poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Przyśpieszający porost lotion z bylicy bożego drzewka- recenzja/ lotion nabłyszczający z żelatyny vs laminowanie włosów.

Witam :)
Trochę się zbierałam z tą recenzją ;).
Jak wiecie jakiś czas temu zrobiłam sobie domową wcierkę.-http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/06/lotion-przyspieszajacy-porost-z-bylicy.html
Skład:
Bylica boże drzewko(abrotani herba)- posiada właściwości lecznicze, koi podrażnienie skóry głowy, egzemę, złuszczanie ale również podobno posiada właściwości wspomagające wzrost włosów :). Dodatkowo bylica ma właściwości tonizujące, poleca się ją do płukanek dla włosów tłustych. Bylica ta wzmacnia, poprawia krążenie i ukrwienie skóry. Brzmi ciekawie, prawda? Roślina ta ma bardzo delikatny, przyjemny zapach. Używa się jej jako dodatek do kąpieli relaksacyjnych.W zielu znajdują się między innymi kumaryny, flawonoidy (rutynę i artemisetynę), garbniki, żywice, kwasy organiczne (kawowy, chlorogenowy), olejek eteryczny (zwłaszcza tujon, cyneol), alkaloid abrotynę oraz sole mineralne i witaminy (A, C).

Ziele bylicy pospolitej(herba artemisiae). Kupiłam je jednak przypadkiem ;)(eh te podobne nazwy). Płukanie nią włosów również poprawia ukrwienie cebulek, zapobiega przetłuszczaniu.

Korzeń łopianu- pomaga na wypadanie, leczy chorą skórę głowy.

Liść rozmarynu- To zioło nadaje się do pielęgnacji tłustych włosów, pomaga pozbyć się łupieżu. Dodatkowo płukanka rozmarynowa intensyfikuje ciemny odcień włosów.

Oryginalny przepis który znajdziecie wszędzie na internecie:
Bylica boże drzewko znajdowała od wielu stuleci zastosowanie jako ziele powodujące wzrost włosów. 75 ml mocnego naparu z bylicy bożego drzewka zmieszać z 75 ml wódki i przechowywać w butelce. Można również przyrządzić nalewkę z ziela bylicy bożego drzewka na spirytusie lub wódce. Wcierać we włosy po uprzednim rozcieńczeniu ciepłą wodą (l łyżka toniku w l łyżce wody)

Wódkę zastąpiłam wodą pokrzywową. 40ml tego odwaru pomieszałam z 50ml wody pokrzywowej Kulpol.

Skład na mój odwar który gotowałam 10 min:
Bylica boże drzewko-6małych łyżeczek
Bylica pospolita- 1lyżeczka
Korzeń łopianu- 1łyżeczka
Liść rozmarynu-1łyzeczka
Woda-200ml
Moja opinia:
Niestety ale ta wcierka nie ruszyła moich włosów do wzrostu. Jednak zauważyłam inny jej plus a mianowicie to, że ogranicza przetłuszczanie.  Włosy były świeże 3 dni. Używałam jej 2x dziennie. Po tej wcierce jak nigdy czułam uczucie ciepła i mrowienia na skalpie.Po ostatnim serum pobudzającym wzrost włosy szybciej mi się przetłuszczają, więc chyba wrócę do tego lotionu.



Pisałam jakiś czas temu notkę na temat żelatyny i jej wpływu na włosy, paznokcie, skórę.

Jak wiecie stosowałam lotion nabłyszczający.
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczam w 2 szklankach wody i dodaje połowę łyżeczki octu jabłkowego(później była to łyżka)

Polewam tym włosy i nie spłukuje.
Tym razem postanowiłam wypróbować modne teraz laminowanie.
Lotion nabłyszczający  :                                   Laminowanie:

-nabłyszcza                                                       -nabłyszcza
-włosy są miękkie w dotyku                              -włosy są miękkie w dotyku
-są puszyste, jest ich więcej                               -są pozbawione puszystości, są gładkie
-są odbite u nasady                                           -są trochę przyklapnięte
-są podatne na odgniatanie                                -są trochę mniej podatne na odgniatanie
-trudniej je było rozczesać                                 -dużo trudniej je było rozczesać 
-baby hair kręcą się                                           -baby hair bardzo się kręcą




Do laminowanie żelatyny użyłam 2 łyżeczek żelatyny, odrobiny wody, pół łyżeczki maski i...łyżeczkę placenty. Ponieważ ona również bardzo nabłyszcza i trochę wygładza. Włosy były bardzo śliskie- w sumie to nawet za bardzo, jednak baby hair podkręcone.
Trochę bałam się powrotu do żelatyny. Po ostatniej płukance z żelatyny i aloesu włosy były pokryte białą otoczką i później bardzo suche. Jednak doszły już do siebie i zaryzykowałam.


