rzesach czy brwiach(bo one tez wypadaja). Wolalam juz rybki gala, w skladzie olej rycynowy ale i nie tylko bo i np. olej z wiesiolka itd.

      Usuń
    9. Dzięki za odpowiedź. Może wypróbuję te rybki, bo próbowałam wcierać podgrzany olej rycynowy i było to baaaardzo trudne ;P

      Usuń
    10. Podgrzewanie olejkow to fajna sprawa :D, takie lepiej dzialaja w moim przypadku. Tylko trzeba uwazac by nie przesadzic :)

      Usuń
    11. Ale rycynowy to prawdziwy hardcore ;P Nawet po podgrzaniu jest strasznie lepki i gęsty. Nie mogłam go ani dobrze rozprowadzić ani zmyć ;)

      Usuń
    12. Ja mieszałam olej rycynowy pół na pół z maską drożdżową Agafii. Trzymałam przed myciem 1-2 razy w tygodniu przez 30-40min (nie dłużej!). Efekt był genialny, wypadanie zahamowane, szeregi nowych włosków, cudo. Ta maska kompletnie nie sprawdziła się na moich włosach, za to na skalp jest idealna :)

      Usuń
  3. Kochana wróć do balsamu z enzymami pijawki i serum agafji z chili ! :) po tym problem na pewno powinien zniknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do balsamu wrocilam :). Serum jest za slabe. Dziala jedynie na porost.

      Usuń
    2. mam jeszcze jeden pomysł : RZEPA. Teraz zaczął się sezon. Stosowana przed myciem daje dobre efekty :)

      Usuń
    3. Zawsze dostawalam lupiezu po niej ale to bylo dawno... Chwilowo ciekawi mnie wierzba, echinacea i spray na wypadanie ktory dojdzie mi w tygodniu.

      Usuń
    4. http://www.hairstore.pl/goldwell-dualsenses-scalp-specialist-spray-przeciw-wypadaniu-wlosow-125ml-p2881.html
      Sklad tego spreju spodobal mi sie najbardziej. Oby pomogl.

      Usuń
  4. nie mogę się napatrzeć na twoje przecudowne włosy !:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To az niemozliwe, ze w kucyku masz tylko 1 cm wiecej ode mnie 0_0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja oby chwilowo niewiele wiecej :)

      Usuń
    2. Tylko, że u Ciebie widać gąszcz włosów, są niesamowicie bujne a u mnie? Niby źle nie ma, ale do Twoich efektów jeszcze daleeeka droga ;(((

      Usuń
    3. Zobacz na to zdjecie z jasnym brazem. Tez byly kiedys ulizane lub bardzo spuszone, wiec moze i Tobie uda sie nad nimi panowac :).

      Usuń
    4. Staram się ,ale póki co jestem na etapie, że raz mi to wychodzi, raz nie. Gdy mają dobry dzień wyglądają tak - http://bycpiekna24.blogspot.com/2013/06/olejek-do-wosow-indola-innova-glamour.html ale ostatnio to rzadkość. Od paru dni znowu piję siemię lniane i wróciłam do olejowania, może w końcu przestaną się sypać garściami :(

      Usuń
    5. Piekne *.*, naturalny kolor?. Moze po opanowaniu wypadania wroce do siebie bo na zdjeciu widac, ze jest ich duzo :)

      Usuń
    6. Dziękuję :*** Co do koloru to prawie naturalny (farba była wypłukana niemal do cna). Mam nadzieję, że prędko uda mi się zapobiec wypadaniu, bo poważnie kucyk jest coraz szczuplejszy i przeraża mnie to ;( Jak zejdę do 7 cm to znowu obcinam do ramion, bo mieć 2 włosy na krzyż to żadna przyjemność :(

      Usuń
    7. Zazdroszcze- piękny kolorek.
      Mam nadzieje, ze sobie szybko z tym poradzisz. Bo jednak taka dluzsza walka jest przytlaczajaca :( i wloskow szkoda.

      Usuń
    8. Dzięki :* Ty za to masz piękne całe włosy, nie tylko kolor :) Niestety walka przytłacza, ale bez niej się nie poddam :P Teraz myślę o tym balsamie z enzymem z pijawki, samoistnie jest skuteczny? Bo myślę nad kupnem.

      Usuń
    9. Dobra już znalazłam ten post w którym o nim piszesz, skuszę się na pewno :D

      Usuń
  6. Wszystko chciałabym mieć-opis maski jest bardzo ciekawy i zachęcający,muszę zaopatrzyć się w balsam z wyciągiem pijawek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez musze pomyslec nad kolejnym balsamem z pijawkami. Pewnie w sierpniu go kupie...

      Usuń
  7. Oj też nie lubię jak włosy mi wypadają nadmiernie... wtedy są wszędzie, i jak po przeczesaniu włosów ręką zostaje na niej kilkanaście włosów... także bardzo współczuje. A robiłaś może sobie jakieś badania czy nic nie dzieje się złego w Twoim organizmie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaa robilam. To wina pewnego hormonu. Lecze sie ale jak pewnie sie domyslasz to nie takie proste. Moje wlosy slabna :/.
      Jesli tylko uda mi sie powstrzymac wypadanie to z jego podtrzymaniem sobie poradze :)

      Usuń
    2. I z zageszczeniem pewnie tez. Bo juz raz tak bylo. Okres przejsciowy jest nagorszy ;)

      Usuń
    3. Najważniejsze, że wiesz, co jest przyczyną i się leczysz :) Będzie dobrze :*

      Usuń
  8. Też mam problemy z wypadaniem głównie przez organizm, mamy chyba podobną przyczynę :/ mam nadzieję, że u Ciebie będzie lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobna?, napiszesz mi na maila co Ci jest?.