Po laminowaniu:


Idąc w ślady BlondHairCare włosy po całej nocy z warkoczem.  Jakość kiepska bo jest strasznie pochmurno i deszczowo. Na następny dzień włosy nie są już podatne na odgniatanie, nawet końce się prostują ;).
 Trochę później:





Owszem warto wypróbować. Włosy są bardzo miękkie i śliskie w dotyku, jednak taki efekt mam czasami też po dobrej masce.








91 komentarzy:

  1. Ja mam trochę opory przed tą żelatyna, mam wrażenie, że ona działa nieco podobnie jak silikony..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche chyba tak jest z tym ze ona ma proteiny, sprobowac mozna. Ja chyba zostane przy lotionie.

      Usuń
  2. jak uzywac tego liotonu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktorego ? tego z bylicy jak wcierke a tym z zelatyny polewalam wlosy.

      Usuń
    2. z zelatyny ;) czyli to taka pukanka trochę :)?

      Usuń
    3. dziękuję, jutro spróbuję, bo laminowanie nie zrobilo u mnie efektu wow :)

      Usuń
  3. Oj ta żelatynka ;))
    Też się skusiłam na laminowanie, ale wyszło bez rewelacji... może trochę bardziej się błyszczą...? Ale tak poza tym to nie widzę różnicy. Pokombinuję jeszcze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przy lotionie wlosow bylo 2x wiecej, blyszczaly a przy laminowaniu oklaply ale tez blyszczaly. Efekt fajny ale uzyskuje go tez od masek.

      Usuń
    2. Lotion też wypróbuję. Już się ciekawię, jaki u mnie da efekt :))

      Usuń
    3. Ciekawa jestem czy sie sprawdzi :)

      Usuń
    4. Jak się sprawdzi to napewno dam znać :)

      Usuń
  4. ale masz cudowne wlosy :)

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania śliczny naszyjnik jabłko ! :D
    http://fashion-style-viola.blogspot.com/2012/08/konkurs-z-modatotu.html

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze nie robiłam nic z żelatyny, znowu będę ostatnia ;)
    szkoda, że ten lotion nie przyspieszył porostu, wierzyłam w niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, moze na innych wlosach by sie sprawdzil...wyprobowac bylo warto.

      Usuń
  6. kocham twoje włosy wiesz? :)
    Muszę spróbować laminowanie :D Tydzień mnie nie było a widzę że tu taki szał z tym haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      O tak teraz na kazdym blogu o tym pisze :D

      Usuń
  7. Na tych zdjęciach ''po laminowaniu'' obłędnie wygląda 3, tyleeee włosów ;-) Ja wczoraj laminowałam włosy, efekt był niezły, ale bez takiego efektu wow, jaki miały niektóre dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez niestety nie mialam az takiego efektu wow. Jednak po 1 lotionie bylam zaskoczona miekkoscia i puszystoscia.

      Usuń
  8. Ja dzisiaj też zalaminuję włosy :D Mam nadzieję, że się sprawdzi, bo moja kłaki kochają żelatynę :D
    Szkoda, że płyn się nie sprawdził :( W przeciwnym razie pokonałabym lenistwo i sama bym sobie taki zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mrowienie na skalpie bylo... moze u kogos innego sie sprawdzi. Dobrze, ze przynajmniej na przetluszczanie dzialalo.

      Usuń
  9. Mi coś laminowanie chyba nie wyszło:/ ale u Ciebie wygląda niesamowicie! ahh, zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki ale takie wlosy mam ostatnio po ich odzywieniu :D, troche blasku dodalo ale zabralo objetosc...

      Usuń
  10. A i jutro powinnam mieć Twój balsam, więc będę mogła wysłać wreszcie paczuszkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi humor poprawilas :D, zwlaszcza ze zamarzam i marzy mi sie powrot do domu i ciepla kawa :p. Jutro tez bedziesz miec jakies nowosci :D?

      Usuń
    2. Ha:D wracaj do domu:P Jutro mało jeszcze będę mieć, bo tylko szampon i odżywkę Ochrona i energia Natura Siberica, balsamy Organic Shop (Złota Orchidea, Skarb Sri Lanki i ten jeden dla Ciebie:)), maski Organic Shop. I trochę braków uzupełnię:) i tyle na razie, bo straszne braki są na hurtowniach:(

      Usuń
    3. Nie moge :(. Zlota orchidea, skarb sri lanki brzmi swietnie :D

      Usuń
    4. :* I dzisiaj zamawiam oleje, lotiony i odżywki Pierwoje Reshenie, bo mają świetne składy:) no i oczywiście szampony i odżywki Love 2mix Organic, bo to też ciężko było wcześniej dostać:/

      Usuń
    5. Fajnie *.* szkoda ze tak ciezko dostac te produkty :/

      Usuń
    6. Też mi się to nie podoba:/ ale zawsze coś można znaleźć, chociaż pojedyńcze sztuki niestety...

      Usuń
    7. chociaz tyle ale wtey trzeba uwaznie wyczekiwac okazji jak z tym moim balsamem :D, kiedy wkladalam go do koszyka byl dostpny a pozniej juz nie :p

      Usuń
    8. No niestety:D ale w pierwszym dniu to mi program sklepowy zrobił psikusa i do dzisiaj jeszcze muszę się z tego tłumaczyć i przepraszać:(

      Usuń
    9. Szkoda, ze wlasnie tak bylo. Ale powiem Ci ze na kalinie tez tak mialam, kupilam cos czego nie mieli :/ bo im sie cos zawiesilo i coz trzeba zrozumiec.

      Usuń
  11. jeśli chciałabyś mogę Ci wysłać kapkę tego serum do testów :) u mnie i tak będzie tylko pod oczy stosowane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda ze nie pobudzil wzrostu :( bo z przetluszczaniem nie mam problemu a
    co do lotionu to gfajny pomysl :)
    ja jutro bede laminowac :) u mojej kolezanki laminowanie nie przynioslo zadnego efektu :(
    Ah oddaj mi te wlosy ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne włosy, istne marzenie..

    OdpowiedzUsuń
  14. mnie jakoś najbardziej przekonał do siebie ten lotion z bylicy bożego drzewka, spróbuję dzisiaj kupić ziółka, ale nie wiem czy chcę alkohol, bo używam teraz wcierki z BU na alkoholu i mam przesuszoną i swędzącą skórę głowy, a może to przez ten szampon z SLS z Loccitane, jedno odstawię i zobaczymy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, ze ci sie spodoba :)

      Usuń
  15. Laminowania i nabłyszczania jescze nie próbowałam. Staram się dbać o włosy od środka i zewnętrznie. Kilka miesięcy temu miały szał wzrostu 3,3cm/miesiąc. A teraz coś się zastopowały. Ale za to decydowanie zgęstniały od głowy i to mi wystarczy. Na razie czytam ciekawostki na Twoim blogu. Jak zakończę terapię, którą teraz prowadzę wybiorę sobie coś fajnego z Twoich propozycji i się pochwalę jak na moje włoski działają. A Twoje włosy do niedościgniony, jak na ten moment, ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też zrobiłam własny "wcicerkę na porost" ale po moim ruszyły, może im dużo nie trzeba :D Twoje są na pewno wymagające w końcu takie piękne :) Kochana pięknie Ci się błyszczą po lotionie z żelatyny ;o Oglądam już z 5 raz i aż chcę dotknąć!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda moje sa strasznie kaprysne :D

      Usuń
  17. O, koniecznie muszę wypróbować lotionu, gdyż po laminowaniu miałam dokładnie takie efekty, jak Ty. Też były wygładzone, miękkie i bardziej lśniące, ale też przyklapnięte i bez objętości, czego bardzo nie lubię.