      Usuń
  9. jeśli chodzi o prześwity to kiedy rzeczywiście je miałam, nie zauważałam tego, dopiero po latach gdy widzę zdjęcia jestem przerażona.. na szczęście moje włosy odrastają, a babyhair z jednego punktu na głowie można całkiem porządnie złapać, jest mnóstwo włosków :) moim zdaniem upięcie grzywki do góry może trochę zatuszować problem, pod warunkiem, że zakola jeszcze wyglądają jako tako..
    tak po składzie czułam, że ta maska będzie lekka, a jeśli u Ciebie jest taki efekt to ja mogłabym wyglądać po niej jak baranek :) ale już prawie się skusiłam :) zamówiłam sobie za to 2 odżywki z ekopiekno i we wtorek może już u mnie będą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zakola wygladaja zdecydowanie lepiej niz przedzialek. Takie upiecie nosze tez majac rozpuszczone wlosy(jak wychodze do ludzi ;) ) i wtedy nie widac ani zakoli ani przedzialka :D. Wiesz co ja tez sie dawniej nimi mniej przejmowalam a przeciez widzialam, ze robi mi sie lysinka na czubku glowy. Gdy sie zrobilo gorzej to dopiero zaczelam z tym walczyc. Teraz mnie to bardziej dobija.

      Usuń
    2. Mi już przestały wypadać, ale miałam jeszcze szerszy przedziałek niż Ty na zdjęciu. Mam babyhair, ale jako 1-2 centymetrowe też jeszcze nie do końca pomagają fryzurze. Też ratuję się zaczesaniem grzywki. Wydzielam sobie pasmo włosów na czubku głowy i zaplatam w luźny dobierany warkocz. Efekt jest podobny jak na tym blogu:

      http://splociki.blogspot.com/2013/05/francuz-z-grzywki.html

      tylko dzięki luźniejszemu splotowi łatwiej mi udawać objętość i przykryć prześwity, których mam od groma z tyłu. Takie upięcie trzyma się cały dzień i nie bolą mnie po nim cebulki.

      Usuń
  10. Piłam kiedyś taki płyn z echinaceą, ale to bardziej na odporność niż na włosy. Swoją drogą jestem ciekawa, czy rzeczywiście wzmacnia włosy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez... Warto sprobowac skoro mam go juz w domu. Calego pewnie nie wypije, wiec i wlosy skorzystaja :D.

      Usuń
  11. Mszę spróbować upinania grzywki, bo kiedy zaczesuję fryzurę na mokro traci na objętości...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja nienawidzę wałków... Mam złe wspomnienia... Wyszarpywanie włosów, obcinanie itp.. Nieważne czy tak zwane "rzepy" , czy miękkie papiloty czy plastikowe.. Każda próba kończy się rykiem:D

    Ja również unoszę włosy u nasady żeby nie było prześwitów.. I zaczesuję tak by z tyłu nie było prześwitu.
    Najgorszy prześwit mam z tyłu głowy do góry:

    http://3.bp.blogspot.com/-Etj7e196vLM/UCotuvN8DxI/AAAAAAAAAKI/nrRT_hm8I_Q/s320/po+dro%C5%BCd%C5%BCach.jpg

    (zdjęcie sprzed prawie roku, chyba trochę się poprawiło,ale ja wciąż walczę o gęstość włosów najbardziej w tym miejscu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tam mialam "dziurke". Tylko ja mialam geste wlosy obok niej i takim zaczesywaniem ja zaslanialam. Teraz sie powiekszyla i mnie kiedys tam sloneczko poparzylo. Dasz rade. Trzymam kciuki :)

      Usuń
  13. U mnie zaczesanie włosów ( wszystkich) do tyłu nie wchodzi w grę, mam duże zakola... ale często spinam sobie tylko grzywkę bardzo luźno na boku ;)

    Ty zawszę będziesz miała mega grube włosy ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. mogłabyś zrobić post o wszystkich produktach, które przyczyniły się do zagęszczenia Twoich włosów od początku przygody z włosomaniactwem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak. Jednak może dopiero po tym jak uporam się z wypadaniem i wytestuje kilka nowych produktów. Wtedy notka będzie dłuższa i powiekszy sie wybor produktow(o ile mi pomoga).

      Usuń
  15. Mój prześwit niestety jest podobny, ale nie mam naturalnie gęstych włosów i chyba jedyne, co mogę zrobić, to zaczesywać włosy luźno do tyłu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja póki co to nie mam prześwitu. Szkoda, że ta maska słabo nawilża

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :(, to taka odzywka wygladzajaca i dodajaca puszystosci wlosom :)

      Usuń
  17. Kiedyś bardzo kusiła mnie ta maska, teraz jakoś wypadła mi z pamięci.. A teraz znów mnie zaczęła kusić :D
    A co do przedziałka- ten z pierwszego zdjęcia nie jest taki zły, ejhej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porownaj zdjecie to stanu z przed miesiaca, roznica jest 3 krotna ;).

      Usuń
  18. a moze wlosy nam wypadaja bo za duzo tych roznych swinst pakujemy na nie ?????????????? niby wygladaja ladniej ale wypadaja i to bardzo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm jakich swinstw ;)?. Zdarza sie, ze od podraznienia wypadaja wlosy i tak samo od nieprawidlowej pielegnacji ale nie od swiadomej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...