    Włosy cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie po lotionie bylo ich az za duzo :D, oby u ciebie bylo tak samo :)

      Usuń
  18. ale wszyscy wkoło kuszą laminowaniem ;) chyba muszę się zaopatrzyć w żelatynę i spróbować tego osobiście ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za tego posta. Świetne informacje o laminowaniu żelatyną :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jeszcze mnie żelatynomania nie ogarnęła, może przez to, że nie mam jej obecnie w domu :D
    ale wypróbuję, żeby zobaczyć jaki efekt da na moich włosach, i ten lotion mnie zaciekawił ;)

    a włosy masz przecudne, aż szkoda, że przez monitor nie można ich dotknąć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez to az tak bardzo nie kusilo ale chcialam porownac efekty z lotionem

      Usuń
  21. Pięknie się błyszczą:)
    Ja laminowała włosy ostatnio podoba mi się efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  22. jak to nie jest czarny to... ;)
    ech. faceci. nie zauważają wielu rzeczy
    choć mam dwóch znajomych, ktorzy zwracają uwagę na najmniejszy szczegół

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oszaleje :D
      a dla mnie jak bum cyk czerń ;)

      Usuń
    2. To chyba ja mam spaczony obraz czerni :D

      Usuń
  23. Masz tak piękne włosy jak aktorki w filmach Bollywood <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś zrobiłam sobie trochę tego psikadełka z żelatyny i cudnie nabłyszczała mi włosy, a u mnie o błysk na włosach jest baardzo trudno :) Co do laminowania też ostatnio robiłam, wielkiego 'wow' nie było, ale za parę dni znów spróbuję tylko pokombinuję np z inną odżywką/maską :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psikadelko tez za mna chodzilo, dobrze wiedziec, ze u kogos sie sprawdza.

      Usuń
  25. Przepiękne włosy :) patrząc na dawniejsze zdjęcia twoich włosów to jest ooooooooogromna różnica. Odpowiednio dobrana pielęgnacja przynosi meega efekty ;p

    pozdrawiam ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak roznica jest znaczna, wygladzily sie i juz nie sa takie suche :p

      Usuń
  26. Muszę sobie spisać nazwy tych ziół. Ostatnio byłam w zielarskim i miałam problem, bo nie wiedziałam, czy chodziło o bylicę pospolitą czy o bylicę boże drzewko. Pani trochę na mnie dziwnie patrzyła, jak nie umiałam się zdecydować;) W końcu wzięłam inne rzeczy, co do których byłam pewna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba bylo brac oba :D

      Usuń
    2. Wolałam nie ryzykować, że nałożę na włosy nie to, co trzeba;P Ostatnio byłam zaspana i chciałam zmywać makijaż kremem z filtrem:D Na szczęście się opamiętałam;)

      Usuń
  27. Po lotionie są śliczne!Jak dla mnie twoje włosy mają taki prawie czarny kolor :P ładnie wyglądały na zdjęciu z kwietnia w takim jaśniejszym brązie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy taki zloty polysk uzyskaly dzieki bezbarwnej hennie.

      Usuń
  28. Lotion bardziej przypadł mi do gustu niż laminowanie... z tym, że u mnie ocet sieje spustoszenie i dodaję soku z cytryny :) Po tym drugim (? - nic innego "nadzwyczajnego" nie stosowałam) zaczęły rozdwajać mi się włosy... jeszcze nie wiem czy to ma 100% związek z żelatyną i mam zamiar spróbować laminowania ponownie po podcięciu... ale jakoś nie bardzo mi się spieszy, żeby znów iść podcinać po kolejnej żelatynowej próbie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sie polamaly po zelatynie z aloesem :/

      Usuń
  29. Że masz przepiękne włosy to pewnie wiesz ;)
    Fajnie prowadzony blog i ciekawe wpisy :) :)

    Polecam także blog mojej koleżanki o zakupach: http://biancofragola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne masz włosy, kondycja moich znacznie się poprawiła odkąd zaczęłam zaglądać na twojego bloga :-)
    A dziś dorwałam a raczej wyrwałam korzeń łopianu:
    http://i127.photobucket.com/albums/p145/ssstrzalka/DSC01506.jpg
    Idę zaraz go oczyścić i zrobić olej łopianowy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No po wyczyszczeniu została go połowa, ale chyba jeszcze poszukam gdzieś na rowach i potem ususzę, żeby mieć na zimę ^^

      Usuń
  31. KOBIETOOO!!:) ja nie patrze na maski ja widzę tylko twoje włosy są obłędne!

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej:)
    Ja mam takie pytanko jeśli chodzi o wcierki (akurat mam na myśli tą Jantara), jak pogodzić wcierki i olejowanie?
    Tą wcierkę należy stosować przecież codziennie, a więc poprawnym będzie zastosowanie oleju na wcierkę?
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz jedno stosowac rano a drugie wieczorem. Zdarzalo mi sie jednak to laczyc i nakladac wcierke a po 15 minutach olej.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...